W obecności m.in. prezydenta Przemyśla Roberta Chomy odsłonięto dzisiejszego (20 maja br.) popołudnia na przemyskim rynku pamiątkową tablicę upamiętniającą 35. rocznicę zakończenia rejsu non stop dookoła świata kapitana Henryka Jaskuły. Niczym na Promenadzie Gwiazd w Międzyzdrojach tablica zamontowana została na brukowanej płycie rynku.
Pomysłodawcami i równocześnie fundatorami tablicy są przemyscy żeglarze, zrzeszeni w kilku klubach. Autorem projektu jest Roman Taworski, a tablica wykonana została w jednej z przemyskich odlewni. Szkoda, że podczas uroczystego odsłonięcia tablicy zabrakło 92-letniego obecnie kapitana Henryka Jaskuły, ale nie pozwolił mu na to stan zdrowia. Można było być jednak pewnym, że podczas tej uroczystości był „duchem”, poinformował o tym bowiem zgromadzonych prezydent Przemyśla Robert Choma, który kilka godzin wcześniej gościł w domu kapitana. H. Jaskuła bardzo się wzruszył, żartując, że[paywall] w takim razie postara się dotrzeć na uroczystości związane z... 50. rocznicą zakończenia tej niezwykle śmiałej eskapady. – W 2008 roku, także na nasz wniosek, przemyskich żeglarzy, kapitan Henryk Jaskuła został Honorowym Obywatelem Miasta Przemyśla. Chcieliśmy pójść dalej, bo jego wyczyn na skalę światową nie może zostać zapomniany – tłumaczy jeden z inicjatorów przedsięwzięcia, zapalony żeglarz, radny miasta Przemyśla, Tomasz Kulawik. – Wszystko zrobiliśmy własnymi rękami. Zbieraliśmy mosiężny złom, zleciliśmy wykonanie projektu i odlanie tablicy. Samodzielnie zamontowaliśmy ją na przemyskim rynku – dodał.

fot.Mariusz Godos
Pamiątkowa tablica wmurowana w brukowaną płytę przemyskiego rynku, upamiętniająca 35. rocznicę zakończenia rejsu dookoła świata przez kapitana Henryka Jaskułę.
Kapitan Henryk Jaskuła w samotny rejs dookoła świata na „Darze Przemyśla” bez zawijania do portów rozpoczął 12 czerwca 1979 roku. Na pokładzie miał tylko radio, które pozwalało jedynie na odbiór oraz UKF do łączności na krótkim dystansie. Nie miał tratwy ratunkowej. Nie dostał jej, gdyż jej atest kończył się cztery miesiące przed planowanym końcem rejsu, a na kupno nowej nie było czasu. Jako zapasy żywności służyły mu konserwy mięsne Baltony, grochówka od wojska, chleb w dwukilogramowych porcjach, 500 litrów wody (z czego zużył 300, dzięki wykorzystaniu deszczówki), 24 butelki spirytusu, kilka piw i win (alkoholu starczyło do połowy rejsu). Rejs trwał 344 dni, a trasa prowadziła z Gdyni, wokół Przylądka Dobrej Nadziei, na południe od Australii i Nowej Zelandii, wokół Przylądka Horn z powrotem do Gdyni. Zakończył się 20 maja 1980 roku.
(za Wikipedią)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Wielkich, ktorzy slawia Przemysl, mieszkancy tego grodu powinni utrwalac w przestrzeni publicznej i we wszystkich publikatorach dotyczacych miasta. Inicjatywa z pamiatkowa plyta dla wielkiego zeglarza, Henryka Jaskuly, jest godnym przykladem takiego postepowania. Chwala inicjatorom i licze na kontynuacje tego pomyslu.
Wielkich, ktorzy slawia Przemysl, mieszkancy tego grodu powinni utrwalac w przestrzeni publicznej i we wszystkich publikatorach dotyczacych miasta. Inicjatywa z pamiatkowa plyta dla wielkiego zeglarza, Henryka Jaskuly, jest godnym przykladem takiego postepowania. Chwala inicjatorom i licze na kontynuacje tego pomyslu.