Wielu mieszkańcom przypadła do gustu inicjatywa pod hasłem „Przemyska Scena Letnia”. Ale rzecz w tym, że odkąd scenę przeniesiono w okolice wyjścia z Podziemnej Trasy Turystycznej i niedawno ustawionych leżaków, mieszkańcy Rynku nie mają lekko.
– Akustyka tego miejsca sprawia, że przez 3 godziny grania nie sposób otworzyć okna. Rozumiem potrzebę promocji nowej części Rynku, jednak dobrze byłoby też mieć na względzie mieszkańców tej okolicy. Stara lokalizacja sceny nie nastręczała takich problemów, właśnie ze względu na inną akustykę tego miejsca. Teraz trudno we własnym domu wytrzymać. Szczególnie że koncertujący często zostają po 22 i mimo że już nie grają, prowadzą głośne rozmowy, co też zakłóca spokój mieszkającym w sercu miasta – zauważa Czytelnik.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze