Reklama

Stracił pracę, bo nie upilnował grających w piłkę

01/06/2016 17:03

Wójt gminy Wiązownica zwolnił pracownika, któremu powierzono zarządzanie boiskami Orlik w Wiązownicy. Głównym powodem było to, że nie przypilnował grających w piłkę chłopców, w czasie gdy tuż za płotem przechodziła procesja w czasie sobotniej mszy św.

W Wiązownicy boiska Orlik dzieli od kościelnego placu tylko ogrodzenie z siatki. Młodzi sportowcy nie tylko nie przerwali gry, ale do uszu części wiernych doleciały słowa uznawane za niecenzuralne. Wspomniał o tym ksiądz proboszcz na niedzielnym kazaniu. – Nie mogę takich przypadków ignorować. Nikt nie zmusza młodych ludzi do uczestnictwa w uroczystościach kościelnych, ale zadaniem opiekuna czuwającego nad boiskiem jest także wychowywanie w szacunku do innych i do ich katolickiej tradycji – mówi wójt. 

W chrześcijańskiej tradycji przyjęto, że osoby, które mija ksiądz niosący Najświętszy Sakrament, powinny się zatrzymać i uklęknąć, pokazując w ten sposób szacunek dla Eucharystii. Dobre wychowanie mówi, że należy uszanować zwyczaje innych. W Wiązownicy doszło do zgrzytu, który spowodował zdecydowaną reakcję wójta. 


erka
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama