Reklama

Wytwarzam ciepło na własny użytek. Wystawa w BWA

29/12/2015 19:27

Od połowy grudnia w Galerii Sztuki Współczesnej w Przemyślu czynna jest wystawa będąca kontynuacją projektu „"Artefakty”", który polega na tym, że krytyk lub historyk sztuki zaprasza artystów do realizacji własnej idei. Kuratorem piętnastych „"Artefaktów”" pod tytułem „"Wytwarzam ciepło na własny użytek”" jest historyk sztuki, dr Grażyna Stojak.

– Usłyszałam, jak ktoś powiedział „wytwarzam ciepło na własny użytek” i ta żartobliwa wypowiedź stała się dla mnie impulsem do zbudowania artystycznych rozważań o kontekście egzystencjalnym – mówi Grażyna Stojak, kurator „Artefaktów 15”. 

Czasem nawet takie pojedyncze zdarzenie, pozornie błahe, jak ten usłyszany frazes, może nabrać[paywall] zupełnie odmiennej wagi i znaczenia w kontekście filozoficznym. Od niego zaczyna się cała osobista narracja, do której zaprosiłam ważnych dla mnie artystów. Pomimo udręki zmagania się z brzydotą, nijakością czy lukrowaną ładnością, którą można znaleźć w każdym zakątku życia, można jeszcze spotkać szczęśliwych ludzi budujących swoje domy pełne autentycznego ciepła i otaczającego je piękna. Stąd wywodzi się myśl przewodnia tego przedsięwzięcia, która porusza się w trzech przestrzeniach: własnych rozmyślań egzystencjalnych, świata przedmiotów pod hasłem zwykła-niezwykła rzecz, a także środowiska ludzi, którzy wywarli na mnie znaczące wrażenie.

W pierwszej części wystawy umieściłam instalację, a właściwie przestrzenną grafikę Janusza Cywickiego pod tytułem „Ogrzej mnie”, w której autor porusza problem samotności. Z tym korespondują pełne duchowości „Ikony cienie” Gosi Dawidiuk. W tej części wystawy znajdują się również stare drzwi, które same w sobie są symbolem przejścia w świat organiczny, w naturę, którą w drugiej sali uosabiają prace Narcyza i Elżbiety Pióreckich, artystów, którzy według mnie wytwarzają to ciepło. Trzecia sala to ludzie i sztuka. W niej pokazuję prace Marii i Jana Ferenców, Łukasza Cywickiego, Tadeusza Gustawa Wiktora, który pokazuje sztukę abstrakcyjną, ale pełną uczucia, jego studentek Aleksandry Bąk i Urszuli Chrobak, a także świetną instalację Renaty Woty „Słońce kochanków”.


JS
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama