Policjanci oraz funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej podczas wspólnych dwudniowych działań przeprowadzali kontrole zarówno w przestrzeni publicznej, jak i w ruchu drogowym. Ujawnili wiele nieprawidłowości, w tym związanych z przekraczaniem limitu przewożonych osób.
W związku ze znacznym wzrostem liczby zakażeń wirusem Sars-CoV-2 w Polsce oraz w celu zminimalizowania ryzyka zachorowania na COVID-19 policjanci Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu wraz z funkcjonariuszami Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej w Przemyślu przeprowadzili wspólne działania.
Polegały one na kontroli przestrzegania przepisów wprowadzających ograniczenia, nakazy i zakazy w związku z epidemią.
Mundurowi, patrolując drogi naszego powiatu, organizowali stałe punkty kontroli drogowej, na których prowadzili wzmożoną kontrolę pasażerskich busów oraz autobusów.
Podczas przeprowadzanych kontroli drogowych policjanci zwracali szczególną uwagę na stan techniczny oraz obowiązkowe wyposażenie kontrolowanych pojazdów, stan trzeźwości kierujących, a także przestrzeganie nakazów i zakazów, w szczególności tych związanych z ograniczeniem liczby przewożonych pasażerów.
Podczas wspólnych działań wylegitymowano 460 osób i skontrolowano 156 pojazdów przeznaczonych do przewozu osób. Funkcjonariusze ujawnili 126 wykroczeń, z czego 59 dotyczyło nieprawidłowego przewożenia osób.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.noo czyli moje pińcyt plus nie jest zagrożone
Brawo.Taką akcję należy przeprowadzić na mieście. Ludzie nagminnie nie noszą maseczek
Oczywiście , jednym piszemy i dowalamy punkty innych puszczamy .
co innego te łapiduchy umieją robić a prawdziwy przemyt idzie bokiem od lat...
Prawdziwy przemyt kolego idzie na legalu .
PROPONUJE donosic! Teraz covidioci maja gestapo w glowie
Nie zatrzymują lokalnych przemyskich Frogów , Ci są bezkarni niestety. Robią co chcą
Represyjne państwo. Łapać i karać jak popadnie. Byle kogo i byle za co.
W tym kraju nic się nie zmiebiło od 1944. Karać zniszczyć i wypędzić z Polski a Nahwyższa kaseta z przydupasami żyje jak pączku.
eh.. to były czasy "Teksty" 1939-1944 (do 22 stycznia) miód i malina. Nikt nikogo nie karał, nie niszczył nie wypędzał z Polski - ech....
noo czyli moje pińcyt plus nie jest zagrożone
Brawo.Taką akcję należy przeprowadzić na mieście. Ludzie nagminnie nie noszą maseczek
i majtek