Pewną wygraną zakończył się dzisiaj, 8 grudnia br., ostatni w I rundzie zmagań w LOTTO Superlidze Tenisa Stołowego mecz z udziałem Kolpinga FRAC. Jarosławianie pokonali w Toruniu Energę Manekina.
Ekipa Energi Manekina znakomicie spisuje się w tegorocznych zmaganiach. Przed pojedynkiem z jarosławianami zajmowali 4. miejsce, tracąc do Kolpinga FRAC 5 punktów. W wypadku wygranej z trzy punkty mieliby podopiecznych K. Dziukiewicza na wyciągnięcie ręki. Zresztą w końcówce I rundy torunianom przyszło mierzyć się ze ścisłą czołówką. Przegrali z Dartomem Bogorią oraz Dekorglassem. W pojedynkach tych Energa Manekin wystąpiła w krajowym składzie, bez Japończyka Yuki Hirano czy reprezentanta Hongkongu Ng Pak Nama. Ale zarówno Konrad Kulpa czy Tomasz Kotowski są w stanie dobrać się do skóry każdemu.
Gospodarze nie zaskoczyli jarosławian. Nie mieli armat. W Kolpingu FRAC po raz pierwszy w tym sezonie zabrakło w składzie Daniela Góraka. Zastąpił go Artur Białek. I to właśnie on, wspólnie z K. Kulpą, byli głównymi aktorami najlepszego spektaklu w tym meczu. Rozegrali pasjonujący, pięciosetowy bój, w którym minimalnie lepszy okazał się torunianin. To był jedyny punkt Energi Manekina. W pozostałych grach miejscowi nie wygrali nawet seta. Kou Lei i Cheng Jingqi dali prawdziwy pokaz efektownego i skutecznego tenisa stołowego. Najbardziej ucierpieli na tym Damian Węderlich i Tomasz Kotowski, którzy nie mieli nic do powiedzenia w starciach z azjatyckimi gwiazdami Kolpinga FRAC.
Dzięki tym dwóm wyjazdowym wygranym jarosławianie po I rundzie zmagań zajmują 3. Miejsce w tabeli, tracąc do liderujących ekip z Grodziska Mazowieckiego i Działdowa ledwie punkt.
Energa Manekin Toruń – Kolping FRAC Jarosław 1:3
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze