Mimo stu lat, zachowuje świetną formę. Jest oczkiem w głowie najbliższych, którzy seniorkę rodu darzą wielką atencją. Być może to dobre geny są w jej przypadku receptą na długowieczność. Pani Kazimiera Lechowicz z Olszan w gminie Krasiczyn świętowała właśnie swoje setne urodziny. Jubilatkę, która jest stałą czytelniczką naszej gazety, odwiedziła delegacja z urzędu gminy oraz KRUS. Nie obyło się bez hucznego urodzinowego przyjęcia.
Dostojnej jubilatce najbliżsi zrobili piękną niespodziankę. Najpierw wzięła udział w mszy św. w kościele pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Olszanach, którą w jej intencji odprawił 5 września ks. Jan Bator. Po niej zorganizowano dla pani Kazimiery fetę w świetlicy w Olszanach. Jej setne urodziny były wielkim wydarzeniem. „Dwieście lat” zaśpiewała jej niemal cała najbliższa rodzina oraz wójt gminy Krasiczyn Krzysztof Dobrowolski wraz z kierownikiem Urzędu Stanu Cywilnego Tomaszem Pankiewiczem. W imieniu własnym, rady gminy oraz całej lokalnej społeczności złożyli oni dostojnej jubilatce najserdeczniejsze życzenia.
– Dzisiejsza uroczystość jest wyjątkowa. Spotkaliśmy się z okazji stulecia urodzin, to dla nas, mieszkańców gminy, ogromny zaszczyt, że na naszym terenie mamy tak dostojnego gościa. Te 100 lat życia to wyjątkowy dar, który pani otrzymała od Boga. Na swojej drodze życia na pewno spotkała pani wielu ludzi, dla których była pani inspiracją i motywacją. Niech zawsze gości na pani twarzy uśmiech i niech dalsze lata upłyną w otoczeniu życzliwych i pomocnych osób – zwrócił się do pani Kazimiery gospodarz gminy, przekazując na jej ręce kwiaty oraz list gratulacyjny podpisany przez premiera Donalda Tuska.
Reklama
„Obchodzenie tak imponującej rocznicy jest przywilejem, którego dostępują tylko nieliczni. Możliwość obserwowania i przeżywania ludzkich losów dała Pani niepowtarzalną perspektywę oraz bogactwo życiowej mądrości. Wierzę, że dzielenie się tym doświadczeniem było radością zarówno dla Pani, jak i wszystkich, którzy mieli sposobność z niego korzystać” – można wyczytać w jego treści.
Osobne gratulacje głównej bohaterce popołudnia złożyły też od reprezentujące Placówkę Terenową KRUS w Przemyślu Liliana Świta (kierownik) i Beata Mazurek, które – prócz bukietu kwiatów – przekazały na jej ręce okolicznościowy list parafowany przez prezesa Kasy Rolniczej Ubezpieczenia Społecznego Tomasza Ślusarczyka oraz przyznane z urzędu świadczenie honorowe.

Kazimiera Lechowicz urodziła się 3 września 1926 roku w Lipie w gminie Bircza. Do Olszan sprowadziła się za sprawą córki Danuty, z którą obecnie mieszka.
– Mama przeprowadziła się do mnie w latach 90. W Lipie chodziła do szkoły. Miała 13 lat, kiedy wybuchła wojna. Z racji na trudne czasy, jakie nastały, umiała się posługiwać także językami ukraińskim i niemieckim. Do dziś pamięta, jak przyszło jej uciekać na plebanię, gdzie potem się ukrywała i pracowała. Wszystkie te wspomnienia żyją w niej do chwili obecnej – opowiada córka jubilatki Danuta Rożek.
Reklama
Oprócz pani Kazimiery w domu było jeszcze siedmioro rodzeństwa. Jeden z braci – Władysław Chrobak – zginął...
Przeczytałeś tylko fragment tekstu. Chcesz przeczytać całość i inne artykuły premium? Nieograniczony dostęp do pełnych tekstów od 19 groszy dziennie! Masz już wykupiony dostęp? Zaloguj się
Pozostało 39% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze