Reklama

Szczepić się czy się nie szczepić?

05/01/2021 13:42

Jest pytanie i jest dylemat, co z tą szczepionką na COVID-19, czy jest w pełni bezpieczna, jak głoszą oficjalne czynniki, czy też pociąga za sobą groźbę wszczepienia jakiegoś chipa, jak twierdzą radykalni oponenci. Dylematu tego dzisiaj na pewno nie rozstrzygniemy, bo nie dysponujemy wystarczającymi twardymi danymi, które potwierdziłyby pierwszą lub drugą tezę.

Osobiście dziwię się tym wszystkim, którzy z ręką na sercu, jak to uczynił np. jeden z wypowiadających się profesorów, gorliwie zapewniają o pełnym bezpieczeństwie, nawet nie wspominając o tym, że nie przeprowadzono szeregu badań odnośnie korelacji substancji zawartych w szczepionce z preparatami farmakologicznymi stosowanymi w innych lekach aplikowanych milionom pacjentów dziennie.

Z dużą rezerwą też należy podchodzić do groźnie brzmiących ostrzeżeń o możliwych tragicznych konsekwencjach modyfikacji DNA czy zamiaru depopulacji globalnej. Z tego chaosu informacyjnego trudno jest przeciętnemu mieszkańcowi „Pcimia Wysokiego” ustalić stan faktyczny i podjąć racjonalną, w pełni odpowiedzialną decyzję dotyczącą zaszczepienia się. A problem to istotny, bowiem od jakości szczepionki i liczby zaszczepionych zależy w dużej mierze opanowanie pandemii.

Póki co mamy spektakl pt. „Szczepienie”. W świetle fleszy i kamer, z transmisją live, zaszczepiono naczelną pielęgniarkę, a dokonał tego dyrektor szpitala. Zazwyczaj to pielęgniarki robią zastrzyki i szczepią pacjentów, ale widocznie scenarzysta tego spektaklu miał inną koncepcję, nazwałbym ją demokratyczną. Nieco zawalił reżyser, bo nie ustawił lekarza w odpowiedniej pozycji podczas kulminacyjnego momentu, a licznie zgromadzona widownia domagała się replay. Dość groteskowo to wyglądało, ale poszło w eter. 

„Szczepienie ponad podziałami politycznymi”, bo taki tytuł nadano spektaklowi szczepienia dwóch marszałków obu izb parlamentu w TVN24, również miało atrakcyjną oprawę. Kraska z Kosiniakiem to kolejna para medialnie szczepiona. Szczepionka zdominowała wszystkie przekazy medialne, wylewa się z każdego zaułka i wypełnia naszą przestrzeń myślową. A my myślimy i ulegamy wpływom zewnętrznej narracji.

Ale czy propagandyści nie przedobrzą, „bo co za dużo, to niezdrowo”. Przecież w interesie nas wszystkich leży to, aby jak najwięcej z nas się zaszczepiło, aby tak skroić przekaz, by przekonać i zachęcić jak największą liczbę osób, aby nie wykorzystywać tego spektaklu politycznie, bo jak wiadomo, politycy cieszą się najniższym zaufaniem społecznym.

Owszem, jak powiedział minister zdrowia Niedzielski w wywiadzie radiowym, nie ma wśród nas takiej osobowości, która mogłaby, wzorem Elvisa Presley’a, przekonać większość społeczeństwa do ukłucia w ramię. Takiego autorytetu w tej chwili nie znajdziemy (chociaż może byłby taki jeden, ale nie wiem, czy by się zgodził i za jaką kasę), dlatego potrzebne są nie skrajnie tendencyjne przekazy za i przeciw, i to do tego głoszone przez tych samych „miernych, biernych, ale wiernych” ekspertów, tylko obiektywne materiały dostosowane do różnych poziomów percepcji odbiorców, w których zostaną przedstawione korzyści i rzeczywiste zagrożenia poszczepienne.

Trzeba jasno powiedzieć, że niepożądane odczyny poszczepienne NOP mogą wystąpić po każdej szczepionce, że nie ma w Polsce rzetelnego systemu ich rejestracji, nie ma systemu gwarantującego odszkodowania, że dochodzenie roszczeń jest skomplikowane i kosztowne itd., itp. Zatajanie pewnych informacji lub brak należytej informacji rodzi dezinformację. I z tym procesem mamy dalej do czynienia, a brak spójnego przekazu rodzi podejrzenia. Dlaczego wielu lekarzy odmawia szczepień, dlaczego nie wszystkie pielęgniarki chcą być szczepione, dlaczego wielu fizjoterapeutów odmawia szczepień i jest zmuszona przez pracodawcę do ich wykonania pod groźbą utraty pracy? Takie przykłady można mnożyć i mnożyć.

Około 60 proc. społeczeństwa z badań IBRiS nie jest przekonana do wkłucia i należy przekonać co najmniej połowę z nich. Nie pomogą prośby i groźby, nie pomogą przywileje dla tych co „na tak” lub ograniczenia dla tych co „na nie”. Potrzebna jest rzetelna informacja i pełna odpowiedzialność za efekt końcowy i to nie tylko ten za miesiąc czy dwa, tylko odpowiedzialność na lata.

Mieliśmy już przykłady szczepionek o negatywnych konsekwencjach zdrowotnych, za które wypłacane są odszkodowania, np. szczepionka Pandemrix na świńską grypę, a szwedzki minister zdrowia przepraszał społeczeństwo i to nie raz. Przecież to logiczne, że na każdy produkt udziela się gwarancji jakości i producent ponosi odpowiedzialność za skutki wynikające z nienależytego dopracowania lub wykonania swojego produktu.

Dlaczego tak nie jest w przypadku szczepionek, dlaczego WHO w komunikacie poinformowało, że odpowiedzialność leży po stronie państw? Kolejne pytania się nasuwają, więc lepiej już nie drążyć, bo przecież gra idzie o uodpornienie co najmniej 75 proc. Europejczyków, a przecież jesteśmy nimi. 15 stycznia ruszy proces rejestracji osób chętnych do przyjęcia pierwszej dawki szczepionki pod numerem infolinii 989. Im więcej się dowiemy, tym bardziej świadomą i odpowiedzialną decyzję każdy z nas będzie mógł podjąć.

Zaklinanie rzeczywistości i ręka na sercu oraz pokazowe szczepienia czy reklamy to niewystarczające metody. COVID-19 to podstępna i paskudna choroba, może wywołać bardzo przykre dolegliwości i jeszcze gorsze konsekwencje zdrowotne odroczone w czasie, więc chciałbym poznać odpowiedzi na nurtujące nas pytania, tak bym mógł podjąć w pełni świadomą decyzje. Czekam na to.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Tadeusz - niezalogowany 2021-01-05 15:15:34

    No i mamy medialnych "wrogów ludu" czyli parę osób zaszczepionych poza kolejnością.Pytanie .Po co taka nagonka?Otóż odwrotnie jak inne państwa nie mamy dostatecznej ilości czczepionek by rozpocząć szczepienia.Karmi sie nas jakim samochodem rozwozi się szczepionki, jakie lodówki, jakie igły i inne duperele.A szczepienia tak prawdę mówiąc nie wiadomo kiedy będą.Zatem mamy zapisy na zapisy,formularze i inne duperele.Ale to jest właśnie naszym urokiemW innych państwach szczepią  już po 100 tysięcy dziennie a u nas jak będą szczepionki to prawdopodobnie braknie igieł lub strzykawek a może nawet będzie ślizgawica i szczepienia bedą w ilościach śladowych.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Nick - niezalogowany 2021-01-05 16:43:39

    18 zaszczepionych poza kolejnością (co jest naganne) to wielki dramat, który nie schodzi z pierwszych stron gazet, ale 26 ampułek, które zutylizowano, bo nie było komu ich dać, to wielki sukces władz.  Propagandyści z PRL mogliby się uczyć od tych współczesnych. Czy ta sytuacja nie przypomina nam sceny z parówkami z filmu Miś?– Zniknięcie tych parówek spowodowało niemały zamęt. To fakt...– ... Był to jednak zamęt grubymi nićmi szyty i wiemy, lepiej jakiej propagandy kryje się za tymi nićmi...– ... Dlatego też, te zniknięte parówki zewrą jeszcze bardziej nasze szeregi...– To wszystko każe nam powiedzieć mocno i stanowczo...– ... parówkowym skrytożercom mówimy NIE!– Brygada młodzieżowa zobowiązuje się zaciągnąć wartę młodzieżową przy nowo zakupionych parówkach, dla uczczenia rocznicy powstania naszego przedsiębiorstwa.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    r n - niezalogowany 2021-01-05 20:12:29

    ''Władze medyczne nadal kłamią. Szczepienia są katastrofalne dla układu odpornościowego. To powoduje wiele chorób. My wręcz zmieniamy nasz kod genetyczny poprzez szczepienia. Szczepienie jest największą zbrodnią przeciwko ludzkości'' - Dr Ghisaline Lanctot - , autorka książki pt. ''Medical Mafia'' 2002

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama