W piątkowy wieczór wśród setek mniej lub bardziej ważnych informacji w internecie wytropiłem taki oto news: Sara Staszyszyn z Przemyśla zdobyła 2 złote medale w Pucharze Świata w Tańcu na Wózkach w Cuijk w Holandii Nie miasta, województwa czy Polski, tylko świata! Opadła mi szczęka...
Pamiętam, kiedy pierwszy raz pisałem o Sarze. Była to wzruszająca, choć w gruncie rzeczy smutna historia o dziewczynce, która z całych sił pragnie tańczyć, ale okrutny los odmawia jej marzeń. Sara cierpi na wrodzoną łamliwość kości, w swoim krótkim życiu doznała wielu poważnych złamań w trakcie wykonywania codziennych czynności. Ból, gips, operacje – to dla tej dziewczynki chleb powszedni. Kości Sary są kruche, ale jej serce jest ze stali. Ta niesamowita dziewczyna nigdy się nie poddaje, chyba nawet nie umie. Chciała tańczyć i już!
Pamiętam te rozterki: czy da sobie radę, czy to w ogóle bezpieczne? Czy nie przeżyje rozczarowania i czy się nie załamie? Czy nie lepiej dać sobie z tym spokój i nie mieszać jej w głowie? W tym miejscu słowa najwyższego uznania należą się mamie Sary, pani Beacie Staszyszyn. To ona, mimo tych wszystkich dylematów i życzliwych porad, miała odwagę pozwolić swojej córce spełniać marzenia. Miała odwagę, by ją wspierać w sięganiu po niemożliwe, zamiast klepać po plecach, mówiąc „to nie dla Ciebie”.
Sara – dziewczynka o kruchych kościach i niezłomnym duchu, przy wsparciu najbliższych, którzy nie zniechęcali, nie odradzali, ale po prostu kochali i wspierali ją w walce, osiągnęła niemożliwe. Bo czy ktoś z ręką na sercu może powiedzieć dziś, że spodziewał się tego, jak potoczy się jej historia? Sara zmieniła smutną baśń w holywoodzką opowieść o tym, że warto marzyć i sięgać gwiazd! Chylę czoła. Sara jesteś niesamowita!!!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.To wzruszający, przepiękny felieton o bohaterstwie w całym tego słowa znaczeniu- bohaterstwie w przełamywaniu barier, bólu i cierpienia. SARA JESTEŚ NIESAMOWITA
Warto, warto... ja od dawna na przykład marzę o przejażdżce [link usunięty - reklama] . Może kiedyś moja marzenie się spełni...
Oczywiście,że warto marzyć gdyż marzenia się spełniają. Tylko my dorośli możemy często sami sobie pomóc w realizacji tych marzeń. A co mają zrobić małe dzieci, które maja marzenia a nie mogą ich spełnić bo są ciężko chore? Tu akurat my możemy pomóc, wspierając ich choćby datkiem, który możemy wpłacać na rzecz Fundacji Szlachetny Gest http://szlachetnygest.pl/.
To wzruszający, przepiękny felieton o bohaterstwie w całym tego słowa znaczeniu- bohaterstwie w przełamywaniu barier, bólu i cierpienia. SARA JESTEŚ NIESAMOWITA
Jasne, że warto marzyć :)
Warto, warto... ja od dawna na przykład marzę o przejażdżce [link usunięty - reklama] . Może kiedyś moja marzenie się spełni...