Podczas rewizji osobowej skody, którą jechała 43 - letnia Ukrainka funkcjonariusze Służby Celnej dyżurujący na przejściu granicznym w Medyce znaleźli 206 chronionych raków stawowych. Przewożąca je kobieta nie miała wymaganego zezwolenia Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska. Odpowie za wykroczenie.
– Na polsko-ukraińskie przejście graniczne w Medyce wjechał samochód osobowy Skoda, którym podróżowała 43-letnia obywatelka Ukrainy. Podczas rewizji jej pojazdu, funkcjonariusze Służby Celnej wykryli, że w przestrzeni bagażowej znajduje się aż 206 żywych raków stawowych, które objęte są gatunkową ochroną częściową na podstawie ustawy o ochronie przyrody i Rozporządzenia Ministra Środowiska ws. ochrony gatunkowej zwierząt. Ich legalny transport przez granicę mógłby nastąpić tylko pod warunkiem posiadania zezwolenia. Przewożąca je kobieta została przekazana w ręce Policji, która prowadzi dalsze postępowanie w tej sprawie. 43-letnie obywatelka Ukrainy przyznała się do zakupu raków twierdząc, że przewozi je na własny użytek. Kobieta odpowie za wykroczenie. Raki trafiły już do Ogrodu Zoologicznego w Zamościu, gdzie funkcjonuje specjalny azyl dla zwierząt zatrzymywanych na granicy – relacjonuje rzecznik prasowy Izby Celnej w Przemyślu.
Od początku tego roku funkcjonariusze Służby Celnej w woj. podkarpackim udaremnili przemyt 755 chronionych raków. Najwięcej, bo ponad 400, próbowano przemycić przez przejście graniczne w Medyce.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.jak hajdamaka chce raka, to niech hajdamaka jedzie na wczasy do czernobyla!!!
jak hajdamaka chce raka, to niech hajdamaka jedzie na wczasy do czernobyla!!!