To może zabrzmieć jak żart, ale instrukcja użytkowania kładki pieszo-rowerowej w Przemyślu zabrania w zimie posypywania jej nawierzchni w razie pojawienia się oblodzenia! Ktoś, kto chce nią przejść albo przejechać rowerem, robi to na własne ryzyko.
– Pewnego wieczoru chciałem skrócić sobie drogę i przejść przez kładkę. Było ciemno, więc nie widziałem, w co się pakuję! Kładka przypominała taflę lodowiska. Nikt jej nie posypał, niewidoczna była tabliczka informująca o śliskiej nawierzchni. Wręcz doczołgałem się, uporczywie trzymając się balustrady, na drugą stronę, ale moim zdaniem to skandal! Po co i dla kogo powstała ta kładka? Przez pół roku jest funkcjonalna, a przez drugie pół już nie? – zastanawia się jeden z przemyślan[paywall].
Drugi dodaje: – Gdybym chciał dzisiaj (15 stycznia br. – przyp. aut.) przejechać ścieżką na rowerze, to nie mam szans. Jest zasypana przez śnieg. A przecież ścieżka to taki sam pas ruchu, jak ulica czy chodnik! Dlaczego odpowiedzialne służby jej nie odśnieżyły ? Przypuszczam, że gdyby to zdarzyło się w Rzeszowie, poleciałoby kilka głów. Nasz prezydent jednak woli chodzić na spotkania opłatkowe, zamiast przejechać się po mieście i zobaczyć, co się dzieje!
Nie było żadnym problemem sprawdzenie doniesień poirytowanych mieszkańców. Ścieżka rzeczywiście zasypana była dokumentnie, a na kładce było ślisko. Śnieg zaczął padać 15 stycznia br., więc założyliśmy, że może być to zwykły wypadek przy pracy, a pierwszy z naszych rozmówców wyolbrzymia sytuację, jednak odpowiedź, którą otrzymaliśmy z przemyskiego magistratu, dosłownie nas poraziła!
– Gwarancja i rękojmia, której udzielił wykonawca na roboty budowlane, w przypadku kładki pieszo-rowerowej wynosi sześćdziesiąt miesięcy, czyli pięć lat. Instrukcja jej użytkowania zabrania w okresie zimowym solenia powierzchni pomostu oraz rejonu w sąsiedztwie kładki, czy też skuwania lodu, zważywszy na wykonaną z drewna kompozytowego konstrukcję, którą sól po prostu mogłaby uszkodzić – tłumaczy rzecznik prasowy Urzędu Miasta w Przemyślu Witold Wołczyk. – Obawy o bezpieczeństwo przechodzących tamtędy osób i oblodzenie pomostu są zrozumiałe, ale z obserwacji służb miejskichi zgłoszeń mieszkańców nie wynika, żeby doszło do takich sytuacji w trakcie trwającej zimy. To pierwszy rok, kiedy przemyślanie korzystają z kładki, będziemy więc obserwować, jakie pojawiają się problemy związane z jej użytkowaniem i na bieżąco, w porozumieniu z wykonawcą, je rozwiązywać – zapewnił.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Pół roku to już dawno nie było oblodzenia. Zaniepokojony Przemyślanin trochę przekolorował swoim zapytaniem.
Skoro solą nie można, to może samym piachem?
A swoja droga kładka?skoro nie ma komu normalnie utrzymac jezdni a TY płaczesz o kładke/?
Ani to ładne, ani funkcjonalne jak się okazuje. Jak zawsze bubel za ciężkie pieniądze.
Chyba głównie jeździsz samochodem, bo ja akurat od półtora tygodnia ślizgam sie po lodzie na chodnikach.
Posypcie piaskiem też pomaga może nie roztopi lodu ale nie będzie slisko
Proponuję zastosować popiół drzewny np. z kominków. Popiół to doskonały i ekologiczny nawóz. Zawiera sporo potasu (K2O), fosforu (P2O5) i wapnia (CaO) oraz mikroelementy.
Znowu macie problem, Przemyślanie? Teraz nie umiecie posypać kładki piaskiem... bez soli... No cóż... może lepiej byłoby Wam tam, gdzie Wasze miejsce - na Ukrainie...
Proponowałbym przed kładka postawić budke z obuwiem wymiennym do przejścia przez kładkę (najlepiej z kolcami) będzie można przejść bezpiecznie i przy okazji będzie można coś zarobić
nie macie o czym pisać i to dosłownie, takie pierdoły...
Przemysl i okolice to Ukraina, Slask to Niemcy a gdzie jest Polska??? Jaki z Ciebie patriota ze tak lekko bez walki oddajesz po kawalku zadarmo polska ziemie???
A jednak przydałaby się w tym momencie nazwa kładka pod wezwaniem "Michała Anioła" !Patron chroniłby wtedy zamiennie za sól i piasek.
trociny pomogą ale kto pomyśli w tym mieście
Łyżwy i jazda na drugą stronę kładki, miliony na kładkę a bezrobocie dalej panuje, i małe zarobki kuźwa. Dajcie ludziom pracę może coś zrobicie dla Przemyśla. Kładka zabudowana a w Zimie 0 ludźi widać bo ślisko tak że zabić się można, śmiech na kładkę . . .
Pół roku to już dawno nie było oblodzenia. Zaniepokojony Przemyślanin trochę przekolorował swoim zapytaniem.
Skoro solą nie można, to może samym piachem?
A mowiłem ze lepszy byłby most zwodzony