Przemyscy policjanci wyjaśniają okoliczności, w jaki sposób granat znalazł się na wysypisku. Wszczęto postępowanie.
Wczoraj, 8 grudnia, tuż przed godz. 10, pracownik sortowni odpadów w Przemyślu zauważył granat ręczny. Niewybuch został ściągnięty przez magnez z linii sortowniczej i leżał razem z innymi metalowymi odpadami.
Niezwłocznie powiadomił dyrektora zakładu i policję, która zabezpieczyła miejsce niebezpiecznego znaleziska.
Policyjny pirotechnik ustalił, że to granat F1 z zapalnikiem i zawleczką. Niewybuch został zabezpieczony przez pirotechników, a następnie zabrany przez Samodzielny Pododdział Kontrterrorystyczny Policji w Rzeszowie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze