– Takich smaków na co dzień się nie spotyka w sklepie – mówi Radosław Michalski, prezes Fundacji Dziedzictwo Przyrodnicze o sokach z nowo powstałej tłoczni soków w Nowych Sadach. Zakład będzie skupywał owoce od okolicznych sadowników. Zakontraktowanych ma już ponad 40 umów.
Produkcja ruszy w przyszłym roku. W tłoczni będą produkowane soki jabłkowe ze starych odmian jabłek i innych owoców pozyskiwanych ze starych sadów, które zachowały się na Pogórzu Przemyskim.
– Oprócz soków powstawać będą również[paywall] przetwory z dzikich owoców i ziół, by produkcja nie była prowadzona wyłącznie w sezonie zbioru jabłek. Nowy obiekt powstał z myślą o mieszkańcach gminy Fredropol. Dzięki niemu powstaną nowe miejsca pracy. Jednocześnie jabłka będą skupowane od lokalnych rolników – mówi Radosław Michalski.
Pracę w nowym zakładzie znajdzie kilkanaście osób. Firma ma już podpisane kontrakty z ponad 40 właścicielami sadów, którzy będą dostarczać owoce. – Chcemy zachęcić ludzi do tego, żeby zachowali te stare jabłonie i ich nie wycinali – tłumaczy. – Wszystko jest ekologiczne i certyfikowane. Będzie to więc produkt z górnej półki – dodaje.
Zakład może rocznie przerobić ok. 500 ton jabłek. Jak zapewnia R. Michalski, zbyt jest zapewniony, a klienci już czekają na dostawy. Soki będzie można kupić w internecie oraz w Punkcie Informacji Turystycznej w Nowosiółkach Dydyńskich.
Otwarciu tłoczni towarzyszyło poświęcenie nowej kapliczki świętego Franciszka z Asyżu, która stanęła przed Punktem Informacji Turystycznej w Nowosiółkach Dydyńskich, prowadzonym przez Fundację Dziedzictwo Przyrodnicze.
W uroczystości wzięli udział przedstawiciele samorządu z gminy Fredropol, mieszkańcy Nowych Sadów i Nowosiółek Dydyńskich, przedstawiciel Straży Granicznej, dyrektor Magurskiego Parku Narodowego. Uroczystość poprowadził ojciec Stanisław Jaromi, franciszkanin, który kieruje Ruchem Ekologicznym św. Franciszka z Asyżu (REFA).

fot.Tomasz Nabiałkowski
Przy nowej kapliczce św. Franciszka.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Szok , wróci 5 mil Polaków do roboty .
wystarczy napisać że powstanie tłocznia, teraz każdy warsztat samochodowy, myjnia ręczna czy sklep powinien zaczynać się stwierdzeniem że da pracę kilkunastu osobom, no ale to Podkarpacie...żenada
Brawo brawo, jak odwiedzę Arłamów to chętnie wpadnę na degustacje.
Widzę że pod flagą fundacji można robić różne interesiki.
A Pomona w ruinie a mogłoby pracować nie 12 a 120
Bravo, i o to chodzi, tak trzymać.
Niech się uda
Szok , wróci 5 mil Polaków do roboty .