Dobiegł końca X Międzynarodowy Festiwal Kultury Kresowej w Jarosławiu. Za nami wydarzenia poświęcone m.in. Wileńszczyźnie i Lwowszczyźnie, prezentacja sztuki ormiańskiej, liczne koncerty i . warsztaty z Romualdem Mieczkowskim. Rozmowa z jedną z organizatorek festiwalu Elżbietą Rusinko.
Jaka idea przyświeca festiwalowi?
– Głównym celem festiwalu jest promocja kultury kresowej. Zawsze powtarzamy, że Jarosław był miastem wielokulturowym, bardzo charakterystycznym dla miasteczek kresowych, więc chcielibyśmy w Jarosławiu pielęgnować, podtrzymywać te tradycje i przede wszystkim dbać o spuściznę kresów.[paywall]
Rys charakterystyczny tegorocznej edycji stanowiła Wileńszczyzna...
– Każdego roku mamy jakiś motyw przewodni. W tym roku, wędrując od południa, przez województwa południowo-zachodnich kresów i województwa poleskie oraz nowogródzkie, dotarliśmy na ziemię wileńską. Zatem w tym roku ta ziemia była motywem przewodnim. Stąd też i dzień litewsko-wileński i wystawy fotograficzne do tego nawiązujące. Ważnym elementem była piękna wystawa starych, przedwojennych zdjęć z kolekcji Tomasza Kozłowskiego, a z drugiej strony prezentacja zdjęć współczesnej Wileńszczyzny i Wilna, wykonanych w czasie pleneru 2015 przez współpracujących z nami fotografików z Jarosławskiego Towarzystwa Fotograficznego Atest 2000.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze