Reklama

Trzy sety pod Jasną Górą. „Biszkoptowa Armia” jest zmęczona

Bohaterki są zmęczone. Tak można skwitować dzisiejszy (22 lutego br.) występ podopiecznych Piotra Pajdy pod Jasną Górą. Jarosławianki w starciu z bezpośrednim rywalem do zajęcia 4. miejsca na koniec sezonu uległy w trzech setach i wciąż muszą walczyć o tę lokatę.

Gdyby jarosławski beniaminek pokonał Częstochowiankę za trzy punkty, mógłby już świętować miejsce w pierwszej „czwórce” w tym sezonie. Wielki sukces, o którym przed sezonem można było tylko marzyć. Podobnie mogłyby powiedzieć siatkarki z Częstochowy. Prowadzone przez znakomitego onegdaj rozgrywającego, wielokrotnego reprezentanta Polski Andrzeja Stelmacha nie dały większych szans jarosławiankom. Przyjezdnym nic w tym pojedynku nie wychodziło. W secie otwarcia ugrały jedynie 11 punktów. W dwóch kolejnych było nieco lepiej, ale finalnie San-Pajda to spotkanie może zaliczyć do jednym z najsłabszych w tym sezonie. Zdarza się…

– To rzeczywiście był zimny prysznic. Teraz twardy reset i jedziemy dalej. Wszystkie najważniejsze mecze w tym sezonie dopiero przed nami! – podsumowali krótko ten występ w jarosławskim zespole.

Reklama

 

Częstochowianka Częstochowa – San-Pajda Jarosław 3:0 (25:11, 25:18, 25:18)


mars
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    XXX - niezalogowany 2020-02-23 08:27:48

    Ten redaktor  to pewnie jest alkoholikiem, bo taki tytuł tylko spragniony "sety " mógł wymyślić ! Lepszych dziennikarzy nie ma?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama