11 i 12 lipca br. w całej Polsce odbyły się uroczystości związane z 77. rocznicą zbrodni na Wołyniu. Ale to także czas, kiedy obchodzono Dzień Walki i Męczeństwa Wsi Polskiej. Tak było m.in. w Gaci, gdzie uroczystości połączone zostały z 77. rocznicą pacyfikacji tej miejscowości.
Ze względu na wciąż panujący w naszym kraju stan epidemii uroczystości były skromne, ale w swojej prostocie piękne. Niedzielny, 12 lipca br., poranek była dniem zadumy i wspomnień, czasem poświęconym ofiarom oraz żyjącym świadkom okupacyjnych i pacyfikacyjnych wydarzeń[paywall]. Na placu przed pomnikiem Ofiar II Wojny Światowej w Gaci, z inicjatywy wójta gminy Gać Grażyny Pieniążek, przedstawiciele władz samorządowych złożyli kwiaty i zapalili znicze dla upamiętnienia miejscowych ofiar tej najstraszniejszej w wojen.
Podczas pacyfikacji zginęli: Jan Adamczak, Stanisław Świątek oraz bracia Władysław i Bronisław Fołtowie. W pracy zbiorowej Gać, Tom I Historia, Od prehistorii do 1945 r. pod redakcją Ireny Antoniny Plizgi możemy przeczytać m.in.: „(...) Zastrzelony Bronisław Fołta pozostawił żonę Paulinę i maleńkie dziecko. Wspominają dzisiaj ludzie gaccy: cóż to było za przecudowne małżeństwo. Staszek Świątek osierocił narzeczoną. Każdy z zabitych miał piękną stronę swej duszy. Nie dostali czasu na miłość, prostowanie życiowych dróg, pielęgnowanie wnuków. Dostali kulę i śmierć. Kiedy dokładnie przyjrzymy się nagrobnemu pomnikowi, zastanowią nas cztery filary kapliczki opatrzone krzyżami. Dlaczegoż nie wystarczy projektantowi owego pomnika krzyż jeden? Bowiem pod pomnikiem, w grobie, leżą cztery ofiary hitlerowskiego, bandyckiego, bestialskiego mordu. Każdy zamordowany niósł swój krzyż, lecz równocześnie są one spięte i nierozerwalnie połączone ich jednakową męką. Cztery krzyże symbolizują także cztery katolickie cnoty kardynalne: roztropność, sprawiedliwość, wstrzemięźliwość i męstwo. Figurę dumającego Chrystusa Frasobliwego czuwającego na grobie Poległych wykonał profesor Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie Paul Wojtyna rodem z Korniaktowa. Wzorował się na starej rzeźbie Chrystusa Cierpiącego, której autorem był gacki rzeźbiarz Szlęk zwany Starym Diabłem. Rzeźba ta wisiała w pasyjce na lipie przed domem Jacka Brożbara. Brożbar wyjął ją, zniszczoną deszczami i mrozami, i ofiarował Wojtynie (...)”.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze