Problem wypalania traw to temat, który przychodzi corocznie, razem z wiosną. Marzec i kwiecień to miesiące, w których strażacy odnotowują najwięcej interwencji związanych z tym procederem. A przecież wypalanie traw to zagrożenie nie tylko dla środowiska, ale i dla ludzi i zwierząt.
„Tylko w marcu podkarpaccy strażacy wyjeżdżali już 405 razy do pożarów traw na łąkach, polach i nieużytkach. Na szczęście nikt nie ucierpiał, jednak ogień zdewastował ponad 100 ha ziemi. Od początku tego roku takich wyjazdów było 431”
– przekazał Podkarpacki Urząd Wojewódzki w Rzeszowie, apelując o odpowiedzialność i powstrzymanie się od wypalania traw. Apeluje również, by w razie pożaru pamiętać o telefonie pod numer 112. W takich przypadkach liczy się każda minuta.
„Wypalanie traw bardzo łatwo wymyka się spod kontroli. Ogień, szczególnie przy silniejszym wietrze, rozprzestrzenia się błyskawicznie i może przenieść się na pobliskie lasy, zabudowania gospodarcze, domy mieszkalne, a nawet infrastrukturę drogową. W takich sytuacjach zagrożone jest nie tylko mienie, ale przede wszystkim zdrowie i życie ludzi”
Reklama
– dowiadujemy się z materiałów, jak co roku, przygotowywanych przez Państwową Straż Pożarną. Pożary traw powodują również ogromne straty w środowisku naturalnym. W płomieniach giną liczne gatunki zwierząt. Ogień niszczy też warstwę próchniczną gleby, która odpowiada za jej żyzność (mitem jest zatem twierdzenie, że wypalanie użyźnia glebę – ono ją wyjaławia). To jednak nie wszystko. Dym powstający podczas pożarów traw stanowi zagrożenie dla kierowców, gdyż ograniczona widoczność na drogach może doprowadzić do groźnych wypadków. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, za wypalanie traw, łąk, nieużytków, rowów czy pasów przydrożnych grożą surowe konsekwencje: grzywna do 30 tys. zł – zgodnie z Ustawą o ochronie przyrody, która wprost zabrania wypalania łąk, pastwisk, gruntów rolnych, nieużytków, rowów, pasów przydrożnych, szlaków kolejowych oraz trzcinowisk i szuwarów (art. 124, art. 130a); kara aresztu, grzywny lub nagany – na podstawie kodeksu wykroczeń wobec osób, które w sposób niedozwolony używają otwartego ognia, które na terenie lasu lub terenach śródleśnych, na obszarze łąk, torfowisk i wrzosowisk, jak również w odległości do 100 m od nich rozniecają ogień poza miejscami wyznaczonymi do tego celu, czy też dla osób, które wypalają trawy, słomę lub pozostałości roślinne na polach w odległości mniejszej niż 100 m od zabudowań, lasów, zboża na pniu i miejsc ustawienia stert lub stogów bądź w sposób powodujący zakłócenia w ruchu drogowym, a także bez zapewnienia stałego nadzoru miejsca wypalania (art. 82 § 1 pkt. 1, § 3 i 4) i kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności przewidziana w kodeksie karnym – jeżeli wypalanie traw spowoduje zdarzenie stanowiące zagrożenie życia wielu osób lub mienia w wielkich rozmiarach (art. 163 § 1).
Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa przypomina, że zgodnie z przepisami za wypalenie traw czy innych pozostałości roślinnych z gruntów rolnych, rowów, pasów przydrożnych, trzcinowisk lub szuwarów grożą kary.
„Rolnikowi, któremu zostanie udowodnione takie działanie, a jest beneficjentem płatności bezpośrednich i obszarowych, grożą także konsekwencje ze strony Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Polegają one na redukcji należnych dopłat, a w skrajnych przypadkach na ich całkowitym odebraniu”
– precyzuje agencja, dodając, że w ciągu minionej dekady ARiMR nałożyła sankcje finansowe w wysokości 320 tys. zł na 162 rolników, a 18 gospodarzy w ogóle nie otrzymało spodziewanych dopłat. Podsumowując, pożary traw można (a przede wszystkim należy) ograniczyć, przestrzegając kilku zasad: zaniechać wypalania, prawidłowo zarządzać odpadami roślinnymi (zamiast wypalać trawę, warto kompostować roślinne resztki lub oddać je do punktów selektywnej zbiórki odpadów) oraz edukować innych poprzez przekazywanie wiedzy i przypominanie, że wypalanie jest szkodliwe i zabronione. Wystarczy niewielki wiatr, aby ogień wymknął się spod kontroli, szybko się rozprzestrzenił i doprowadził do tragicznego w skutkach pożaru.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze