Reklama

Walczyli, walczyli, aż wywalczyli. Anten na bloku nie będzie

Mieszkańcy bloku przy ul. Paderewskiego 12A na osiedlu Kazanów w Przemyślu kategorycznie sprzeciwiali się montażowi anten i innych urządzeń sterujących oraz nadawczo-odbiorczych na dachu ich budynku mieszkalnego i dopięli swego. 27 marca br. prezydent Przemyśla Wojciech Bakun wydał decyzję o umorzeniu postępowania w tej sprawie.

O proteście mieszkańców bloku przy ul. Paderewskiego 12A pisaliśmy wielokrotnie, więc wspomnijmy tylko, że operator telefonii komórkowej wniosek o wydanie zezwolenia na inwestycję (m.in. montaż trzech anten sektorowych, trzech anten radioliniowych czy urządzeń sterujących i nadawczo-odbiorczych) złożył na biurku prezydenta miasta Przemyśla Wojciecha Bakuna 9 września ub.r.

Prezydent zawiadomienie o wszczęciu postępowania administracyjnego, prowadzącego do wydania takiego pozwolenia, wydał 14 listopada ub.r.[paywall] O tych działaniach nie zostali poinformowani mieszkańcy tej części jednego z największych osiedli w nadsańskim mieście.

Pomysł usytuowania anten spotkał się z ich kategorycznym sprzeciwem. Nie zgodziły się na to także władze Przemyskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. 7 kwietnia br. był terminem ostatecznym, do którego prezydent W. Bakun miał zdecydować, czy wyda pozwolenie, czy nie.

Takich ludzi potrzeba

Decyzję – na korzyść mieszkańców – wydał wcześniej, bo 27 marca br. Stało się tak po wycofaniu wniosku o wydanie pozwolenia na montaż anten na bloku przy ul. Paderewskiego 12 A przez operatora telefonii komórkowej.

Reklama

– Mówiąc krótko: prezydent miasta nie zrobił żadnej łaski, że wydał taką decyzję, skoro operator się wycofał. Nie byłoby tego sukcesu, który niezwykle nas cieszy, gdyby nie sztab ludzi. Dlatego pragniemy z całego serca podziękować panu posłowi Markowi Rząsie oraz dyrektorowi jego biura panu Sebastianowi Jasińskiemu za pomoc merytoryczną i prawną. Wyrazy uznania kierujemy do prezesa PSM-u pana Zbigniewa Kurosza oraz pana Artura Picha, którzy od początku wspierali nasze działania.

Być może tym się komuś narazili, ale właśnie takich ludzi nam potrzeba! Ludzi, którzy potrafią odważnie zająć stanowisko służące dobru mieszkańców. Dziękujemy także Telewizji Rzeszów i „Życiu Podkarpackiemu” za rzetelne przedstawienie sprawy. Nasze działania zostały poparte także przez radnych Janusza Zapotockiego i Macieja Kamińskiego, którym dziękujemy za konstruktywne działania – wyliczyła przedstawicielka protestujących Joanna Tomczyk.

Fruwają ze szczęścia

Jak zaznaczyła, sukces był wynikiem wspólnych, konsekwentnych działań mieszkańców i ma też inną dobrą stronę – zacieśnił relacje międzysąsiedzkie.

Reklama

– Dlatego ten wspólny sukces zamierzamy świętować na majówce, na którą już serdecznie zapraszamy wszystkich, którzy nam pomogli w tej sprawie. Wręcz fruwamy ze szczęścia. Tutaj chodziło przecież o nasze zdrowie, bezpieczeństwo. Zwyczajne, spokojne życie, które chcemy wieść, mimo różnych codziennych doświadczeń.

Jednocześnie, śledząc poczynania w zakresie montażu i lokalizacji anten, przekaźników w naszym kraju, pragniemy uwrażliwić mieszkańców Przemyśla, aby byli czujni, ponieważ przedmiotowy operator próbował dokonać montażu anten w innych miejscach. W Przemyślu można znaleźć wiele lokalizacji, które – nie kolidując z gęstą zabudową – zapewnią jednocześnie lepszy sygnał.


Rolą władz miasta jest wskazanie takich właśnie miejsc, a nie bezwarunkowe przyklepywanie wniosków operatorów. Gdyby więc zaistniała potrzeba, chętnie służymy pomocą. Chętnie podzielimy się naszymi prawie półrocznymi doświadczeniami i działaniami w tej sprawie. Wierzymy też, że władze miasta w przyszłości będą potrafiły stanąć na wysokości zadania, broniąc praw mieszkańców i że nigdy więcej obywatele nie będą musieli brać spraw w swoje ręce – podsumowała J. Tomczyk.
KiB
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama