Ponad 20 razy interweniowali strażacy po burzach, które w sobotę i niedzielę przeszły nad Przemyślem i powiatem przemyskim. Szczególnie dotkliwa była sobotnia ulewa, której towarzyszył grad i silny wiatr.
Czarne chmury zebrały się nad regionem po godz. 17. Burze szczególnie dały się we znaki w gminach: Bircza, Dubiecko, Krasiczyn, Krzywcza i Medyka oraz w samym Przemyślu. Strażacy mieli w sobotę po południu pełne ręce roboty. W mieście interweniowali 13 razy. Większość zdarzeń dotyczyła zalanych ulic. Jak zwykle po intensywnych opadach, samochody utknęły w okolicach mostu kolejowego na ul. Sportowej i Wilsona oraz Krasińskiego. W kilku przypadkach strażacy musieli pomagać wypchnąć zalane auta. Woda stała również na Wybrzeżu Ojca Świętego Jana Pawła II. Rozlewiska utworzyły się także na ul. Sanockiej, Jagiellońskiej, Wybrzeżu Piłsudskiego i na Rybim Placu. Wiele zgłoszeń dotyczyło zalanych piwnic w budynkach oraz dróg osiedlowych.Spore szkody wyrządził wiatr. Po raz pierwszy strażacy wyjechali do takiego zdarzenia jeszcze przed nadejściem burzy. – Na ulicy Ofiar Katynia powalone drzewo z korzeniami zniszczyło część żelbetowego ogrodzenia, złamało słup i przygniotło linię energetyczną – mówi mł. brygadier Piotr Majka z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Przemyślu.
Podobnych przypadków było więcej[paywall], głównie na terenie powiatu przemyskiego. W Krasicach w gminie Krasiczyn jedno złamane drzewo zablokowało drogę gminną, inne oparło się o dach cerkwi. W Kupnej w gminie Krzywcza złamane świerki uszkodziły pokrycie dachowe budynku. W Brzózce w gminie Bircza złamane drzewo wywróciło słup energetyczny. W Tarnawce w gminie Dubiecko drzewo zablokowało drogę gminną. W Hurku wiatr zerwał część dachu z garażu, w Medyce i Hurku konary blokowały drogi.
W niedzielę porywisty wiatr dał się we znaki mieszkańcom gminy Stubno. Tam również kilka razy interweniowali strażacy.
Grad i wiatr poczynił również straty w uprawach. – Nas to na szczęście ominęło, ale gdyby takie opady przytrafiły się na naszym terenie, szkody byłyby ogromne – mówi Mateusz Szeliga prowadzący gospodarstwo sadownicze w Żurawicy.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Do najbardziej niebezpiecznych drzew, które stanowią największe zagrożenie należy zaliczyć te, które przeszły zabiegi tzw. pielęgnacyjne np. tzw podkszesywanie czyli pozbawianie dolnych konarów i gałęzi. Sprawia ono przemieszczanie środka cięż - Kości drzew ku górze i powoduje przez to ich wywrotność pod wpływem wiatru. Im drzewa wyższe, tym takie zabiegi bardziej im szkodzą. O czym warto tu wspomnieć i zapamiętać.
A prezydent znów przed wyborami obieca kanał burzowy .
Nie zalewał piwnic , panie redahtorze . wybijały w piwnicach , suterenach , mieszkaniach kanalizacja . Bo nikt nie przewiduje w Przemyślu , że kiedyś przyjdzie ulewa i nawet na nowych drogach nie buduje sie kanalizacji burzowej tylk wszystko wali do ogólnospławnej i tyle w tamacie . Taka sytuacja jest co roku , Mało tego nikt tej kanalizacji po zimie solidnie nie płucze z piachu i tak to się kończy a pan władca znowu będzie obiecywał budowę upustu burzowego do Sanu
Do najbardziej niebezpiecznych drzew, które stanowią największe zagrożenie należy zaliczyć te, które przeszły zabiegi tzw. pielęgnacyjne np. tzw podkszesywanie czyli pozbawianie dolnych konarów i gałęzi. Sprawia ono przemieszczanie środka cięż - Kości drzew ku górze i powoduje przez to ich wywrotność pod wpływem wiatru. Im drzewa wyższe, tym takie zabiegi bardziej im szkodzą. O czym warto tu wspomnieć i zapamiętać.
Co za idiotyzm z tą prenumeratą...
A prezydent znów przed wyborami obieca kanał burzowy .