Bardzo intensywne, acz krótkotrwałe, bo kilkudziesięciominutowe, „oberwanie” chmury nad Przemyślem ponownie dało się we znaki mieszkańcom i kierowcom Wybrzeża Jana Pawła II i ulic Barskiej oraz św. Józefa.
Woda błyskawicznie wdarła się na ulicę wzdłuż głównego przemyskiego depataka. Rosła z minuty na minutę, by zalać część ulicy Barskiej i św. Józefa. Niektórzy kierowcy próbowali sforsować tę przeszkodę, ale z niekorzyścią dla swoich pojazdów. Niewiele brakowało, aby dostała się do piwnic kamienic przy tychże traktach. Na szczęście błyskawicznie miejscu pojawili się przemyscy strażacy, którzy zaczęli wypompowywać wodę. Ok. 13, kiedy deszcz przestał padać, sytuacja zaczęła wracać do normy. Co ciekawe, w tym samym czasie na obrzeżach miasta, np. przy wjeździe do Przemyśla od strony Żurawicy czy w Pikulicach, nie spadała kropla deszczu...
To kolejny już raz, kiedy intensywny deszcz zalewa wspomniane ulice. Studzienki ściekowe nie są w stanie przyjąć tak ogromnej ilości wody. Były pomysły, aby tę sprawę załatwić, ale na pomysłach – póki co – się skończyło.
mars
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Strach coś skomentować żeby kukizowcy nie zobaczyli. Oczywiście nie padało to wszystko sztuczna woda. Za Chomy też tak było więc na szczęście ta wadza może mieć na temat wywalone. Eh, idę kosic działkę,
Ciekawe czy okoliczne wiochy znowu zaleje.
Powtórka z rozrywki. Nie potrafimy uczyc się na błędach.Prawdziwy węzeł gordyjski dla naszych władz a szczególnie dróg miejskich.Tylko geniusz potrafi rozwiązac problem zrzutu wody z ulic będących w bezpośrednim styku z korytem Sanu.Ale zalewanie tego rejonu to ulubiona rozrywka mieszkańców tego rejonu.Nikomu nic się nie chce.A myślenie w naszym grodzie jest zapewne karalne.Wystarczy uruchomic tylko dwa zwoje mózgowe i nic więcej.Ale od tego boli głowa.
A towarzyszom z redakcji nie chciało się nosa wyściubić. Ja rozumiem że trzeba pośladki ruszyć ale czy nie taka wasza praca i powinność?
Nawet nie wiesz że sam jesteś wieśniakiem!
Oj wybacz jaśnie Panie,ciekaw czy okoliczne wioski znowu zaleje.Lepiej ? ;)
a może wystarczyłoby raz na parę lat wyczyścić/przepłukać/udrożnić z pozimowego piasku studzienki kanalizacyjne? czy ktoś jeszcze pamięta WUKO?
miało być tak peiknie, kwietne łąki, parki kulturowe, a ogółnie jest , trawa , woda , brudne ulice, przystanki autobusowe nie remontowane od lat. Kiedy skonczy sie dziadostwo i mówienie, ze kasy brak na wszytsko. I tak jest z roku na rok, z kadencji na kadencje.
A co ze studzienkami odpływowymi , czy czasem od lat nie udrażniane Przykład sam walczyłem na przełomie 2018/19 r. o udrożnienie studzienki na naszej posesji administrowanej przez wspólnotę mieszkańców i dopiero po ponad tygodniowej prawie awanturze drodze niemalże łaski pańskiej studzienkę odczyszczono. A dlaczego , wszędzie , proste nie ma pieniędzy . Urząd Miasta już z nowym rozdaniem , oszczędności , PPWiK nie do nas to należy i tak w koło Macieju K. I tak dopiero po dyskusjach , niemalże powtarzam awanturze , wydzwanianiu , szukaniu tzw. dojścia itd pracownicy PPWiK w drodze niemalże wielkiej łaski studzienkę od ponad 30 lat pierwszy raz odczyścili i dzisiaj dobrze przyjmuje dużą część wody deszczowej. Jestem niemal pewien że właśnie zatkane błotem i śmieciami studzienki są przyczyną takiego stanu ulic i piwnic i posesji i po większych deszczach jak w tym roku. Ale na pocieszenie dla "przymyskiego "suwerena , drodzy moi, jacy wyborcy taka "wadza", jaki pan taki kram, Mówi wam to coś?
Drogi Judo Tadeuszu , może to wina kurii i KK, co ty na to ?
Przecież powtarzam , jaki suweren taka "wadza" , jaki pan taki kram. To takie stare powiedzonko a jakże aktualne.
Jak Bakunem nie lubię, tak nie przesadzajmy. Zalewa nie tylko Przemysl ale inne miasta. Z ulewa nie wygrasz.
Jako stary i stał przemyski obserwator który coś już w życiu widział i obserwował dzisiaj stwierdzam że nie było to żadne "oberwanie chmury" jedynie intensywne , krótkotrwałe jak 2 krotne opady w postaci deszczu . A przyczyna zalania ulic , piwnic , jak powyżej.
Może by lepiej zapytać, nie czy zaleje, ale dlaczego ?!?Jeśli chcesz to wiedzieć to patrz:MAMY POD GÓRKĘ ALE DAMY RADĘ - ZYCIE.PL
Z tego tylko trawa in plus.TRAWNIKI - ZIELONE SZKODNIKI - WYBORCZA.PL
Mam propozycję - niech się sprawą zajmie Radny Kamiński! On wszystko "potrafi" i wszędzie go pełno! Ponadto to jego okręg wyborczy... do dzieła Panie "przewodniczący".
Bardzo dobra rada. Po to są radni. Po to się ich wybiera i za to im się diety płaci. Tylko we wszystkim trzeba być realista. Miasta są i będą zalewane. Najbogatsze metropolie tego doświadczają. Krytykować jak najbardziej, ale nie za sprawy na które nie ma się wpływu .
Strach coś skomentować żeby kukizowcy nie zobaczyli. Oczywiście nie padało to wszystko sztuczna woda. Za Chomy też tak było więc na szczęście ta wadza może mieć na temat wywalone. Eh, idę kosic działkę,
Ciekawe czy okoliczne wiochy znowu zaleje.
Powtórka z rozrywki. Nie potrafimy uczyc się na błędach.Prawdziwy węzeł gordyjski dla naszych władz a szczególnie dróg miejskich.Tylko geniusz potrafi rozwiązac problem zrzutu wody z ulic będących w bezpośrednim styku z korytem Sanu.Ale zalewanie tego rejonu to ulubiona rozrywka mieszkańców tego rejonu.Nikomu nic się nie chce.A myślenie w naszym grodzie jest zapewne karalne.Wystarczy uruchomic tylko dwa zwoje mózgowe i nic więcej.Ale od tego boli głowa.