Reklama

Widziałeś wilka lub niedźwiedzia? Zgłoś do rejestru!

Zwiększanie zasięgu występowania i liczebności wilków oraz niedźwiedzi w połączeniu z powszechnością zabudowy mieszkalnej stwarza możliwość spotkań tych zwierząt oraz konfliktów na linii człowiek – dzika przyroda. Fundacja „Bieszczadziki” z Bukowska – we współpracy z gminami bieszczadzkimi i z Pogórza Przemyskiego – stworzyła też specjalny rejestr zdarzeń z udziałem dużych drapieżników. – Wdrożyliśmy go już w 26 gminach, które przez dwa miesiące zarejestrowały ponad 200 zdarzeń – powiedziała Izabela Fedyń z fundacji.

O obecności wilków czy niedźwiedzi w pobliżu ludzkich zabudowań informowaliśmy już wielokrotnie. Zdarzają się sytuacje, że człowiek i dzikie zwierzęta niejednokrotnie współdzielą przestrzeń. Nie da się ukryć, że częstokroć swoistym „agresorem” jest człowiek, który bez pardonu wkracza na tereny, które kiedyś należały do dzikich zwierząt.

Na terenie Bieszczadów i Pogórza Przemyskiego działalność minimalizującą te konflikty podjęła się Fundacja „Bieszczadziki”. Utworzyła pierwszą grupę interwencyjną odławiającą i płoszącą duże drapieżniki na Podkarpaciu. Fundacja zrzesza specjalistów zajmujących się dzikimi zwierzętami, posiadających szerokie uprawnienia oraz doświadczenie praktyczne i naukowe.

Reklama


Tyle, że obecny system prawny w Polsce posiada szereg ograniczeń w podejmowaniu skutecznych interwencji. Fundacja – oprócz podejmowania działań w odpowiedzi na bieżące konflikty – podejmuje kroki w[paywall] celu usprawnienia systemu zarządzania populacjami zwierząt, zwracając się do instytucji państwowych o stworzenie przestrzeni prawnej, administracyjnej i finansowej.

Rejestr zaczął działać

Wszystko zaczęło się jeszcze lipcu br. w Szczawnem. Tam odbyło się spotkanie robocze zorganizowane przez fundację, którego tematem przewodnim były zdarzenia konfliktowe z udziałem dużych drapieżników. Uczestnikami było 28 osób z 24 jednostek samorządowych Podkarpacia oraz przedstawiciele Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Rzeszowie.

Reklama

Głównym celem spotkania było przeszkolenie samorządów z rejestrowania zdarzeń konfliktowych przy użyciu aplikacji opracowanej przez fundację. Narzędzie to miało służyć do systematycznego, ujednoliconego rejestrowania zdarzeń konfliktowych z udziałem chronionych drapieżników (wilk, ryś, niedźwiedź). Rejestr raportowanych zdarzeń miał stanowić źródło informacji o skali takich sytuacji, ich charakterze.

Miał stanowić podstawę do podjęcia adekwatnych działań. Inicjatywa zyskała poparcie wielu lokalnych samorządów i na początek rejestr prowadzony był w 23 gminach. Potem dołączyły kolejne. Udało się! Rejestr zaczął działać.

Reklama

Każda obserwacja ważna

Rzetelne dokumentowanie okoliczności zachowań drapieżników umożliwia analizowanie bieżącej sytuacji oraz podejmowanie działań prewencyjnych, monitoringowych i interwencyjnych, adekwatnych do sytuacji. Rejestr funkcjonuje w oparciu o zgłoszenia mieszkańców, którzy telefonicznie mogą przekazać do właściwej gminy informację o obserwacjach zwierząt przy zabudowie lub w innych niepokojących okolicznościach.

Ważne, aby notować wszystkie obserwacje (np. zwierzę przebiegające przez drogę lub szukające pokarmu przy śmietnikach nocą), zanim problem eskaluje.

Reklama

– Tak, to prawda. Ważne jest odnotowywanie absolutnie każdej obecności dzikiego zwierzęcia przy zabudowie. To będzie stanowić podstawę do podjęcia adekwatnych działań. W obecnym systemie prawnym możliwy jest odłów, płoszenie oraz w ostateczności eliminacja zwierząt problemowych, czyli takich, które regularnie wchodzą w konflikt z człowiekiem.

Przykładowo, raportowanie zdarzeń w gminie Solina pozwoliło nam na wyznaczenie miejsc do odłowu niedźwiedzi, które regularnie pojawiały się przy zabudowie oraz ich płoszenie. Poza podejmowaniem działań doraźnych, minimalizujących istniejące konflikty, istotnym założeniem rejestrowania zdarzeń jest poznanie ich podłoża. To pozwoli uniknąć eskalacji konfliktów w przyszłości, analizując okoliczności, możemy bowiem określić, dlaczego te zwierzęta pojawiają się przy zabudowie i usunąć przyczynę

Reklama

– wyjaśniła lekarz weterynarii Katarzyna Zabiega, członek fundacji.

 

Mapa gmin, które podjęły współpracę z Fundacją „Bieszczadziki”.
Grafika: Bieszczadziki

Nie boją się...

Niedawno Nadleśnictwo Krasiczyn udostępniło filmik, na którym młody niedźwiedź został uchwycony przez leśną fotopułapkę. Zwierzę pojawiło się w miejscach, w których nie było niedźwiedzi od lat, m.in. innymi po lewej stronie Sanu, na północ od Krasiczyna.

To jasno wskazuje, że zwiększa się teren ich bytowania, a zmniejsza nieufność w stosunku do ludzi.

Reklama

– Na małej przestrzeni tylko gminy Solina od Bereźnicy do Terki w tej chwili populacja niedźwiedzi liczy 14 sztuk, w tym mamy trzy osobniki bardzo problemowe, ponieważ dzięki sprzętowi, który służy do monitorowania (obroże telemetryczne), wiemy że te zwierzęta nie wchodzą do lasu, cały czas egzystują w obrębie zabudowań. To jest niebezpieczne, ich reakcja może być różna

– powiedział wójt gminy Solina Adam Piątkowski.

– Zatrudniliśmy jako fundacja 12 osób, w związku z tym potrzebujemy funduszy, bo musimy tym ludziom dać wynagrodzenie. To są osoby przeszkolone, profesjonalne, znające biologię niedźwiedzia i wtajemniczone w tematykę ochrony przyrody, czyli takie osoby, na których możemy polegać, którym możemy ufać, mogące działać skutecznie w tej materii. W tej grupie są leśnicy, myśliwi, również naukowcy, jest lekarz weterynarii

Reklama

– podsumowała K. Zabiega.

Zgłoś, jeśli widziałeś wilka czy niedźwiedzia

Członkowie fundacji apelują do mieszkańców gmin bieszczadzkich i Pogórza Przemyskiego, aby zgłaszali do właściwej gminy każdą obserwację wilka lub niedźwiedzia. Za prowadzenie rejestru odpowiedzialny jest wcześniej przeszkolony pracownik gminy, który przyjmuje zgłoszenia od mieszkańców i prowadzi wizje lokalne w celu oględzin miejsca zdarzenia i dokumentacji.

Lęk u zwierząt zanika stopniowo w procesie uczenia się, gdy dany osobnik – przebywając w pobliżu zabudowy – nie doświadcza negatywnych bodźców, a dodatkowo pozytywne skojarzenia są wzmacniane przez łatwą dostępność pokarmu.

Reklama

Aby przeciwdziałać narastaniu konfliktów, należy przede wszystkim zmniejszyć dostępność pożywienia dla dzikich zwierząt, a w przypadku zwierząt, które już się nauczyły korzystać z tego typu zasobów – dostarczać negatywnych bodźców (np. płoszenie przy użyciu petard lub amunicji gumowej), które powtarzane mogą przywrócić w zwierzęciu lęk przed człowiekiem.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama