We wtorkowy (22 marca br.) ranek przed dworcem PKP w Przemyślu odbyła się tradycyjna konferencja prasowa z udziałem zastępcy prezydenta miasta Bogusława Świeżego. Oprócz spraw bieżących, padło pytanie o stanowisko władz miasta, związane z prośbą jednego z przemyskich radnych – skierowaną do władz wojewódzkich i państwowych – w sprawie podjęcia rozmów z władzami Lwowa o... odsłonięciu lwów przy wejściu na cmentarz Orląt Lwowskich w tym mieście.
B. Świeży przedstawił jak w ostatnich dniach ilościowo kształtuje się napływ uchodźców z Ukrainy do naszego miasta. – Jeszcze kilka dni temu mówiliśmy o grubo ponad dziesięciu tysiącach osób przyjeżdżających, tak dzisiaj to kwoty jedną czwartą mniejsze. Wahają się między dwa i pół tysiąca a trzema tysiącami osób. Ostatniej doby z Ukrainy przybyły trzy pociągi, wszystkie ze Lwowa. Nieco więcej osób wyjeżdża z Przemyśla, ale także znacznie mniej niż kilka dni wcześniej. Z informacji, jakie otrzymujemy od Straży Granicznej wynika, że kolejek nie ma i przed przejściami granicznymi – powiedział zastępca prezydenta Przemyśla.
Ostatniej dobry (z 21 na 22 marca br.) w Przemyślu nocowało 1 tys. 300 uchodźców. W związku z pewną stagnacją w napływie uchodźców, miasto zdecydowało się na zmniejszenie liczby miejsc noclegowych, zwłaszcza szkołach. – Sytuacja jest dynamiczna i jeśli tylko będzie taka potrzeba, od razu jesteśmy w stanie zwiększyć te kwoty – zapewnił B. Świeży.
Do 22 marca br. magistrat wydał ponad 180 numerów PESEL dla obywateli Ukrainy. Do przemyskich szkół uczęszcza 150 dzieci zza wschodniej granicy, 30 dzieci znalazło miejsce w przedszkolach. Kolejnych 50 wniosków o przyjęcie do szkół czeka na rozpatrzenie.
– Jesteśmy w ciągłej gotowości, bo wiemy, że w każdej chwili sytuacja może ulec diametralnej zmianie. Obecnie skupiamy się przede wszystkim na pomocy materialnej – powiedział B. Świeży.
Wczoraj, 21 marca br., radny miasta Przemyśla Marcin Kowalski (Wspólnie dla Przemyśla) skierował prośbę do władz wojewódzkich – wskazując na wojewodę podkarpackiego Ewę Leniart, wicemarszałka województwa podkarpackiego, przemyślanina, Piotra Pilcha oraz polskiego premiera Mateusza Morawieckiego – o „przeprowadzenie rozmowy z Merem Lwowa, a także z władzami obwodu lwowskiego o ściągnięcie drewnianych skrzyń, które zasłaniają Lwy na cmentarzu Orląt Lwowskich we Lwowie” (dosłowny cytat). Zaznaczył na wstępie, że może to nie czas i miejsce, ale „(...) jak nie teraz, to kiedy”.
Radny Andrzej Zapałowski (Wspólnie dla Przemyśla) dopowiedział: „Tak jak napisał radny Kowalski. To jest papierek lakmusowy podejścia władz Lwowa do polskiej pomocy!”
Zapewne jest co najmniej kilka interpretacji tych słów, ale jako że w wymienionym przez radnego M. Kowalskiego gronie nie ma władz Przemyśla, padło pytanie o stanowisko władz miasta w tej kwestii.
– Dzisiaj nie jest czas na zajmowanie się takimi wpisami panów radnych. Wydaje mi się, że powinniśmy usiąść i najpierw o tym porozmawiać. Pozostawię to bez komentarza – stwierdził B. Świeży.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Pomoc Polaków dla uciekinierów przed zbrojną napaścią rosyjską była natychmiastowa i bezwarunkowa.Odsłonięcia lwów na Cmentarzu Orląt Lwowskich powinno nastąpić natychmiast, bez żadnych oficjalnych wystąpień - byłoby to pięknym "ukłonem" w naszą stronę
Pomoc Polaków dla uciekinierów przed zbrojną napaścią rosyjską była natychmiastowa i bezwarunkowa.Odsłonięcia lwów na Cmentarzu Orląt Lwowskich powinno nastąpić natychmiast, bez żadnych oficjalnych wystąpień - byłoby to pięknym "ukłonem" w naszą stronę