Reklama

Świąteczne konflikty rodzinne – jak przetrwać spotkania przy stole


Święta – z zasady – powinny być czasem spokoju i odpoczynku, ale często zamieniają się w emocjonalny maraton. Przy jednym stole siadają osoby o różnych poglądach, temperamentach i doświadczeniach. Dlaczego grudniowe spotkania tak łatwo przeradzają się w konflikty i co zrobić, by nie zrujnowały nam świątecznego nastroju?


Co sprawia, że właśnie ten moment – wspólny, świąteczny posiłek – staje się areną napięć?

W okresie świątecznym rośnie presja – chcemy, żeby było idealnie, „jak kiedyś”, a jednocześnie jesteśmy zmęczeni przygotowaniami, zakupami i spełnianiem oczekiwań – i swoich, i innych. Do tego często spotykamy się z osobami, których nie widzimy na co dzień, a więc z pełnym bagażem dawnych emocji. To wszystko sprawia, że nawet drobna uwaga może wywołać wybuch. Wspólne siedzenie w dużym gronie prowokuje porównania, komentarze i niewygodne pytania, od których na co dzień łatwo uciec.

Reklama

Jakie tematy najczęściej wywołują napięcie? Czy konflikty „przy świątecznym stole” mają zwykle swoje źródło w bieżących sytuacjach, czy raczej w dawnych, nierozwiązanych historiach rodzinnych?

Numerem jeden od lat jest polityka, która natychmiast podnosi temperaturę. Zaraz za nią są kwestie osobiste: dzieci (lub ich brak), praca (tak samo), związki, wygląd, waga, styl życia. Wiele rodzin wraca do stałych skryptów: żartów, które nikogo nie śmieszą, czy porównań odnoszących się do innych członków rodziny, a to, nie dość, że często bywa bolesne, to uruchamia stare historie i zadry.

Reklama

Jak reagować, gdy atmosfera gęstnieje? Co zrobić, gdy widzimy, że rozmowa skręca w stronę kłótni?

Zatrzymaj reakcję, weź oddech, zauważ swoje emocje i dopiero podejmij decyzję. Dobrym rozwiązaniem jest też przynajmniej chwilowa zmiana miejsca – spacer, przeniesienie rozmowy do kuchni, prośba o pomoc przy wykonaniu jakiejś czynności. Taka zmiana klimatu nie stanowi ucieczki od tematu, ale jest krokiem w dbaniu o relacje. 

A jeśli ktoś przekracza nasze granice lub zadaje niewygodne pytania?

Psychologowie mówią dobitnie: mamy prawo zadbać o siebie. Wystarczą krótkie komunikaty typu: „nie chcę o tym rozmawiać”, „zostawmy ten temat”. Jeśli to nie działa – nie bójmy się odejść od stołu. Święta razem to przywilej – nie obowiązek.

Reklama

Jakie praktyczne wskazówki można przekazać osobom, które obawiają się świątecznych spotkań?

Ustal wcześniej, jak długo chcesz zostać. Możesz powiedzieć gospodarzowi z wyprzedzeniem, że masz inne obowiązki lub musisz wcześniej wyjść. Sama świadomość, że masz wyjście awaryjne, często obniża stres. Jeśli obawiasz się niewygodnych pytań, miej pod ręką kilka własnych tematów, ale też krótkie, grzeczne odpowiedzi, które dadzą Ci poczucie kontroli nad sytuacją. Czujesz, że atmosfera gęstnieje? Idź „na przerwę”. Wyjdź na chwilę przewietrzyć się, pomóc w kuchni czy posiedzieć chwilę w innym pokoju. Kilka minut ciszy może uratować cały wieczór. Ustal priorytety – nie musisz brać udziału we wszystkich spotkaniach. Zastanów się, które są dla Ciebie najważniejsze, a z których możesz zrezygnować bez wielkiej straty. Przygotuj sobie „nagrodę” po wszystkim. Nie musi to być nic spektakularnego – wystarczy ulubiony film, dobra książka czy długa kąpiel – coś, co Cię uspokoi i na co możesz czekać. Świadomość nagrody często pomaga przetrwać trudniejsze momenty.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama