„Niech chleb nikogo nigdy nie ubodzie, niech się rodzi wszystkim i wszyscy żyjmy w zgodzie” – to hasło tegorocznego Dynowskiego Święta Plonów.

Tam, zgodnie z obyczajem starostowie, przekazali świeżutki chleb na ręce burmistrza Zygmunta Frańczaka. Włodarz Dynowa rozdzielił go hojnie między mieszkańców. Wtedy przyszedł czas na prezentację dożynkowych wieńców.
Bogatych, pomysłowych symboli dobrych plonów nie brakowało. Swoje ozdoby z pieczołowitością wykonali: Koła Gospodyń Wiejskich w Dylągowej i Łubnie, osiedle nr 2 i 4 w Dynowie, Rodzinne Ogrody Działkowe ,,Stokrotka”, Ochotnicza Straż Pożarna Przedmieście, Koło Różańcowe przy kościele pw. św. Bartłomieja, a także organizatorzy imprezy – Miejski Ośrodek Kultury.
Dożynki to nie tylko czas podziękowań, ale też święto radości, więc do żywiołowej zabawy, wspólnych tańców i śpiewu zaprosiły kapele ludowe: Dynowianie i Tońko. O dobre nastroje dynowian i okolicznych gości zadbał też zespół Handermander i Przyjaciele z Natalią Twardy na wokalu. Dożynkowy festyn taneczny z zespołem Blue Note ruszył o godzinie 20 i mimo iż pogoda z całych sił starała się popsuć szyki tancerzom, bawiono się, póki starczyło sił.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze