Reklama

Unikatowe polichromie wreszcie ujrzą światło dzienne

20/11/2015 12:27

4 lata prac w kościele pw. św. Michała Archanioła w Kańczudze pozwoliły na odkrycie i konserwację zabytkowych polichromii sprzed wieków. Zdjęto 21 warstw malarskich i 2 warstwy tynku, aby malowidła po ponad 400 latach znów ujrzały światło dzienne. Do tej pory prawdopodobnie nikt nie próbował zbadać, co kryje kańczucka świątynia. Dopiero dociekliwość proboszcza, ks. prał. dra Wojciecha Paca, pozwoliła na odkrycie tajemnicy.

– Moja praca w Kańczudze rozpoczęła się w 2011roku. Zainteresowała mnie historia tego kościoła i dokumenty zachowane w archiwum parafialnym. Obcowanie z tym zabytkiem i lektura dawnych ksiąg przekonały mnie, że ten kościół musi mieć dłuższą i bogatszą historię, niż można to wyczytać w publikacjach. Wskazywało na to kilka śladów, choćby to, że ówcześni właściciele tych ziem – ród Pileckich – łożyli spore darowizny na renowację kościoła. W 1525 roku przekazali dwa łany ziemi na odbudowę świątyni po zniszczeniach. Był to dowód, że kościół istniał znacznie wcześniej niż w XVII wieku, jak dotychczas sądzono – wyjaśnił ks. prał. dr Wojciech Pac, proboszcz parafii w Kańczudze.

W 2012 r. do miasta zaczęły przyjeżdżać firmy konserwatorskie, które w prezbiterialnej części próbowały dostać się do dawnej polichromii. Udało się to pracowni Krak-Kost z Krakowa, należącej do Krystyny i Łukasza Stawowiaków. Zdjęli 21 warstw malarskich i 2 warstwy tynku, po czym natrafili na fragmenty bardzo starej polichromii. Potwierdziły to badania biochemiczne przeprowadzone na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, gdzie stwierdzono obecność takich barwników jak malachit, azuryt, smalta, umbra, czerń, czy minia, używanych w okresie renesansu, mniej więcej w XV, XVI i na początku XVII w.

Reklama

– Zdaliśmy sobie sprawę, przed jak potężnym stoimy wyzwaniem, ponieważ w ostatnich kilkudziesięciu latach w tej części kraju nikt nie zdejmował tynków ze ścian, by dostać się do tych pierwotnych. O takim zabiegu nie pamięta nawet Podkarpacki Wojewódzki Konserwator Zabytków Grażyna Stojak. Jeśli już, to robiono to fragmentarycznie, a nie w takim rozmiarze jak tutaj – podkreślił proboszcz. – Mój przyjaciel, dyrektor Muzeum Archidiecezjalnego w Przemyślu, ksiądz Marek Wojnarowski, przekonał mnie, aby podjąć się tego zadania. Odbyłem długą pielgrzymkę po ministerstwach, urzędnikach samorządowych i wielu instytucjach, by zebrać potrzebne kwoty. Musiałem odbyć wiele spotkań, prosić i przekonywać, aby zdobyć milion złotych na odsłonięcie tynku, zabezpieczenie techniczne, a następnie na konserwację estetyczną – wyznał ks. prał. dr Wojciech Pac.

Odkryto miejsce, gdzie artysta wyraźnie podpisał siebie i swoich pomocników, a także umieścił datę. Ściany kościoła są jeszcze starsze, ponieważ na przełomie XV i XVI w. był niszczony przez najazdy, m.in. Tatarów. Pierwotne, drewniane sklepienie spłonęło. Później wykonano istniejące do dzisiaj sklepienie łukowate. Najstarsza cześć polichromii to ogromnych rozmiarów obraz przedstawiający scenę nawrócenia św. Pawła, pochodzący prawdopodobnie z I poł. XVI w. Drugim najstarszym w kościele przedstawieniem malarskim jest ołtarz iluzjonistyczny. Na malowidło ze św. Pawłem nakłada się rząd innych obrazów, które zostały wykonane później, być może w końcu XVI w.

Reklama

– To, co dzisiaj mogą zobaczyć zwiedzający kościół, z całą pewnością było dla ludzi niewidoczne przez ponad 400 lat. My już wiemy, że te malowidła ścienne zostały zasłonięte przed pomalowaniem sklepienia, czyli przed rokiem 1610. Mamy teraz do czynienia z polichromią odsłoniętą i zabezpieczoną, najstarszą w tej części Polski, w takim rozmiarze. Nie ma nigdzie polichromii ściennej, natynkowej na Podkarpaciu, o takiej wartości historycznej. Parafianie wykazali się wielką cierpliwością. Pojawiały się głosy zachęcające do kontynuowania prac. Mieszkańcy mówili, że warto poczekać, aby to zrobić. Zdali sobie sprawę, że Kańczuga stała się niezwykle wartościowym miejscem na mapie zabytków Polski. Polichromie pokazują, że świątynia miała wspaniałą historię, którą ludzie z różnych stron kraju być może zechcą w przyszłości poznać – zaznaczył proboszcz parafii pw. św. Michała Archanioła.

Pieniądze wydane podczas czteroletniej pracy przy prezbiterium pochodziły w dużej mierze z dotacji publicznych: od Podkarpackiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, ministra kultury i dziedzictwa narodowego, marszałka województwa podkarpackiego oraz z Urzędu Miasta i Gminy Kańczuga.

Reklama

Prezbiterium jest jeszcze zasłonięte. W najbliższym czasie zostanie tam wykonana marmurowa posadzka. Z bloków hiszpańskiego marmuru crema marfil będą wyrzeźbione ołtarz oraz ambona. Zajmie się tym Dariusz Jasiewicz, artysta z Jarosławia. 27 grudnia br. nastąpi oficjalne odsłonięcie całości prezbiterium.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości