Latem nie sposób ich nie spotkać – osy i pszczoły krążą wokół jedzenia, owoców i kwiatów. Choć zazwyczaj ich użądlenia nie są groźne, bywają bolesne i mogą wywołać niepokojące objawy. Jak postępować, gdy dojdzie do użądlenia? I kiedy koniecznie trzeba skonsultować się z lekarzem?
Tak – i to duże. Pszczoła po użądleniu zostawia w skórze żądło z woreczkiem jadowym, które należy bezzwłocznie usunąć. Im szybciej to zrobimy, tym mniej jadu przedostanie się do organizmu. Osa natomiast nie traci żądła i może je wbić kilkukrotnie. Jad pszczoły często wywołuje silne zaczerwienienie, obrzęk i ból, które pojawiają się szybko po ukąszeniu. Użądlenie osy może powodować miejscowe swędzenie, pieczenie lub uczucie gorąca. Reakcja na jad tych owadów zależy od indywidualnej wrażliwości – u jednej osoby skończy się na lekkim opuchnięciu, u innej może dojść do silnej reakcji alergicznej. Dlatego po każdym użądleniu warto uważnie obserwować swój organizm, szczególnie jeśli to pierwsza taka sytuacja.
Jeśli widoczne jest żądło, usuń je delikatnie – im szybciej, tym lepiej. Miejsce użądlenia umyj wodą z mydłem, następnie zastosuj zimny okład. Przyłóż lód w ściereczce lub kompres żelowy na 15–20 minut. Zmniejsza to ból i opuchliznę. Jeśli użądlenie dotyczy ręki lub nogi – unieś kończynę, aby ograniczyć obrzęk i nieprzyjemne uczucie pulsowania. Przez kilka godzin obserwuj, czy nie pojawiają się duszność, uogólniona pokrzywka, zawroty głowy lub obrzęk twarzy i/lub gardła – to sygnały alarmowe wymagające pilnej pomocy.
Na niewielki, miejscowy odczyn dobrze działają żele łagodzące z aloesem, pantenolem lub nagietkiem. Przy większym świądzie pomogą preparaty przeciwhistaminowe (doustnie lub w żelu). Krótkotrwale można zastosować krem z hydrokortyzonem 0,5 proc. – cienką warstwą, 1–2 razy dziennie przez 1–2 dni (nie na uszkodzoną skórę i nie u małych dzieci bez porady lekarza). Unikaj „domowych wynalazków” w rodzaju alkoholu czy octu, bo mogą dodatkowo podrażnić skórę.
– Gdy obrzęk obejmuje całą kończynę lub się nasila.
– Przy użądleniu w usta, gardło lub ozdrkolice oka.
– Jeśli osoba była wcześniej leczona z powodu uczulenia na jad owadów.
– Gdy objawy nie ustępują mimo domowego leczenia.
Nawet 2 proc. osób ma alergię na jad błonkoskrzydłych. Jeśli wcześniej wystąpiła reakcja anafilaktyczna, należy zawsze mieć przy sobie adrenalinę (np. EpiPen). U osoby uczulonej nawet jedno użądlenie może zagrażać życiu.
Pamiętaj: Większość użądleń da się opanować w domu – kluczowe są szybka reakcja, chłodzenie i obserwacja. Ale w przypadku dzieci, seniorów i alergików zawsze warto zachować większą czujność. Lepiej zareagować od razu, niż czekać, aż objawy się nasilą.
AM
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze