Reklama

To nie są ekolodzy, to ekoterroryści

29/02/2016 17:09

„Ekoterroryści” i „ekobiznesmeni” to główne określenia wobec Fundacji Dziedzictwo Przyrodnicze, wypowiadane podczas ostatniej sesji Rady Gminy Bircza. Radni powiedzieli zdecydowane „nie” dla utworzenia nowych pomników przyrody.

Powodem do dyskusji był wniosek Fundacji Dziedzictwo Przyrodnicze o uznanie 430 drzew z terenu gminy za pomniki przyrody, z czego 225 dotyczy buka zwyczajnego, a 134 jodły pospolitej. Zgodnie z prawem, aby tak się stało, odpowiednią uchwałę musi podjąć rada gminy.
Nadleśniczy Nadleśnictwa Bircza Zbigniew Kopczak podkreślał, że ochrona przyrody na podległym mu terenie z roku na rok jest coraz większa. Wskazywał, że jodeł i buków w birczańskich lasach jest dużo. – To świadczy o tym, że gospodarka prowadzona jest w sposób należyty – mówił. – Po poszerzeniu Puszczy Białowieskiej, wszyscy ekoterroryści zjechali na Pogórze i w Bieszczady, żeby[paywall] otworzyć Turnicki Park Narodowy i poszerzyć Bieszczadzki Park Narodowy – dodał.
Pod adresem Fundacji Dziedzictwo Przyrodnicze i jej prezesa padło wiele gorzkich słów, wśród których określenie „ekoterroryści” padało najczęściej. Na sesji nie było jednak żadnego z przedstawicieli tej organizacji. Jej prezes swoją nieobecność usprawiedliwiał ważnym wyjazdem do Warszawy. Spotkało się to jednak z krytyką radnych, którzy uznali, że w tej dyskusji powinien uczestniczyć przedstawiciel fundacji. – Jest to zwykła arogancja ze strony fundacji. Rozmawiamy o rzeczach oczywistych, jawnych, a nie ma kto tego posłuchać i to uważam za przejaw tej arogancji. Trzeba się zastanowić, jak sformułować taką uchwałę, którą powinniśmy podjąć, żeby raz na zawsze ograniczyć te zakusy – mówił radny Artur Buczek.

Te drzewa nie są wyjątkowe
Zastępca nadleśniczego Nadleśnictwa Bircza Urszula Kapuścińska pokazała mapkę ukazującą, gdzie występują drzewa wskazane do ustanowienia jako pomniki przyrody. Zaznaczyła, że na terenie gminy można wskazać ich dużo więcej. – To potwierdza, że to nie jest jakiś ewenement, że to nie są drzewa wyróżniające się spośród innych tworów przyrody – powiedziała. Zaznaczyła, że nie można chronić jednego gatunku rośliny lub zwierząt, pomijając cały ekosystem. – Na przyrodę musimy patrzeć całościowo – podkreśliła.
Wójt gminy Bircza Grzegorz Gągola odwoływał się do zapisu ustawy o ochronie przyrody, który mówi, że pomnikiem może być twór przyrody, wyróżniający się wśród innych. – Skoro fundacja wnioskuje o utworzenie dwóch tysięcy pomników przyrody na terenie trzech gmin, skoro są one tak pospolite na naszym terenie, to jak tu się ma ustawa o ochronie przyrody? – pytał.
Zaznaczył, że na ustanowienie takich pomników nie pozwala również czynnik ekonomiczny. Wskazał na wysokie koszty ustanowienia pomników przyrody i ich późniejszego utrzymania. Wyliczał, że gmina czeka na wiele inwestycji, jakimi są drogi, oświetlenie uliczne czy kanalizacja. – Po co ludziom drogi, po co ludziom woda? Pomnik przyrody będzie ważniejszy! Ja się na to nie zgadzam, żeby stawiać wyżej przyrodę niż człowieka. Nie mówię, że ochrona przyrody jest nieważna, ale w tym wszystkim najważniejszy jest człowiek. Warto zadać pytanie, czy przyrodę należy chronić dla człowieka, czy przed człowiekiem? – powiedział.

Lasy – główne źródło utrzymania
Andrzej Cebeńko reprezentujący Konsorcjum Usługi Leśne podkreślał, że 80 procent mieszkańców gminy Bircza jest związana z gospodarką leśną. – Z Lasami Państwowymi współpracuje około 900 podmiotów – mówił. Podkreślał, że z agroturystyki   nie utrzymają się wszyscy mieszkańcy tych terenów.
Wypowiadający się, podkreślali, że ekolodzy powinni większą uwagę zwrócić na takie problemy związane z ochroną środowiska, jak kanalizacje miejscowości, czy budowa oczyszczalni ścieków. – Nic w tym kierunku nie robią, odwracają się plecami – mówili.
Obecny na sesji senator Andrzej Matusiewicz zdecydowanie opowiedział się po stronie samorządu Bircza. – Sprawa jest jednoznaczna. Nie ma podstaw do zastosowania artykułu 40 ustawy o ochronie przyrody (o ustanowieniu pomników – przyp. PB). Również ważny jest aspekt społeczny, przecież jest to jedno z głównych źródeł utrzymania mieszkańców – powiedział.
Sceptycznie do pomysłu fundacji podchodzą również władze powiatu przemyskiego, o czym mówili: wicestarosta Marek Kudła i przewodniczący rady powiatu Ryszard Adamski. M. Kudła zauważył, że ekolodzy podejmowali również działania inwentaryzacyjne w lasach prywatnych.

List Jerzego Pióreckiego w sprawie ochrony przyrody na terenie gmin Bircza i Fredropol (fragmenty):
(...)
Czy nie należałoby jednak w sposób wyważony kontynuować społecznej dyskusji w sprawie powołania wspomnianego parku narodowego. Do nadleśnictw w wyjątkiem myśliwych, nie przyjedzie masowy turysta. Przyjedzie zaś on do parku narodowego. Jest tu także sprzyjający horyzont zdarzeń, wspólnota dziedzictwa przyrodniczo-kulturowego – turystyka pątnicza, wysokie więc usytuowanie w skali kraju osobliwości i świata przyrody Pogórza Karpackiego i zespołu klasztornego oo. Franciszkanów w Kalwarii Pacławskiej.
W gminie Fredropol w najciekawszym obszarze Pogórza Karpackiego, poza sezonem letnim w Kalwarii Pacławskiej nie można wypić szklanki herbaty i zjeść posiłku lub przenocować, jak więc można mówić, że bieda będzie jeszcze większa, jak powstanie park narodowy. Nie wiem, czy populacja zwierząt leśnych, patrząc dziś na opustoszałe pola orne, będzie jeszcze większa. Nie wiem, czy nawet Natura 2000, zwłaszcza ptaki rychło się stąd nie wyniosą, ponieważ łąki, pola i pastwiska w szybkim tempie zarastają głogiem, tarniną i leśnymi gatunkami drzew. Zwierzyna leśna niebawem przejdzie na podwórkowy wikt gospodarzy. (...)
Można rzec, że każda forma dyskusji w sprawie powołania na Pogórzu Przemyskim parku narodowego ma ważne społeczne znaczenie i jest potrzebna. Zamiast dyskusji upowszechnia się publicznie jednostronny dyktat, że grozi to utratą pracy w lesie. Czy rzeczywiście te przesłania są racjonalne? Wywozi się z Pogórza, jak w Afryce, przede wszystkim surowiec w postaci kłód drzewa i korzysta z polowań. (...)

Jerzy Piórecki jest założycielem Arboretum w Bolestraszycach. W latach 1975 – 2001 był jego dyrektorem.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    As - niezalogowany 2016-03-03 18:08:02

    http://lm.facebook.com/l.php?u=http%3A%2F%2Fwiadomosci.onet.pl%2Ftylko-w-onecie%2Fpiotr-nowak-polska-lokalna-rzadza-sieci-interesow%2F32dw16&h=nAQEOOLdt&enc=AZNP7E9cjC38IrRCosqJ5wCN7-MQDi8RPIVegwGwuaX9Ho9Wt3ZwJS2vIodEIkk2hm3sh1chb3qzr8_WMQPGH1jUQOkm6s3P7Zt4ZE0dldKZIiF07SD1zLQ0u1ZzLwSwS6cE1McuxBugBZBqpj9t-2oL&s=1

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Rolnik - niezalogowany 2017-02-20 12:32:28

    Jako rolnik z terenów które miałyby wejść w strefę otuliny Turnickiego PN, całkowicie popieram działania samorządów sprzeciwiających się powstaniu kolejnego ośrodka w którym ekoterroryści mieliby jeszcze szersze pole do popisu. Banda nierobów i oszołomó, usiłująca naszym kosztem utworzyć sobie źródło dochodów. Już dziś, gdy jeszcze nie ma Parku Narodowego, a jedynie Natura 2000 i Park Krajobrazowy ekoterroryści nie pozwalają (usiłują) prowadzić normalnej gospodarki rolnej. Chcą dyktować co mamy uprawiać, a czego nie. Usiłują zabronić zmiany upraw, np. jeśli ktoś miał przez kilka lat łąki (bo nie zasiał np. zboża lub nie posadził ziemniaków z powodów ekonomicznych) oni już twierdzą że łąki są cenne i żerują na nich ptaszki, więc rolnik też musi już jeść siano gdyż ziemniaków nie może posadzić. Jeśli chcą postawić na swoim polu altankę lub budę dla psa oni każą robić pełną procedurę oceny wpływu na środowisko (2-3 lata i kilka, lub  kilkadziesiąt tysięcy złotych do łapy dla ekologa który to sporządzi). Tak wiec można się spodziewać że  po utworzeniu Turnickiego PN za wjazd na własne pole będziemy musieli płacić tym oszołomom. Precz z Parkiem i ekoterrorem. 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    xx - niezalogowany 2017-02-20 17:11:31

    i dobrze prawisz  ROLNIK to są gnoje ,nieroby i pasożyty ,wyprodukowane przez urzędasów UE i nic nie robią ,niczego nie wnoszą do gospodarki w państwie polskim a tylko  chcą rozkazywać co na swojej własności ma robić właściciel. Gnać należy takich nierobów i pasożytów co to nic własnego nie posiadają i posiadać nie będą, bo to są gołodupce na utrzymaniu lewaków i pejsatych UE.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama