Przeworska Kolejka Wąskotorowa „Pogórzanin” wzbogaciła się o jeden wagon. Wagon, który nadawał się na złom, ale dzięki ciężkiej pracy maszynistów, którzy przeprowadzili gruntowny remont, przywrócono mu drugie życie. Wagon wyjątkowy, bo podczas symbolicznego przecięcia wstęgi otrzymał imię... starosty przeworskiego Dariusza Łapy.
Do ceremonii doszło w piątek, 23 maja br. To była faktycznie historyczna chwila dla „Pogórzanina”. Uroczyste oddanie do użytku odrestaurowanego wagonu 3Aw zgromadziło wielu gości, m.in.: starostę przeworskiego Dariusza Łapę, jego zastępcę Zbigniewa Kiszkę, członków Zarządu Powiatu Przeworskiego Krzysztofa Bartusia i Tomasza Huca, dyrektora Powiatowego Zarządu Dróg w Przeworsku Roberta Mądrego, naczelnika Przeworskiej Kolejki Wąskotorowej „Pogórzanin” Edwarda Gwizdałę czy pracowników i miłośników kolejki. Obecnie byli także przedstawiciele podwykonawcy drewnianego wykończenia wagonu.
– Wagon ten ma około 66 lat, stał prawie 30 lat w krzakach, zarośnięty, zdewastowany, zardzewiały. Poprosiłem pracowników, aby go wyremontowali. Zabezpieczyliśmy pieniądze w budżecie, przekazaliśmy odpowiednią uchwałą i rozpoczął się remont, który kosztował sporo zdrowia, ale finał jest znakomity. Obecnie są cztery podobne wagony w Polsce. Z tego co wiem, w ogóle wyprodukowano ich 120. Ale to nie koniec. Na torach stoi jeszcze jeden stary wagon, który także obecnie nadaje się na złom. Ale wyremontujemy go podobnie jak ten. Mamy pomysł, aby zrobić z niego salonkę
Reklama
– podkreślił starosta D. Łapa.
Wyremontowanie wagonu siłami pracowników PKW kosztowało ponad 40 tys. zł. Gdyby miała to zrobić firma zewnętrzna – jak zapewnił D. Łapa – pochłonęłoby to ok. 400 tys. zł[paywall].
Niektórzy z mieszkańców miasta nad Mleczką (choć nie tylko) zauważyli i docenili ten fakt, ale i dostrzegli coś, co – ich zdaniem – nie do końca jest w porządku. Chodzi o nadanie wagonowi imienia obecnego starosty D. Łapy. Niepodważalnym faktem jest, że „Pogórzanin” dla władz powiatu jest „produktem” eksportowym. Pielęgnowanym i dopieszczanym, na który – jak najbardziej słusznie – regularnie przekazywane są spore pieniądze z budżetu. Pieniądze, które są dobrze wykorzystywane. Tak jak w wypadku remontu wagonu 3Aw.
I to z inicjatywy pracowników PKW nadano mu imię. Tyle, że wspomniani niektórzy postrzegają to jako przejaw wazeliniarstwa. Przypomina im to kultową scenkę z komedii absurdów, czyli „Misia” Stanisława Barei. Tam Jerzy Turek zagrał rolę trenera sportowego II klasy w klubie „Tęcza”. Postać znana przede wszystkim z charakterystycznego przemówienia do szafy, w którym wyraża swój szacunek dla prezesa klubu Ryszarda Ochódzkiego.
Jak już wspomnieliśmy, nadanie wagonowi imienia starosty przeworskiego to inicjatywa samych pracowników Przeworskiej Kolejki Wąskotorowej „Pogórzanin”, dla której organem prowadzącym jest Starostwo Powiatowe w Przeworsku.
W tej kwestii oświadczenie wydał naczelnik PKW E. Gwizdała.
– można przeczytać.
Warto wiedzieć, że również inne pojazdy kolejowe w składzie „Pogórzanina” posiadają własne nazwy, nadane z różnych powodów przez samych pracowników.
Problemem, który podnieśli niektórzy mieszkańcy, są kwestie etyczne. Zasada jest taka, że nie powinno się nadawać imion żyjących, urzędujących urzędników instytucjom, ruchomościom czy nieruchomościom publicznym w jednostkach, w których pełnią funkcje.
– Nie chciałem tego ani o to nie zabiegałem. Sami pracownicy kolejki o tym zdecydowali. Nie miałem na to żadnego wpływu. Mam mieszane odczucia, choć muszę przyznać, że to takie trochę działanie z przymrużeniem oka. To nie jest żaden pomnik za życia. To kompletna bzdura. Kawałek pleksy? Naprawdę? Zrobili to bez mojej wiedzy. W naszym mieście i powiecie są o wiele ważniejsze sprawy niż to. Choćby szpital, choćby oświata
Reklama
– stwierdził starosta przeworski Dariusz Łapa.
Zapytany o byłego wójta Jawornika Polskiego E. Gwizdały (w latach 1999 – 2002), który 15 lat temu został skazany prawomocnym wyrokiem za pomoc w uzyskaniu świadczeń ZUS i przyjęcie kilkudziesięciu tysięcy złotych łapówek (kiedy był kierownikiem referatu w Wydziale Emerytur i Rent Oddziału ZUS w Przeworsku), a konkretnie o to, czy ten może zajmować stanowisko naczelnika Przeworskiej Kolejki Wąskotorowej „Pogórzanin”, odpowiedział:
– Gdyby nie mógł, nie zostałby nim. Wszystko jest sprawdzone, a ktoś szuka na siłę jakiejś sensacji. Nie znajdzie, gwarantuję! Dla mnie to jest jakieś chore
Reklama
Warto także wiedzieć, że cała Przeworska Kolejka Wąskotorowa „Pogórzanin” już niebawem zyska patrona. Zostanie nazwana imieniem hrabiego Andrzeja Lubomirskiego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze