Dzięki staraniom Wspólnoty Mieszkaniowej „Moniuszki 7” w Przemyślu przywrócono pamięć o istniejącym tam żydowskim sierocińcu. Uczyniono to w 70. rocznicę jego powstania.
– Społeczność żydowska była nierozerwalnie związana z Przemyślem od wielu wieków – mówi Bartosz Wardęga, członek zarządu Wspólnoty Mieszkaniowej „Moniuszki 7”. – Posiadała liczne obiekty sakralne, budynki użyteczności publicznej, takie jak szpitale, domy opieki oraz[paywall] sierociniec, który początkowo mieścił się przy ulicy Grottgera 3, a następnie został przeniesiony do kamienicy przy ulicy Tarnawskiego – dodaje.
Po II wojnie światowej dzięki staraniom emigrantów z Przemyśla, wówczas przebywających w Nowym Jorku, na potrzeby ochronki żydowskiej za kwotę 5 tysięcy dolarów kupiono kamienicę przy ulicy Moniuszki 7. Jej właścicielem był Getzl Poller. Budynek dał schronienie dzieciom ocalałym z oHlocaustu. Ostatecznie decyzją władz przeszedł na rzecz Skarbu Państwa. O fakcie istnienia w murach kamienicy sierocińca informował napis w języku polskim oraz jidysz brzmiący: „Dar Żydów Przemyskich w Ameryce dla Ochronki Sierot Żydowskich”.
– Po roku 1968 napis zaczął przeszkadzać ówczesnej władzy – przypomina Wardęga. – Zniknął z jej frontu wraz z emigracją ostatnich przemyskich Żydów. Pytanie kto, na czyje polecenie kazał go skuć, wciąż nie doczekało się odpowiedzi. Przez wiele lat o jego istnieniu przypominała dziura w elewacji, w której można było odnaleźć fragmenty czarnej farby oraz zarys liter. Po wielu latach, staraniem Zarządu Wspólnoty oraz dzięki dofinansowaniu od dr Grażyny Stojak, wojewódzkiego konserwatora zabytków w Przemyślu, udało się wyremontować front kamienicy i tym samym przywrócić napis. Na jego odtworzenie musieliśmy długo czekać, ale cieszę się, że przypada to w okrągłą, 70, rocznicę założenia ochronki – podsumowuje Wardęga.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Tzw. " mechanizm "upamiętniania " mniejszości musi działać w obie strony . Czy ta druga strona postępuje podobnie? Wątpię i to bardzo . W sumie jest to tzw. " wysuwanie się przed orkiestrę" i to znacząco . Wątpie ,żeby była to decyzja większości właścicieli tej Wspólnoty. Prawdopodobnie mieszkają tam ludzie starsi , którzy nie zawsze rozumieją sens i znaczenie takich inicjatyw. Być może na zebraniu Wspólnoty , prezes nie do końca wyjaśnił o co mu chodzi i ukrył ten pomysł z napisem . Byc może ma pochodzenie żydowskie , a oni jak niejednokrotnie udowodniali i co krok udowadniają ,że tzw" lawirowanie " opanowali do perfekcji . Następna kwestia , to za czyje pieniądze został wykonany ten napis?
ZA PIENIĄDZE ŻYDÓW, KTÓRZY STWORZYLI TĄ OCHRONKĘ PO WOJNIE... PYTANIE POWINNO BRZMIEĆ ZA CZYJE PIENIĄDZE NAPIS ZOSTAŁ ZNISZCZONY?
Tzw. " mechanizm "upamiętniania " mniejszości musi działać w obie strony . Czy ta druga strona postępuje podobnie? Wątpię i to bardzo . W sumie jest to tzw. " wysuwanie się przed orkiestrę" i to znacząco . Wątpie ,żeby była to decyzja większości właścicieli tej Wspólnoty. Prawdopodobnie mieszkają tam ludzie starsi , którzy nie zawsze rozumieją sens i znaczenie takich inicjatyw. Być może na zebraniu Wspólnoty , prezes nie do końca wyjaśnił o co mu chodzi i ukrył ten pomysł z napisem . Byc może ma pochodzenie żydowskie , a oni jak niejednokrotnie udowodniali i co krok udowadniają ,że tzw" lawirowanie " opanowali do perfekcji . Następna kwestia , to za czyje pieniądze został wykonany ten napis?
ZA PIENIĄDZE ŻYDÓW, KTÓRZY STWORZYLI TĄ OCHRONKĘ PO WOJNIE... PYTANIE POWINNO BRZMIEĆ ZA CZYJE PIENIĄDZE NAPIS ZOSTAŁ ZNISZCZONY?