Reklama

Wataha psów na drodze. Dzieci boją się same chodzić do szkoły

08/10/2015 10:00

– W wiosce od kilku dni grasuje wataha psów i nie wiadomo, co z tym zrobić? – skarżą się mieszkańcy Jaksmanic.

– Rano, zamiast iść do pracy, muszę dziecko odprowadzać do szkoły. Samo nie chce iść, bo się boi psów. Po drodze włóczy się wataha co najmniej dziesięciu psów, większych i mniejszych. Na razie nikogo nie pogryzły, ale ufać można tylko swojemu psu, a nie obcym, które pędzą w stadzie – opowiada kobieta i zastanawia się[paywall], kto powinien się zająć tymi zwierzętami. – Ja tam się psów nie boję, ale nie dziwię się dzieciom. Przecież wystarczy, że któreś przestraszone zacznie uciekać, to na pewno psy się na nie rzucą i nieszczęście gotowe. Mało to takich przypadków było w całym kraju. Nawet ostatnio podawali, że psy zagryzły starszą kobietę – mówi jeden z mieszkańców wioski.

Interwencja

– Jest problem – potwierdza Kazimierz Kubas, sołtys Jaksmanic. Wszystko zaczęło się, kiedy jeden z mieszkańców wziął sobie suczkę na wychowanie. Teraz wyjechał do pracy, a suka została nieuwiązana na podwórku, które nie jest ogrodzone i psy z całej wioski tam się zlatują. Nieraz piętnaście ich się włóczy po drodze. Interweniowałem w komisariacie w Medyce i dzisiaj (1.10 – przyp. JS) był rano policjant. Chodziliśmy po wiosce, ale jak rozpoznać, który pies jest czyj?

Reklama

Będą karać?

– Faktycznie, mieszkańcy wioski zgłaszali do komisariatu o wałęsających się psach – wyjaśnia podkom. Bogusława Sebastianka, oficer prasowy Komendy Policji w Przemyślu. – Policjanci byli tam w czwartek rano i ponownie późnym popołudniem. Wtedy ustalili świadka, który wskazał parę osób, do których rzekomo należą te psy. W tej chwili policjanci prowadzą postępowanie o wykroczenie z artykułu siedemdziesiąt siedem kodeksu wykroczeń, czyli o stosowanie niewłaściwych środków podczas trzymania psa, za co grozi kara nagany albo grzywny do dwustu pięćdziesięciu złotych. Teraz policjanci będą ustalać, czyje to są psy i jeżeli to się uda, właściciele będą odpowiadali za brak środków bezpieczeństwa podczas trzymania psów.

Chyba pomogło

Chcąc się przekonać, jak to faktycznie jest z tą watahą czworonogów, w piątek rano pojechaliśmy do Jaksmanic. Przejechaliśmy wioskę wzdłuż i wszerz i nie widzieliśmy żadnej sfory. W miejscu, w którym zwykle gromadziły się psy, był tylko jeden, który szybko uciekł w krzaki. Może akurat nie trafiliśmy na odpowiedni moment, a może po wiosce rozeszła się fama, że policja interesuje się psami i właściciele na wszelki wypadek poprzywiązywali swoje psy do bud albo gdzieś pozamykali.


JS
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Nika - niezalogowany 2015-10-08 12:52:37

    I tak jest w kazdej wsi ! Powinny byc za to jakies mandaty. Policja wozi sie po wioskach szukajac chyba szczęścia a nie zajmuje sie tym co jest na prawde wazne. 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    jaaaaa - niezalogowany 2015-10-08 12:55:11

    Bo po wioskach powinni jeździć hycle którzy będą zgarniać takie psy a jak jakiemuś właścicielowi zginie piesek i będzie chciał go odebrać to powinien zapłacić kare i to wysoką za to że pies gania po wiosce i tak powinno być w każdej wiosce jak ktoś ma psa to powinien być na posesji poza posesją powinien być na smyczy.... człowiek nie może normalnie przejechać rowerem przez wioskę bo pies biegnie za rowerem szczeka i atakuje rower albo nogę człowieka masakra.......

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Braciu - niezalogowany 2015-10-08 20:06:12

    Tasz to Bongo. Biedne psiaki w złym świetle postawione zostały. Wszystko to jest za sprawą suki ladacznicy która sprowadza dobre pieski na złą drogę i w ogóle na drogę wyciąga z domostw których pilnować winni.   

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama