Ponoć liczby nie kłamią... A jeśli tak, zakończony niedawno sezon zimowy na przemyskim stoku narciarskim był jednym z lepszych w ostatnich siedmiu sezonach. Przychody to kwota 830 tys. 516 zł.
Raport przedstawił podczas specjalnie zwołanej konferencji prasowej dyrektor Przemyskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Przemyślu Marek Osiadacz. Obok zasiadł prezydent miasta Robert Choma. Prawdopodobnie dla prestiżu na spotkanie zaproszeni zostali przez Wydział Sportu Urzędu Miejskiego w Przemyślu przemyscy narciarze amatorzy, medaliści Amatorskich Mistrzostw Polski „Family Cup”. Przedstawiciela wspomnianej jednostki urzędu na małej sali magistratu jednak nie było. I przyznać trzeba, że zapraszający strzelili sobie w stopę[paywall]. Narciarze amatorzy, zamiast dodawać splendoru, zadawali bowiem szereg niewygodnych pytań, wytykając błędy popełnione przez zarządzających stokiem.
Istotą konferencji było przedstawienie zysków i strat, które przyniósł sezon zimowy. Przede wszystkim na stoku narciarskim na Zniesieniu, ale także sztucznym lodowisku, które w pewnym momencie stało się mobilnym.
– Miniony sezon był naprawdę udany. Oczywiście jak wszystkie stoki narciarskie, również nasz jest uzależniony od pogody i byłoby idealnie, gdybyśmy otworzyli go jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia, jak miało to miejsce dwa lata temu. Niestety aura na to nie pozwoliła. Stok otworzyliśmy 17 stycznia, ostatnim dniem jego funkcjonowania był 26 marca. Przez trzynaście sezonów mieliśmy łącznie trzy miliony wejść przez bramki. Te, ale nie tylko te, wyliczenia pokazują, że stok był naprawdę potrzebną inwestycją – stwierdził M. Osiadacz.
Opinię dyrektora POSiR-u potwierdził prezydent R. Choma: – To kolejny sezon, który okazuje się całkiem dobry. Zarówno pod względem wyników sportowych naszych narciarzy, jak i przedstawionych wyliczeń zysków i strat. Przychody są wyższe od kosztów, które pewnie nieco wzrosną, kiedy otrzymamy faktury za marzec. Ale nawet jeśli wyjdziemy na zero, będzie dobrze. Co dalej? Zarządcą stoku powinien być nadal POSiR. Musimy w stok zainwestować. Być może trzeba będzie podjąć decyzję o czasowym wyłączeniu kolei z uwagi na konieczność przeprowadzenia remontu, wymiany łożysk i tulei. Chciałbym jednak, aby kolejka w sezonie turystycznym była czynna w weekendy.
Wiadomo, że dotychczasowe lodowisko zostało przez lata na tyle wyeksploatowane, że nie nadaje się już do niczego. Na pewien okres minionego już sezonu miasto wypożyczyło mobilne. Prezydent R. Choma zapowiedział, że drugi raz do tego nie dojdzie. – Dzierżawa jest bardziej kosztowna niż zakup nowego lodowiska mobilnego. I do tego się przymierzamy. Ale to niejedyne niespodzianki, które chcielibyśmy przygotować dla naszych mieszkańców przed kolejnym sezonem zimowym – zapewnił.
W nawiązaniu do tych słów nie sposób było nie zapytać o słynny już „bunkier” na stoku, czyli niezagospodarowany, stojący od lat w stanie surowym pawilon. – Pawilon to od lat nasza największa zmora. Cały czas szukamy formuły, jak go zagospodarować. Obecnie jedynym realnym projektem jest partnerstwo publiczno-prywatne, obejmuje cały teren obiektu, łącznie ze starym lodowiskiem. Wszystko pilotuje Ministerstwo Rozwoju. Projekt jest spinany i to jedyna szansa. Funkcja obiektu zostałaby zachowana. Wszystko powinno się rozstrzygnąć w ciągu miesiąca. Rekomendacja dla firmy jest już na ukończeniu – wyjaśnił R. Choma.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Stok to najbardziej udana inwestycja naszego miasta.Nie tylko pozwala aktywnie żyć w okresie zimy ale angażuje młodzież od szkolnej poczynając do starszej.Praktycznie cała młodzież miasta bywa na stoku oprócz oczywiście kiboli ale ci robią za patriotów.Jest to jedyna inwestycja nie związana z ukochanymi naszymi samochodami dla których poświęcamy tyle miejskiego grosza i to o wiele za dużo.Owszem porażką jest PAWILON ale tak czasami się też zdarza.Za STOK chyle czoła przed naszymi włodarzami .
dyrektor POSiR-u M.Osiadacz powinien przedstawić ZYSK netto a nie kwotę przychodu ze stoku ,bo to szalona różnica. Naprawa wcześniejszych oraz tegorocznych pozimowych zniszczeń na stoku sięgnie szacunkowo około 3 miliony zł ,więc jak to się ma do tej marnej kwoty 830 tys/zł przychodu?
No tak, to ewidentny znak, że wybory już się zaczęły.... Jeśli chomiki wylazły z nory w sobotę, to znaczy, że akcja rozpoczęta.
oj tadeusz tadeusz jak ty slodzisz a cukier to trucizna
Jako podatnik domagam się przedstawienia bilansu tego zysku lub strat od początku istnienia tego stoku a nie jedynie w sezonie 2017/18. O lat widzę a jestem niezłym obserwatorem że ten pan włodarz mieściny zwanej Przemyślem chętnie zasiada przed obiektywami i kamerami jak są jakieś nawet mizerne sukcesy , plusy ale umiejętnie ucieka i kryje się kiedy są negatywy a są one niemal zawsze , wtedy pokazują się Hajder , Hamryszczak i ten rzecznik prasowy (nie kumam nazwiska). Przecież przez 2 ostatnie lata życzenia noworoczne w rynku składali zastępcy , zaś w tym roku dodatkowo dyrektorka CK Zamek Nowakowska. A gdzie był główny boss , zwiał podobno wyjechał. No cóż można i tak ale w Rzeszowie życzenia mieszkańcom zawsze składa 78 letni Prezydent miasta pan Tadeusz Ferenc i nie chowa się za plecami zastępców. No cóż można i tak ale jeszcze zapytam ile nas podatników kosztuje już ta buda-wiata na stoku narciarskim , podobno rewelacyjny pomysł Chomy , co dalej z tym przykładem niegospodarności i szastania pieniędzmi suwerena podatników biednego zawsze Przemyśla kiedy nie poprawy tragicznego stanu tego siedliska syfu i nędzy zwanego zielonym rynkiem. Może są tacy kto wie i odpowie na tą zagadkę.?
WIELKI DYREKTOR przed kamerami?oj czuje wybory,poza tym RAZ na kilka LAT do dobry wynik,a ile z lodowiska?z bunkru?
W naszym mieście żadna rozwojowa inwestycja przyjazna dla mieszkańców nie ma szans.Każdy dobry pomysł potrafi zniszczyć potężna grupa jadowników sączaca jad tam gdzie tylko się da.Nawet tutaj w komentarzach to wyraźnie widaćDzięki jadownikom młodzież ucieka z naszego miasta,mamy taka a nie inna rade miasta za która powinniśmy się modlić jak pewien ksiądz za obecnego Papieża.Dzięki nim mamy duże grono specyficznych"patriotów"Ale to minie oczywiście z czasem.Mam nadzieje,ze w naszym mieście będzie chciało mieszkać coraz więcej normalnych ludzi i młodzież tak skutecznie i na różne sposoby tępiona byle tylko mali duchem ludzie,którym nic w życiu nie wyszło mogli się czuć,ze są u władzy i liczą się wśrod mieszkańców.Owszem sa stawiani za przykład ale w sensie negatywnym jak nie należy postepować by być człowiekiem
Bajer niczym propaganda pisiorów. Osiadacz i Choma mają mieszkańców za idiotów. A pewnie jeden z drugim nie odróżniają przychodu od dochodu.
Co ty chłopie wypisujesz za brednie . Jakie w Przemyślu rozwojowe inwestycje , gdzie , wskaż miejsca tych inwestycji. Co za głupstwa , wypisujesz że dzięki "jadownikom" co za dziwne określenie młodzież uciekła i ucieka , dodam będzie uciekać z mieściny nie przez jadowników tylko dlatego że nie ma możliwości zatrudnienia , podjęć żadnej pracy. Chwała za to że są jeszcze ludzie sumienia , piszą prawdę o naszym upadłym pod każdym względem miasteczku do poziomi którego przez16 lat doprowadził obecny niestety jeszcze włodarz, pokazują błędy "wadzy" , negatywy , gdyż pozytywnych zjawisk prawie nie ma i nie będzie. Brawo jadownicy , piszcie więcej prawdy, bo jedynie prawda nas wyzwoli.
Nic już nie napiszę bo wszystko zostało napisane .
Bunkier na stoku już się wali . estakada niedokończona , bilety nie dla przeciętnego mieszkańca .
Jak jest tak dobrze to proszę wydrukować koszty i zyski i wtedy dopiero przeliczymy.Ten frajer pewnie nigdy sam nie zrobił PIT-u
Przychody są wyższe od kosztów-twierdzi Choma. O ile? Nikt nie zadał takiego prostego pytania? I dlaczego się nie pochwalił takimi danymi. Nie wie jaka będzie faktura za marzec? A czy w kosztach jest ujęta amortyzacja kapitału początkowego czyli koszt wybudowania stoku? Czy gdyby wszystko policzyć jak liczy sie normalną, a nie wyborczą inwestycję, nie okazałoby się że cały stok to wysoce deficytowa impreza?
Chciałem pochwalić prezesa,jest najlepszy,i ,,nie jest prawdą że dach przeciekaZwłaszcza że prawie nie padało,,Taki cytat mi się przypomniał,chyba pasuje.Tzw Suweren lubi być robiony w konia, stąd amatorskie określenie,,zarobiliśmy,,Takie niby był zysk-czytaj brak straty,czyli nie trzeba było dopłacić z budżetuAle tylko niby.
Stok to najbardziej udana inwestycja naszego miasta.Nie tylko pozwala aktywnie żyć w okresie zimy ale angażuje młodzież od szkolnej poczynając do starszej.Praktycznie cała młodzież miasta bywa na stoku oprócz oczywiście kiboli ale ci robią za patriotów.Jest to jedyna inwestycja nie związana z ukochanymi naszymi samochodami dla których poświęcamy tyle miejskiego grosza i to o wiele za dużo.Owszem porażką jest PAWILON ale tak czasami się też zdarza.Za STOK chyle czoła przed naszymi włodarzami .
dyrektor POSiR-u M.Osiadacz powinien przedstawić ZYSK netto a nie kwotę przychodu ze stoku ,bo to szalona różnica. Naprawa wcześniejszych oraz tegorocznych pozimowych zniszczeń na stoku sięgnie szacunkowo około 3 miliony zł ,więc jak to się ma do tej marnej kwoty 830 tys/zł przychodu?
VIVA LA NARTO-STRATA !!!