W sobotę, 3 czerwca, w Hali Sportowej Przemyskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji po raz ósmy zapłonął olimpijski znicz – symbol Przemyskiej Olimpiady Przedszkolaków.
Znicz, sędziowie, ekipy techniczne, zabezpieczenie medyczne, dziesięcioosobowe reprezentacje zawodników z przemyskich przedszkoli, fotoreporterzy, medale – wszystko było jak na najprawdziwszej olimpiadzie. Wystarczyło popatrzeć na buzie startujących cztero- i pięciolatków. Emocje były ogromne, nawet[paywall] przy tak, wydawałoby się, prostych dyscyplinach, jak rzut woreczkiem do okręgu czy ćwiczenia ze skakanką, a co dopiero przy sztafecie. Nie ma się, co dziwić, bo jak tu nie przeżywać startu w olimpiadzie, kiedy trybuny pełne rodziców, koledzy dopingują na całe gardło, a sędziowie śledzą każdy ruch i zapisują punkty. Na szczęście pomiędzy dyscyplinami były przerwy na występy taneczne tancerzy Szkoły Tańca „A-Z” i wtedy zawodnicy mogli skorzystać z regeneracyjnych posiłków i napoi, a także pozbyć się nadmiernych emocji. Na koniec przyszedł czas na medale i wtedy się okazało, że liczył się wspólny wysiłek całej drużyny.
W VIII Przemyskiej Olimpiadzie Przedszkolaków udział wzięły reprezentacje z przedszkoli numer: 2, 3, 7, 11, 12, 14, 16 oraz z przedszkoli „Omnibusek”, „Mały Nazaret” i „Kraina Odkrywców”. Organizatorami były: Stowarzyszenie na rzecz Rozwoju Ziemi Przemyskiej oraz Stowarzyszenie Kultury Fizycznej „Kazanów”, a patronat honorowy nad wydarzeniem sprawował prezydent Przemyśla.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze