Szef Krajowej Administracji Skarbowej, będący jednocześnie szefem Służby Celnej Marian Banaś zapewnił marszałka Sejmu RP, przemyślanina Marka Kuchcińskiego (PiS) w specjalnym piśmie o budowie w Przemyślu Transgranicznego Centrum Obsługi Celnej. Dzięki temu powstanie najprawdopodobniej kilkadziesiąt nowych miejsc pracy.
Inicjatorem pomysłu budowy była Izba Celna w Przemyślu, a obecnie zamysł ten będzie realizowany przez Podkarpacki Urząd Celno-Skarbowy w Przemyślu. Pomysł padł na bardzo podatny grunt. Na początku br. marszałek Sejmu RP skierował pismo do szefa Krajowej Administracji Skarbowej M. Banasia w sprawie poparcia projektu budowy w nadsańskim mieście Transgranicznego Centrum Obsługi Celnej. Odpowiedź jest bardzo obiecująca[paywall].
Szef KAS budowę centrum przy Oddziale Celnym w Przemyślu zaakceptował już w 2016 r. TCOC na być wzbogacone o infrastrukturę kontrolno-magazynową dla potrzeb jednostek granicznych podległych Izbie Celnej w Przemyślu. Chodzi tu przede wszystkim o kwestie przechowywania w magazynach towarów przeznaczonych do likwidacji oraz do składowania i kontroli zajętych automatów do gier.
„(...) Widząc potrzebę realizacji tego przedsięwzięcia, a jednocześnie możliwości jego sfinansowania z budżetu państwa, w pierwszym etapie w 2017 roku opracowany zostanie program funkcjonalno-użytkowy, a w następnej kolejności dokumentacja projektowa. Realizacja robót budowlanych i wykończeniowych oraz wyposażenie w niezbędny sprzęt przewidywane jest w kolejnych latach” – czytamy w piśmie M. Banasia do marszałka M. Kuchcińskiego.
Potwierdziła to rzecznik prasowa Izby Administracji Skarbowej rachmistrz Edyta Chabowska: – Obecnie realizowane są koncepcyjne prace projektowe dla tej inwestycji. Projekt obejmuje budowę nowej siedziby Oddziału Celnego w Przemyślu, czyli budynku biurowego wraz z częścią kontrolno-magazynową oddziału. Ponadto w ramach inwestycji planowana jest budowa magazynów do składowania towarów, czyli magazyn depozytowy oraz likwidacyjny. W projektowanych obiektach szacowana jest obsada kadrowa na poziomie około 50 osób, oczywiście w ramach zadań realizowanych przez funkcjonariuszy czy pracowników oddziału.
W kompleksie będzie możliwość prowadzenia także działalności handlowej. Być może powstaną np. bary, restauracje czy sklepy. To tylko zwiększy ilość miejsc pracy, podobnie jak przy obsłudze magazynów depozytowego i likwidacyjnego.
To bardzo dobra informacja nie tylko dla funkcjonariuszy celnych, ale i osób, które będą się mogły starać o pracę w centrum. Projektowi przyklaskują wszyscy. Także przemyscy radni opozycji. – To bardzo dobra wiadomość. Powstaną nowe miejsca pracy i być może wielu ludzi nie wyjedzie z miasta. Być może przyczyni się to także do rozwoju Przemyśla i to w dodatku w dobrym kierunku, bo przecież jesteśmy miastem przygranicznym i wszystkie inicjatywy przygraniczne powinny się tu kumulować. Mam na myśli choćby: przygraniczny handel czy tanie hotele, hostele i motele. To dla każdego miasta sposobność, aby zatrzymać w nim ludzi, a co za tym idzie i pieniądze. Rozwinięte hotelarstwo spowodowałoby także zatrzymanie szarej strefy handlu przygranicznego, pokątnego pomieszkiwania czy meliniarstwa. Kto w mieście tym się zajmuje? Nikt. Szkoda, że ten krok w kierunku rozwoju to nie jest wynik działań włodarzy miasta. Bo nie jest, natomiast władze chętnie się podpinają pod takie i inne inicjatywy – powiedziała radna Klubu Radnych PO Grażyna Stojak.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Oby to nastąpiło jak najszybciej, a jednocześnie skończy się koszmar na ulicy Ofiar Katynia
Pierdu pierdu będzie wiosna będzie nowa trawa rosła.Dziękuję to ja JarząbekPozdrawiam
Praca będzie dla królika i znajomych oraz dla swich .
tra , tra, tra , zobaczą w Przemyślu =wsi miejsca pracy tak jak do tej pory. Przecież ci komiczni włodarze z poważnymi często z zafrasowanymi minami nic nie potrafią załatwić . i mając jeszcze 2 lata nadal nic nie planują , nie realizują i czekają na mannę która niestety już nie spłynie z rządowo- unijnego nieba. Siedzcie nadal na dupach w swoich urzędach , podnoście łapki na sesjach , udawajcie że rządzicie , coś robicie. Za 2 lata zacznie się kolejny festiwal obietnic , po wyborach zaś Wołczyk jak mantrę : nie ma pieniędzy , nie pieniędzy , nie ma pieniędzy. .
Dla swoich rodzin a nie dla ludzi z ulicy ktorzy czekaja na prace bydlaki...mendy...
Dla kogo te miejsca pracy?
dla rodziny i znajomych
Oby to nastąpiło jak najszybciej, a jednocześnie skończy się koszmar na ulicy Ofiar Katynia