– W wiosce od kilku dni grasuje wataha psów i nie wiadomo, co z tym zrobić? – skarżą się mieszkańcy Jaksmanic.
– Rano, zamiast iść do pracy, muszę dziecko odprowadzać do szkoły. Samo nie chce iść, bo się boi psów. Po drodze włóczy się wataha co najmniej dziesięciu psów, większych i mniejszych. Na razie nikogo nie pogryzły, ale ufać można tylko swojemu psu, a nie obcym, które pędzą w stadzie – opowiada kobieta i zastanawia się[paywall], kto powinien się zająć tymi zwierzętami. – Ja tam się psów nie boję, ale nie dziwię się dzieciom. Przecież wystarczy, że któreś przestraszone zacznie uciekać, to na pewno psy się na nie rzucą i nieszczęście gotowe. Mało to takich przypadków było w całym kraju. Nawet ostatnio podawali, że psy zagryzły starszą kobietę – mówi jeden z mieszkańców wioski.
– Jest problem – potwierdza Kazimierz Kubas, sołtys Jaksmanic. Wszystko zaczęło się, kiedy jeden z mieszkańców wziął sobie suczkę na wychowanie. Teraz wyjechał do pracy, a suka została nieuwiązana na podwórku, które nie jest ogrodzone i psy z całej wioski tam się zlatują. Nieraz piętnaście ich się włóczy po drodze. Interweniowałem w komisariacie w Medyce i dzisiaj (1.10 – przyp. JS) był rano policjant. Chodziliśmy po wiosce, ale jak rozpoznać, który pies jest czyj?
– Faktycznie, mieszkańcy wioski zgłaszali do komisariatu o wałęsających się psach – wyjaśnia podkom. Bogusława Sebastianka, oficer prasowy Komendy Policji w Przemyślu. – Policjanci byli tam w czwartek rano i ponownie późnym popołudniem. Wtedy ustalili świadka, który wskazał parę osób, do których rzekomo należą te psy. W tej chwili policjanci prowadzą postępowanie o wykroczenie z artykułu siedemdziesiąt siedem kodeksu wykroczeń, czyli o stosowanie niewłaściwych środków podczas trzymania psa, za co grozi kara nagany albo grzywny do dwustu pięćdziesięciu złotych. Teraz policjanci będą ustalać, czyje to są psy i jeżeli to się uda, właściciele będą odpowiadali za brak środków bezpieczeństwa podczas trzymania psów.
Chcąc się przekonać, jak to faktycznie jest z tą watahą czworonogów, w piątek rano pojechaliśmy do Jaksmanic. Przejechaliśmy wioskę wzdłuż i wszerz i nie widzieliśmy żadnej sfory. W miejscu, w którym zwykle gromadziły się psy, był tylko jeden, który szybko uciekł w krzaki. Może akurat nie trafiliśmy na odpowiedni moment, a może po wiosce rozeszła się fama, że policja interesuje się psami i właściciele na wszelki wypadek poprzywiązywali swoje psy do bud albo gdzieś pozamykali.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.I tak jest w kazdej wsi ! Powinny byc za to jakies mandaty. Policja wozi sie po wioskach szukajac chyba szczęścia a nie zajmuje sie tym co jest na prawde wazne.
Bo po wioskach powinni jeździć hycle którzy będą zgarniać takie psy a jak jakiemuś właścicielowi zginie piesek i będzie chciał go odebrać to powinien zapłacić kare i to wysoką za to że pies gania po wiosce i tak powinno być w każdej wiosce jak ktoś ma psa to powinien być na posesji poza posesją powinien być na smyczy.... człowiek nie może normalnie przejechać rowerem przez wioskę bo pies biegnie za rowerem szczeka i atakuje rower albo nogę człowieka masakra.......
Tasz to Bongo. Biedne psiaki w złym świetle postawione zostały. Wszystko to jest za sprawą suki ladacznicy która sprowadza dobre pieski na złą drogę i w ogóle na drogę wyciąga z domostw których pilnować winni.
A może by tak otworzyć na mieście jakąś fajną, kameralną restauracyjkę w której serwowano by psią padlinę ?!? Kruczków, jak sądzę, byłoby pod dostatkiem ?!?! YOUTUBE.COM - 5 POWODÓW BY ZJEŚĆ SWOJEGO PSA
W Ujkowicach to jest nagminne i nikt o tym artykułów nie pisze...
O tym nie powinna się ani mówić , ani pisać tylko działać ! Jaka władza takie podejście - psy jak widać mają raj - na ziemi można, można .
Kupić petardy i pieski będą omijały z daleka te miejsca !A jak nie pomoże to gaz pieprzowy w żelu. Gwarantuję że zaraz się odezwą obrońcy zwierząt i gospodarze. W dobie dzisiejszej miniaturyzacji dobrze jest nagrać taką watahę a potem plującego się właściciela. Murowane że dostanie mandat i będzie pieska trzymał z daleka od watahy :-)
I tak jest w kazdej wsi ! Powinny byc za to jakies mandaty. Policja wozi sie po wioskach szukajac chyba szczęścia a nie zajmuje sie tym co jest na prawde wazne.
Bo po wioskach powinni jeździć hycle którzy będą zgarniać takie psy a jak jakiemuś właścicielowi zginie piesek i będzie chciał go odebrać to powinien zapłacić kare i to wysoką za to że pies gania po wiosce i tak powinno być w każdej wiosce jak ktoś ma psa to powinien być na posesji poza posesją powinien być na smyczy.... człowiek nie może normalnie przejechać rowerem przez wioskę bo pies biegnie za rowerem szczeka i atakuje rower albo nogę człowieka masakra.......
Tasz to Bongo. Biedne psiaki w złym świetle postawione zostały. Wszystko to jest za sprawą suki ladacznicy która sprowadza dobre pieski na złą drogę i w ogóle na drogę wyciąga z domostw których pilnować winni.