Reklama

Twój adres jest ważny. Zwłaszcza jeśli chodzi o ratowanie życia

26/12/2015 16:00

W listopadzie ruszyła kampania informacyjna Głównego Urzędu Geodezji i Kartografii „Każdy adres jest ważny”. Ma pokazać, jak ważną rolę odrywają aktualne rejestry adresowe. Istotne są również oznakowania budynków mieszkalnych, o czym przekonują ratownicy medyczni przeworskiego oddziału Falck Medycyna.

Z bazy adresowej korzysta dyspozytor znajdujący się w Przemyślu. To on przekazuje informacje, których udzielił mu rozmówca. Dane adresowe i kontaktowe wraz z opisem dojazdu przeworscy ratownicy otrzymują na tabletach.

– Czasem są sytuacje, że w systemie nie ma konkretnego adresu, dlatego zdarza się, że nawigacja nas nie poprowadzi. Wtedy kierujemy się informacjami uzyskanymi przez dyspozytora – wyjaśnia Jan. – Dlatego szczególnie ważne jest podanie dokładniejszych informacji, gdzie znajduje się potrzebujący. Warto wskazać punkt odniesienia, na przykład sklep, szkołę[paywall], przystanek, czy podać nazwę przysiółka wsi – dodaje Daniel.

Reklama

Dla ratowników medycznych spieszących z pomocą bardzo ważna jest tabliczka z numerem domu lub oznakowanie bloków i klatek. Sprawiają one, że czas oczekiwania na pomoc jest dużo krótszy.

– Ludzie umieszczają nieraz różne ozdoby na domu, a zapominają o tym najważniejszym – tabliczce z numerem. Niekiedy są one zawieszone w niewidocznych miejscach lub przysłonięte drzewami. Numer można przecież umieścić nie tylko na domu, ale również na furtce, to także jest pomocne. Zdarza się, że brakuje oznaczeń na blokach, szczególnie tych po remontach. Zrobione jest ocieplenie, położony kolor, a numerów nie ma – mówi Jan.

– Zależy nam również na tym, żeby osoby, które wzywają pomoc, okazywały trochę wyrozumiałości. Nigdy nie zdarzyło się, żeby ktoś nam podziękował. W zamian za to zawsze na powitanie pada pytanie „dlaczego tak późno?”. Ludzie na nas tylko narzekają, ale my nie odpowiadamy za warunki na drodze. Musimy pamiętać również o tym, że jedziemy ratować jedno życie, a wieziemy dwa lub trzy – dodaje Jan.

Reklama

Pierwsza pomoc na wagę złota

Czas dojazdu do potrzebującego jest również uzależniony od zachowania kierowców na drodze, którzy w różny sposób reagują na pojazd uprzywilejowany. Dlatego ratownicy uczulają innych uczestników ruchu na zachowanie ostrożności i ułatwienie przejazdu karetce. Prowadzący ją może łamać przepisy, przekraczać dozwoloną prędkość, gdy sytuacja jest uzasadniona. Musi jednak mieć pewność, że nie stworzy zagrożenia. Zdarzają się również przypadki, kiedy nierozważni kierowcy wykorzystują fakt, że droga dla karetki zostaje udrożniona. Jadą wtedy za nią i dzięki temu omijają korki. Nie zdają sobie jednak sprawy, jak wielkie niebezpieczeństwo mogą spowodować.

Reklama

– Rrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby dojechać na czas. Rodzina czy przyjaciele, którzy są przy potrzebującym, również mogą mu w tym czasie pomóc. Gdy taki człowiek jest nieprzytomny, mało  kto decyduje się na masaż serca czy ułożenie w pozycji bezpiecznej. Przeprowadza się teraz wiele pokazów, podczas których każdy może się nauczyć udzielania pierwszej pomocy. Jest to również często nagłaśniane w mediach. Ludzie jednak rzadko się podejmują takiej inicjatywy. Często wynika to z braku umiejętności albo ze strachu. Zdarza się, że nie potrafią określić swojej lokalizacji lub ze zdenerwowania podają złą. Wtedy utrudnia nam to dojazd. Zawsze mamy jednak numer telefonu do osoby, która wzywała pomoc. Gdy wiemy już, że coś jest nie tak, dzwonimy do niej – wyjaśnia Daniel.

Rozmówcy denerwują się, gdy dyspozytor dopytuje o szczegóły. Nie zdają sobie jednak sprawy, że często tych kilka dodatkowych sekund rozmowy pozwoli na szybsze dotarcie karetki i uratowanie czyjegoś zdrowia lub życia. Ratownicy podkreślają, że pomocne jest, gdy ktoś wyjdzie przed dom, w którym znajduje się osoba potrzebująca. Szczególnie istotne jest to w nocy, kiedy numery domów są mniej widoczne.

Reklama

Zadbaj o tabliczkę z numerem domu

Komendant Powiatowy Policji w Przeworsku insp. Marek Mendoń informuje, że właściciele nieruchomości zabudowanych lub inne podmioty, którzy takimi nieruchomościami władają, mają obowiązek umieszczenia w widocznym miejscu na ścianie frontowej budynku tabliczki z numerem porządkowym. Niedopełnienie tego obowiązku skutkować może poniesieniem odpowiedzialności karnej za wykroczenie w postaci grzywny do 250 zł lub kary nagany.
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości