Większy podatek dla szpitala może się negatywnie odbić na budżecie miasta i jego mieszkańców – uważa dyrektor placówki Piotr Ciompa. Jak twierdzi, gmina zalega szpitalowi co najmniej 11 mln zł z tytułu wcześniejszych zobowiązań i w tym wypadku rozważa dochodzenie tych roszczeń. Z kolei mieszkańcy mogliby odczuć tę podwyżkę podatku w wyższych rachunkach za prąd. Jak to możliwe?
Odnosząc się do wzrostu stawki podatku od nieruchomości zajętych pod działalność leczniczą z 1 zł do 4,60 zł Piotr Ciompa, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala im. św, o. Pio w Przemyślu, ocenił, że uchwała rady miejskiej narusza porozumienie zawarte 30 października 2015 r. między prezydentem miasta a zarządem województwa w sprawie połączenia szpitali. Jednym ze zobowiązań miasta było obniżenie podatku od nieruchomości.
– Również w innych aspektach miasto zaprzestało wykonywania tego porozumienia. Na przykład była tam przewidziana roczna dotacja inwestycyjna w wysokości 200 tysięcy złotych. W projektach budżetu nie ma nawet takiej propozycji – mówił.
Budżet gminy może[paywall] jednak najbardziej dotkliwie odczuć roszczenie z tytułu pokrycia strat wygenerowanych przez szpital miejski przy ul. Słowackiego w latach 2012 – 2016. Ma to być 8,5 mln zł plus odsetki. W sumie – według szacunków dyrektora – może to być nawet 11 – 12 mln zł. Stratę tę przejął szpital wojewódzki, ale roszczenie szpitala wobec miasta – jak mówił P. Ciompa – jest w pełni uzasadnione, ponieważ wskazała to nawet Najwyższa Izba Kontroli, a prezydent wobec tego stanowiska nie złożył zastrzeżeń.
– To są pieniądze, których nam brakuje na podnoszenie jakości świadczeń medycznych. Prezydent nie poczuwa się, że powinien tę kwotę uiścić – powiedział.
Dyrektor wskazywał, że szpital jest jednym z największych pracodawców w Przemyślu i miasto czerpie zyski z odprowadzanych przez nich podatków od dochodu. – Sugerowałbym prezydentowi, żeby policzył ile miasto zyskało na podwyżkach wynagrodzeń dla pracowników szpitala w 2019 roku – powiedział.
P. Ciompa podkreślał, że szpital „zawsze preferował miasto”. Przykładem tego ma być wybór ogrzewania z sieci miejskiej, a nie gazowego. Zapewniał, że oferta od dostawcy gazu zawierała koszty na tym samym poziomie i taki sposób byłby bardziej dogodny dla placówki. Dyrekcja wybrała jednak MPEC. – Uważamy, że powinniśmy żyć w środowisku lokalnym, że mamy zobowiązania moralne wobec tego miasta i bycia solidarnym z mieszkańcami – argumentował P. Ciompa. – Z tego co pamiętam, szpital daje MPEC-owi prawie 5 procent obrotów. Gdyby szpital zastąpił sieć miejską gazem, a mamy do tego instalację, tak naprawdę MPEC musiałby podnieść ceny mieszkańcom, ponieważ przychody od szpitala pokrywały część kosztów stałych przedsiębiorstwa. Musiałyby być one rozłożone na mieszkańców – stwierdził dyrektor.
Kolejnym „gestem solidarności” w ocenie P. Ciompy jest prowadzenie przychodni dla dzieci niepełnosprawnych przy ul. Grunwaldzkiej i Kapitulnej. – Jest to działalność statutowa miasta, a nie szpitala wojewódzkiego – powiedział. Stwierdził, że prezydent tych wszystkich „gestów solidarności” nie docenia i je lekceważy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Oto skutki kilkunastoletniego przedawkowania PISoBOLSZEWII w Premyślu.
No pięknie !!!Poczuj smak energii !!! Zeżryj rachunek za prąd !!!
Mr Ciompa, ogranicz swoją armię doradców.
nie strasz.nie strasz-weż się do roboty!!w koncu jesteś gościu menagerem
a ja tak zapytam co stało się z wyposażeniem zlikwidowanego szpitala miejskiego przy ul.Słowackiego ,na ile był wyceniony ,gdzie trafił , ile miasto odzyskało z tego środków ? Przecież to był szpital miejski nie wojewódzki ?
Niech zwolni jednego z radnych pracującego jako rzecznik , to już przybędzie z 70-80 tyś. rocznie !A tak wogóle to bardzo dobra decyzja prezydenta, walczy o pieniądze miasta
Ten sam radny walczył o pieniądze dla szpitala a ciekawe czy od stycznia dostanie podwyżkę ...
Lokalny "MISIEWICZ" zawsze może liczyć na podwyżkę od towarzysza Dyrektora. Tym bardziej, że Neokomuna na to zezwala.
Pan Prezydent Choma rządził nie tylko z PiSem, był moment że rządził z PO. Obwodnica wschodnia, potocznie zwana droga dla zajęcy to dzieło Blachowicza.
Oto skutki kilkunastoletniego przedawkowania PISoBOLSZEWII w Premyślu.
No pięknie !!!Poczuj smak energii !!! Zeżryj rachunek za prąd !!!
Mr Ciompa, ogranicz swoją armię doradców.