W ubiegły piątek, 29 kwietnia, nad ranem przed budynkiem sądu rejonowego przy ulicy Mickiewicza doszło do tragicznego w skutkach pożaru auta.
Po godzinie czwartej rano dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu odebrał zgłoszenie o pożarze volkswagena zaparkowanego przed bramą przemyskiego sądu rejonowego przy ulicy Mickiewicza. Po tym, jak strażacy ugasili ogień, okazało się, że wewnątrz auta znajdują się spalone ludzkie zwłoki.
– Na miejscu zdarzenia pracowała grupa dochodzeniowo-śledcza pod nadzorem prokuratora oraz biegły z zakresu pożarnictwa. Na razie nie wiadomo, co było przyczyną pożaru. Ustalana jest także tożsamość ofiary – poinformowała asp. szt. Małgorzata Czechowska z Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu.
Na miejscu tragedii byliśmy kilka godzin później. Spalonego auta[paywall] już nie było, jedynie ściana sądu okopcona do wysokości pierwszego piętra, nadpalona lampa i czarny chodnik, który zmywali pracownicy, świadczyły o tym, że coś się tu wydarzyło.
Mieszkanka pobliskiej kamienicy opowiedziała, że nad ranem zbudził ją jakiś hałas i przez okno zobaczyła, jak pod sądem strażacy gaszą pożar auta.
– Ogień sięgał aż do piętra i było dużo dymu. Coś musiało się tam stać, bo widziałam, że rozstawiają czerwony parawan, jak przy wypadkach, i dużo było policji – opowiadała kobieta.
– To nie był przypadek – mówił napotkany mężczyzna.
– Nadszedłem w momencie, kiedy strażacy kończyli gasić ciemnego volkswagena golfa na jarosławskich blachach, który stał przed samym wejściem do sądu. Ludzie parkują tu swoje auta na chodniku, ale nigdy pod samym sądem, prawie przy wejściu. Poza tym doszczętnie spalona była tylko kabina, a komora silnika wyglądała na prawie nienaruszoną. Moim zdaniem wyglądało to na samobójstwo przez spalenie. Słyszałem też, że ten mężczyzna w ten sposób chciał zaprotestować przeciw temu, że sąd odebrał mu prawa rodzicielskie, ale czy tak było, to się pewnie okaże po policyjnym dochodzeniu.

fot.Jacek Szwic
Pracownicy spłukiwali z chodnika ślady pogorzeliska.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze