Odsłonięta 13 kwietnia przy budynku głównym Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej tablica, poświęcona Emanuelowi Aladarowi Korompayowi, od teraz przypomina Przemyślanom o ważnej postaci, której losy związane były z grodem nad Sanem. Węgier z pochodzenia i Polak z wyboru – bo tak się o nim mówi – może być symbolem polsko-węgierskiej przyjaźni. W Przemyślu spędził ćwierć życia.
Uroczystość odsłonięcia tablicy, poświęconej postaci, której los związany był z wydarzeniami I i II wojny światowej i Twierdzą Przemyśl, była istotnym wydarzeniem przypominającym o tych, którzy poprzez swoją działalność i osobiste wybory wpisali się w historię Polski, Węgier, jak i samego Przemyśla. Nie zabrakło na niej samych organizatorów – marszałka województwa podkarpackiego Władysława Ortyla, Konsula Generalnego Republiki Węgier dra Tibora Gerencséra oraz wójta gminy Stubno Ryszarda Adamskiego, a także wicemarszałka Piotra Pilcha, starosty Bożeny Ryczan, kierownictwa MNZP w osobach Jana Jarosza, Lucjana Faca i Roberta Chomy czy dyrektora IPN w Rzeszowie dra hab. Dariusza Iwaneczki.
Polsko-węgierska rodzina Korompayów stworzona przez Emanuela i jego żonę Mieczysławę (z domu Grabas), tragicznie doświadczona przez II wojnę światową, w tym zbrodnię katyńską, uznawana jest za swego rodzaju fenomen. Tak wyraził się o niej swego czasu m.in. dr Bartłomiej Bydoń, kierownik sekcji naukowo-edukacyjnej Muzeum Katyńskiego w Warszawie.
– Może stanowić przykład ponadczasowych wartości, na których opiera się przyjaźń polsko-węgierska – powiedziała z kolei Joanna Urbańska, prezes Polsko-Węgierskiego Stowarzyszenia Rodziny Korompayów, wieloletnia dyrektor Instytutu Polskiego w Budapeszcie, która spotkała się z zaproszonymi w sali audiowizualnej muzeum bezpośrednio po oficjalnych uroczystościach.
Uczestniczący w wydarzeniu Konsul Generalny Węgier w Krakowie Tibor Gerencser w swoim wystąpieniu zwrócił natomiast uwagę na historyczne więzi łączące Polskę i Węgry, zaznaczając, że Emanuel Korompay jako Węgier służył w polskim wojsku i poniósł najwyższą ofiarę.
Tablica upamiętniająca wyjątkową postać ma swoje miejsce...
Przeczytałeś tylko fragment tekstu. Chcesz przeczytać całość i inne artykuły premium? Nieograniczony dostęp do pełnych tekstów od 19 groszy dziennie! Masz już wykupiony dostęp? Zaloguj się
Pozostało 44% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze