Wczoraj (14 maja br.) i dzisiaj (15 maja br.) piłkarze IV ligi podkarpackiej rozegrali 25. kolejkę spotkań.
Gdyby teraz miały zakończyć się zmagania w III lidze lubelsko-podkarpackiej i IV lidze podkarpackiej, to z tej drugiej klasy rozgrywkowej relegowane niżej byłyby zespoły od 9. miejsca w dół. Porażka 0:2 (0:1) beniaminka z Wiązownicy u siebie z Sokołem Nisko stawia podopiecznych grającego trenera Bogusława Sierżęgi pod ścianą. Nie ma już miejsca na pomyłkę, bo IV-ligowa przygoda może skończyć się na jednym sezonie.
W jeszcze gorszej sytuacji znajduje się LKS Skołoszów. Pewnie wygrany mecz z Wisłoką wlał nieco nadziei, ale wahania formy zespołu Rajmunda Gorczycy muszą przejść do historii. Inaczej historią stanie się ich IV-ligowy status. Skołoszowianie pokonali dzisiaj u siebie dębiczan 3:0 (2:0), a bramki dla nich zdobyli: Wojciech Pilawa 2 (16. i 23. min) oraz Mateusz Buczkowski (87. min).
KS Wiązownica – Sokół Nisko 0:2 (0:1)
Bramki: 0:1 Tyczyński 22. min, 0:2 Tyczyński 56. min.
Wiązownica: Michałowicz – Luft (55. Gałowski), Kubas (71. Misiąg), Bartnik, Fudali – Soczek, Halejcio, Sięrżega, Stefan, Czub – Hołub.
Sokół: Tomczyszyn – Wilk, Maciorowski, Niedziałek, Dyba – Serafin (85. Stelmach), Woźniak, Lebioda, Tyczyński (90. Socha) – Juda (80. Powęzka), Kwiatkowski (60. Sudoł).
Sędziował: Paweł Charchut (Rzeszów). Żółta kartka: Lebioda. Widzów: 100.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze