W niemiłosiernym upale przyszło się zmagać z własnymi słabościami uczestnikom V Maratonu Roztoczańskiego. Do startu zgłosiło się 155 osób z Polski i Ukrainy.
Chętni biegacze z Lubaczowa, Stalowej Woli, Jarosławia, Katowic, Radomia, Warszawy ale także ze Lwowa, Jaworowa i Charkowa mieli do pokonania dystans 42 km. W tym roku dopuszczono do startu również sztafety[paywall]. W tym wypadku zawodnicy mieli do przebiegnięcia krótsze dystanse, bo 4 x 10 km. Pośród maratończyków znalazł się również mistrz trialu rowerowego z Rzeszowa Krystian Herba. Grupa biegaczy wyruszyła punktualnie o 9.00.
Jako pierwszy na mecie w Horyńcu-Zdroju zameldował się Stanisław Ważny z klubu Biegomania Lubaczów z czasem 02:57:21, druga była Iryna Masnyk z klubu Kolos Ukraina z czasem 03:16:13, a trzeci Tomasz Pukas z klubu Run Run Oleszyce z czasem 03:16:55. W sztafetach pierwsze miejsce zajęli Perfect Runner Team z czasem 02:53:41, drugie Cieszanów Runners (03:16:08), a jako trzeci na mecie byli Ryba Team (03:38:32).
Każdy z uczestników otrzymał pamiątkowy medal, a zwycięscy w swoich kategoriach puchary i nagrody. Wszyscy uczestnicy zgodnie stwierdzili, że tegoroczna trasa do najłatwiejszych nie należała, głównie z powodu stromych podbiegów i żaru, który dosłownie lal się z nieba.
Upał i zmęczenie nie pozwoliły ukończyć biegu jednemu z uczestników, który zasłabł na 41 kilometrze i został odwieziony do szpitala w Lubaczowie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze