W sobotę Przemyśl i jego prezydent wylądowali na głównych stronach największych ogólnopolskich portali informacyjnych. Wszystko za sprawą Wojciecha Bakuna, który w mediach społecznościowych napisał jak będzie wyglądać realizacja zakazu wstępu na cmentarze od 31 października do 2 listopada.
W piątek, 30 października, premier ogłosił rozporządzenie, zgodnie z którym od 31 października do 2 listopada „zakazuje się wstępu na teren cmentarzy, z wyjątkiem pogrzebu i czynności z nim związanych”. Decyzja, motywowana kwestiami epidemicznymi, spotkała się z mocną krytyką. Nie tylko zamknięcie cmentarzy wywołało oburzenie, ale także (a może przede wszystkim) ogłoszenie tej decyzji na kilka godzin przed „godziną zero”. W efekcie wiele osób pojechało na groby bliskich w piątek wieczorem.
W sobotę Wojciech Bakun zwrócił uwagę, że zakaz wstępu na cmentarze nie dotyczy[paywall] osób udających się na pogrzeb lub „czynności z nim związane”. Ponadto rozporządzenie nie obliguje władz miasta do zamykania bram cmentarzy. „W związku z tym odpowiadając na liczne pytania Państwa w tej sprawie informuję, że bramy cmentarzy pozostają otwarte zarówno dzisiaj (31.10) jak i w kolejnych dniach” – podkreślił prezydent Przemyśla w mediach społecznościowych.
W. Bakun odniósł się również do obaw, czy Straż Miejska będzie karać za złamanie tego zakazu. „Straż Miejska została powołana po to żeby pomagać i pilnować porządku. Prosimy więc, żeby uważali Państwo czy chryzantemy za bardzo się nie sypią, a znicze nie dymią, ale gwarantuje, że nikt za to mandatu nie dostanie” – stwierdził.
O postawie prezydenta Przemyśla szybko usłyszała cała Polska – poinformowały o niej największe portale informacyjne, w tym: WP, Onet, Polsat News, czy TVN24. Często używano określeń, że był to bunt W. Bakuna. Ten jednak odżegnuje się od takiej interpretacji. – To nie było moją intencją – mówi.
Prezydent wyjaśnia, że w sobotę na przemyskich cmentarzach było zaplanowanych łącznie ok. 20 pogrzebów, stąd trudno byłoby zamknąć ich bramy. W swoim wpisie zapewnił jednak, że nikt mandatu nie dostanie. Czy nawoływał do łamania prawa?
W. Bakun podkreśla, że zakaz obowiązywał, o czym informowały wywieszone przy wszystkich wejściach kartki. – Być może było to takie mrugnięcie okiem, ale chciałbym, żeby straż miejska była formacją, która nie jest utożsamiana tylko z mandatami, ale z tym, że pomaga i służy społeczeństwu. W rozmowie z komendantem uznaliśmy, że funkcjonariusze będą przede wszystkim informować ludzi o obowiązującym zakazie – mówi.
W podobnym tonie wypowiada się komendant Straży Miejskiej w Przemyślu Jan Geneja. – Ludzie mogli się znajdować na cmentarzu, jeśli uczestniczyli w pogrzebie. Dziwnym by było, gdybyśmy żałobników legitymowali, czy idą na pogrzeb, czy nie. Mogliśmy weryfikować jedynie to, czy zakrywają usta i nos oraz czy zachowują dystans w czasie uroczystości – mówi.
W poniedziałek odebraliśmy jednak kilka telefonów od mieszkańców zawiedzionych słowami prezydenta miasta. Zdziwieni byli, gdy przy wejściach spotykali strażników miejskich. – Pan Bakun napisał, że można zobaczyć czy znicze się wciąż świecą. A strażnicy wyrecytowali regułkę z rozporządzenia prezesa rady ministrów – powiedziała jedna z kobiet. Nie zdecydowała się na wejście na cmentarz, ale jej zdaniem prezydent skłamał, pisząc takie słowa.
Jak jednak mówi komendant straży miejskiej, nikt za wejście na cmentarz mandatu nie otrzymał. – Przez trzy dni nie było żadnych ekscesów, w których musielibyśmy interweniować represyjnie. Nie chodziliśmy po cmentarzach, żeby specjalnie wyłapywać osoby, które łamią zakaz – dodaje.
Problemem, który został do rozwiązania jest spadek planowanych obrotów, który dotknął osoby handlujące zniczami i chryzantemami. Nagła decyzja rządu sprawiła, że zostali ze swoim towarem.
Miasto zaproponowało handlującym przedłużenie zezwoleń na handel przy cmentarzach do końca bieżącego tygodnia, licząc na to, że ruch na cmentarzach rozłoży się na najbliższe dni. Być może samorząd wykupi od handlowców niesprzedane kwiaty. To rozwiązanie wpisze się w rządowy program pomocy, jednak jego szczegóły we wtorek rano jeszcze nie były ostatecznie dopracowane.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Na początku też myślałem że Prezydent Bakun otworzył cmentarze jednak tylko bramy były otwarte. Straż miejska podległa prezydentowi nikomu by mandatu nie wystawiła ale policja już by mogła. Czyli do końca nie było tak że kto by wszedł na cmentarz nie dostałby mandatu.
dla mnie osobiście - od czasu jak odwiedzał psy - ten Pan jest nikim
Brawa dla Prezydenta za taką decyzję ! Wszystko zgodnie z prawem (napisanym i ogłoszonym o godzinie 16 w piątek ...), a do tego bez problemów z pogrzebami jak w innych miastach - brama zamknięta ...Jeszcze raz Gratulacje dla Prezydenta i dla mieszkańców za wybór człowieka odpowiedzialnego i z ludzkim podejściem w tak trudnej sytuacji - którą zgotowali nam posłowie partii PiS ...
Z dziennika młodej lekarki:Strach w butach W czasie gdy w mediach i na świeżym powietrzu rozlewa się fala niezadowolenia z dziećmi na pierwszej linii frontu, a w mieście nie zamyka się bram cmentarza, bo widocznie ktoś zgubił klucze lub zarządca jest pewny, że lokatorzy często marmurowych wypasionych miejsc odpoczynku (pozbawionych dostępu do mediów, co jest zresztą bardzo słuszne z punktu widzenia medycyny) zapewne nie uciekną z tego parkowego w charakterze i zamyśle miejsca wiecznego relaksu, dostał się do mnie poprzez niezbędne zapory fire-won (miały na celu ostudzić dowcipnisiów z bólem głowy) człowiek, który sprawiał wrażenie mocno wystraszonego. „Pani doktór, nie wiem co robić, jak mam pokonać strach napędzany w mediach. Dłużej tego nie wytrzymam”. „A cóż Pana tak w tych mediach wystraszyło, wszak one zawierają wiele cennych informacji, jak żyć, aby żyć zdrowo i długo? – zapytałam. „Żyć, żyć, coś Pani opowiem.” I tu rozpoczął swoją niezwykłą opowieść. Nie chciał zbyt dużo mówić o sobie, ale jak sądzę, musiał to być jakiś przemyski urzędnik, oni często są wystraszeni, jak mają wydać jakąś decyzję lub zająć stanowisko w trudnej sprawie. Zdradził, że z kilkoma kolegami z pracy spotkali się po ważnej naradzie i chcąc jeszcze głębiej omówić sprawy, które były na niej poruszane, postanowili rozjaśnić umysł. Nie posiadając zbytnio umiejętności obsługi programu do ustawień jasności, sprawili że nastała na dłużej ciemność w ich głowach. Kiedy ów człowiek nagle obudził się i zobaczył co się dzieje dokoła, zaczął głośno pytać, gdzie są jego buty, bo on musi już iść. Gdy to usłyszeli jego kompani, tak się wystraszyli, że zerwali się na nogi i zwiali czym prędzej. Byli przekonani, że zaraz umrze i nawet uwierzyli, że tak się stało. Kilka dni szukali jego grobu, całe szczęście że w mieście bram nie zamknięto. Okazało się, że dzień wcześniej w pracy byli pochłonięci artykułem na jednym z portali, który omawiał symptomy nadciągającej śmierci, a że jedną z nich było poszukiwanie tych nieszczęsnych butów, które wcześniej zdjął przed snem, to sprawa była dla nich jasna. „Co mi Pani doktór radzi, bo tak się przejąłem tymi butami, że od kilku dni nie zdejmuję ich, żeby nie robić draki” – zapytał z drżącym głosem pacjent. Sprawa nie była taka oczywista, a pacjentowi należało pomoc dwusektorowo, jak mówią poradniki na wielu cennych portalach, że o moim doświadczeniu i bogatej wiedzy medycznej nie wspominając. Doktor Zabajew z Archangielska tłumaczy, żeby w takiej sytuacji zamiast twardego obuwia nosić walonki. Poradziłam więc pacjentowi, żeby zdjął swoje meszty i włożył wygodniejsze obuwie, i je nie zdejmował przez cały dzień za wyjątkiem krótkiego czasu przed snem, aby umyć nogi, lecz czynności nie musiał powtarzać z rana, wszak nogi nie brudzą się podczas snu. Wtem pacjent przerwał moją poradę: „Pani doktór, ale jak mam do pracy chodzić w walonkach ? Wyśmieją mnie i zaczną mówić, że jestem rosyjskim agentem.”. „To niech Pan je obklei jakimiś popularnymi ostatnio znakami, na przykład piorunami. To na pewno nie będzie się im kojarzyć z agenturą obcego państwa, ale z bardzo poważnym ruchem zdrowotnym na świeżym powietrzu” – stwierdziłam. „Aha, zapomniałam dodać, i niech Pan przynajmniej przez cały lockdawn nie włącza TV, ani nie czyta niczego w sieci. Niech Pan ze strychu przyniesie jakieś stare gazety z lat 70., np. „Przekrój”, „Szpilki” ewentualnie „Karuzela”. Uspokoisz się Pan. Autorzy artykułów nie znali wtedy Internetu, dlatego tak pięknie pisali …”- rozmarzyłam się. Ojciec dawał mi je do poczytania w celu wzbogacenia słownictwa i kultury słowa ojczystego. Doskonale rozumiałam obawy pacjenta, bo sama wczoraj po wypiciu likieru jagodowego kilkakrotnie zakaszlałam i jak zobaczyłam fioletowe usta, tak się tym wystraszyłam, że od razu zmierzyłam gorączkę czy nie mam wirusa, bo w wyobraźni widziałam się na łóżku szpitalnym podłączona do respiratora. Na szczęście był to tylko barwnik z jagód i mucha, która chcąc udać się na przezimowanie, wpadła mi do gardła. Fala powszechnego strachu minie, jak stanie się polityczno-medialnie nieprzydatny, więc mam nadzieję, że wszystko wróci do normy. I będzie można kaszleć, a i prawdziwy ból głowy zacznie dolegać kobietom, ku niezadowoleniu mężczyzn, którzy od wieków nie mogą zrozumieć, że tylko pusta głowa nie boli.
A czy dzieci do szkoly nie powinien wyslac? Czemu nie?
My Polacy musimy mieć władze najlepiej obce, żeby się z nimi nie identyfikować i bez krępacji się sprzeciwiać. Na każdym polu.
boi dupa przeżywaj dalej
Do Ja , Polacy nie gesi i swoj jezyk maja
no panie rezydencie mozże na przekór szkoły niech pan otworzy?
Na początku też myślałem że Prezydent Bakun otworzył cmentarze jednak tylko bramy były otwarte. Straż miejska podległa prezydentowi nikomu by mandatu nie wystawiła ale policja już by mogła. Czyli do końca nie było tak że kto by wszedł na cmentarz nie dostałby mandatu.
dla mnie osobiście - od czasu jak odwiedzał psy - ten Pan jest nikim
Brawa dla Prezydenta za taką decyzję ! Wszystko zgodnie z prawem (napisanym i ogłoszonym o godzinie 16 w piątek ...), a do tego bez problemów z pogrzebami jak w innych miastach - brama zamknięta ...Jeszcze raz Gratulacje dla Prezydenta i dla mieszkańców za wybór człowieka odpowiedzialnego i z ludzkim podejściem w tak trudnej sytuacji - którą zgotowali nam posłowie partii PiS ...