Na Zamku Kazimierzowskim w Przemyślu wystawiony został spektakl Oskar i Pani Róża w wykonaniu grupy teatralnej „Warto” z Lubaczowa, w reżyserii ks. Mariana Wyrwy. Pieniądze zebrane z tego charytatywnego przedstawienia trafią do Podkarpackiego Hospicjum dla Dzieci w Rzeszowie, sprawującego opiekę nad małymi pacjentami chorującymi na nowotwory i inne przewlekłe schorzenia.
O pomyśle na spektakl opowiada ksiądz Marian Wyrwa: – Powieść Oskar i Pani Róża polecił mi mój kolega, nauczyciel angielskiego. Po przeczytaniu wiedziałem już, że temat jest delikatny. W tamtym czasie robiliśmy już spektakle i właśnie wtedy powstała koncepcja, by napisać scenariusz spektaklu na podstawie tej niezwykłej książki. Przy czym temat był mi bliski, doświadczyłem wtedy śmierci siostrzeńca. Umarł na nowotwór. Siedząc na cmentarzu, zdecydowałem się więc na podjęcie tego tematu w sztuce.
Teatr „Warto” działa od 2005 roku. Mimo zmiany parafii, ks. M. Wyrwa nie porzuca swoich teatralnych pasji, wszędzie namawiając młodzież do grania spektakli. Nazwa teatru, mimo zmiany miejsca, wciąż pozostaje ta sama. – Ta nazwa nie jest przypadkowa. Pamiętam, że kiedyś słuchałem kazania jednego z księży. Powiedział takie zdanie, że „w życiu warto się poświęcać”, czyli „warto coś robić”. To była właśnie inspiracja – mówi kapłan.
– Tym spektaklem chcieliśmy przekazać widzom przesłanie, że zawsze jest nadzieja, że jest światełko w tunelu, pomimo strat, których doświadczamy w życiu. Obojętnie, czy dotyczą bliskich, zdrowia czy też utraconego czasu. Kiedy umiera dziecko, ono nadal żyje w nas i to tylko kwestia czasu, kiedy się spotkamy w niebie – dodaje.
Ks. M. Wyrwa w parafii w Lubaczowie pracuje od półtora roku. Spektakle grane do tej pory przez teatr „Warto” to: Zraniony Pasterz, Jedno szukające serce, czy drugie mu odpowie? W planach młodzi aktorzy i reżyser mają już pracę nad kolejnym, zatytułowanym Sybir. Chcą także wystawić Opowieść wigilijną Ch. Dickensa. Na koncie grupa teatralna ma też Misterium męki pańskiej z udziałem 200 aktorów.
Co dalej?
– Młodzież w sprawy artystyczne angażuje się sama. Co prawda na początku, jak wchodzę do parafii, muszę stworzyć grupę i nieco młodych zachęcić, ale po pierwszym spektaklu sami chętnie przychodzą na próby i to jest dla mnie niemała satysfakcja. Próbujemy nie tylko odtwarzać treść książek, chcemy dodać pewne rzeczy od siebie, z którymi ludzie się mierzą, no i oczywiście próbujemy odpowiedzieć na pytanie „co dalej?” – podsumowuje opiekun teatru „Warto” ks. Wyrwa.
Patronem przemyskiego spektaklu w wykonaniu lubaczowskiej grupy był Zarząd Okręgowy Polskiego Związku Łowieckiego w Przemyślu i Stowarzyszenie Myśliwskie „Cietrzew” w Lubaczowie, a gospodarzem Przemyskie Centrum Kultury i Nauki „Zamek”. W trakcie i po spektaklu wolontariusze Podkarpackiego Hospicjum dla Dzieci w Rzeszowie prowadzili zbiórkę na rzecz placówki.
Pouczający spektakl to aranżacja książki Érica-Emmanuela Schmitta o tym samym tytule. Opowiada historię dziesięcioletniego Oskara chorującego na nowotwór. Odwiedza go wolontariuszka, zwana Ciocią Różą. Pod wpływem widoku cierpienia i licznych spotkań z chłopcem Ciocia Róża zmienia swoje myślenie i pogląd na życie, odnajduje[paywall] wiarę w Boga. Kiedy małemu chłopcu zostaje dziesięć dni życia, proponuje mu, aby każdy dzień przeżył tak, jakby miał przed sobą dziesięć lat i tym sposobem w godzinie śmierci będzie miał sto lat. Tak powstało kolejnych dziesięć odsłon spektaklu, pokazujących różne sytuacje w życiu Oskara.
Przedstawienie porusza bardzo delikatne i trudne tematy – cierpienia i śmierci dziecka, ale też próbuje odpowiedzieć na pytanie, jak zmierzyć się ze stratą kogoś bliskiego. W spektaklu nie brakuje pięknych scen z życia Oskara, ale też obrazujących trudne rozmowy z dorosłymi, jak i scen zwątpienia. W przedstawieniu pojawiają się też elementy pantomimy, a muzyka jest idealnie dopasowana do tematyki odsłon. Trzeba przyznać, że aktorzy teatru „Warto”, mimo młodego wieku, świetnie odegrali swoje role.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Brawo brawo