Mandat i nakaz posprzątania wyrzuconych przez siebie śmieci otrzymał mężczyzna, który wywiózł odpady do lasu.
– Sterta nieczystości została wyrzucona przez ich właściciela na skraju lasu w uroczysku „Babczyn”. W toku dochodzenia nasi strażnicy odnaleźli winowajcę, który przyznał się do zarzucanych mu czynów – opisuje Marceli Kot z Nadleśnictwa Narol.
Strażnicy leśni wprawdzie nie przyłapali sprawcy na gorącym uczynku i nie[paywall] zdradzają szczegółów postępowania. Ustaliliśmy, że w odpadach odnaleźli ślady, które pomogły im go zidentyfikować. Poza tym w lasach coraz częściej montowane są fotopułapki, których jednym z zadań jest obserwacja zwierząt. Przydają się też do wykrywania sprawców chuligańskich wybryków.
Śmieci do lasu podrzucił starszy mężczyzna. – Nie potrafił podać przyczyny takiego zachowania. A jest ono zaskakujące i kompletnie niezrozumiałe, bo przecież każdy z nas i tak płaci za odbiór śmieci. Wystarczyło je zapakować do worków i włożyć do kosza – mówi M. Kot.
Mężczyzna otrzymał mandat w wysokości 200 zł oraz nakaz posprzątania wyrzuconych przez siebie śmieci z lasu. – Zgodnie z taryfikatorem, mandat z ataki czyn może wynieść od 20 do 500 złotych. Strażnicy przyjęli środkową stawkę, która dla tego pana i tak była dotkliwa – mówi przedstawiciel nadleśnictwa.
M. Kot przyznaje, że tego typu czyny są coraz rzadsze, ale ciągle się zdarzają.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Co za jełop! Że też tacy imbecyle żyją jeszcze na ziemi.Szkoda że nie wpadł na to, że może przecież śmieci wyrzucić na środku dużego pokoju.
Mandat i posprzątanie całego lasu w promieniu 30 km. Nie tylko swoich śmieci ale wszystkich !!
Co za jełop! Że też tacy imbecyle żyją jeszcze na ziemi.Szkoda że nie wpadł na to, że może przecież śmieci wyrzucić na środku dużego pokoju.
Mandat i posprzątanie całego lasu w promieniu 30 km. Nie tylko swoich śmieci ale wszystkich !!