Reklama

Z pasją żyje się lepiej!

26/04/2015 18:09

Wywiad z Leszkiem Matysiakiem. Na co dzień jest pracownikiem technicznym w jednej ze spółek miejskich. Niedawno obchodził jubileusz 40-lecia pracy twórczej. Leszek Matysiak jest Pprezesem Klubu Plastyka, działającego przy Centrum Kulturalnym w Przemyślu. Zajmuje się rysunkiem i grafiką, maluje i rzeźbi. Na swoim koncie ma wiele prac docenionych w kraju i poza nim.

Kiedy narodziła się Pana miłość do sztuki?

– Pierwsze próby plastyczne podjąłem jako mały szkrab. Rysowałem mamie po książkach (czego nie lubiła), na ścianach i kartkach papieru. Szczególnie jako chłopiec lubiłem rysować i malować pociągi oraz samochody. Z biegiem lat moje prace stawały się coraz bardziej dojrzałe. Rysowałem nawet rysunki satyryczne czy plastyczne paszkwile.

Czy posiada Pan wykształcenie plastyczne?

– Nie. Jestem amatorem, samoukiem. Uczyłem się sam z książek i niekiedy obserwowałem innych. Rozwijałem się bez profesjonalnej ręki, prowadziła mnie pasja i chęć tworzenia.

Reklama

Czy według Pana istnieje natchnienie?

–  Oczywiście. Bez niego nie da się pracować twórczo. Nie można tworzyć bez weny. Osobiście nie lubię tworzyć pod przymusem, pod naciskiem terminu czy tematu. Wtedy traci się przyjemność działania i przychodzi zniechęcenie. A to artystom nigdy nie służy. 


Jednym z częstych motywów prac Matysiaka są obiekty sakralne.

Co czuje Pan rozpoczynając pracę nad nowym pomysłem?

–  Ten etap zwykle poprzedzają prace wstępne – na przykład sporządzanie szkiców, robienie zdjęć, gdy nie ma czasu na szkicowanie. Niewątpliwie jest to przyjemny i ekscytujący moment dla artysty. Pojawiają się pewne wizje projektu, które w trakcie pracy ulegają niekiedy modyfikacjom. Bywa, że w połowie przerywam działania nad danym obrazem czy grafiką, by po pewnym czasie do niej wrócić i doprowadzić do finiszu.

Reklama

Skąd czerpie Pan inspiracje i pomysły?

–  Często jest to potrzeba chwili. Bywa, że podejmowany temat związany jest z konkursem. Czasem wystarczy przysłowiowy rzut oka czy spojrzenie na fotografię. Na ideę wpływ ma również nastrój, często pomysły przychodzą mi do głowy, gdy robię coś całkiem zwyczajnego.

Pana ulubione techniki to.

–  Ołówek, rzeźba, ale i grafika. Lubię tworzyć światłem i cieniem w ulubionych sepiach i fioletach.

Czego istotnego o sobie dowiedział się Pan dzięki sztuce?

–  Przede wszystkich tego, że kocham sztukę i nie wyobrażam sobie bez niej życia. Bez tworzenia ono byłoby po prostu smutne, gorsze i nie miałoby smaku. Realizując się twórczo ciągle się uczę, ciągle poszukuję, ciągle stawiam sobie nowe wyzwania. Obecnie jednym z nich ma być rzeźbienie w kamieniu.

Reklama

Co jest najczęstszym tematem Pańskich prac?

–  Rysuję i maluję pejzaże, martwą naturę, architekturę, obiekty sakralne, portrety. W głowie świta mi stworzenie cyklu portretów moich znajomych i przyjaciół, ludzi z mojego otoczenia.

Pewne miejsce w Pana twórczości zajmuje Przemyśl...

–  Bardzo podoba mi się to miasto, jego architektura, zabytki i ciekawe zaułki, które tworzą klimat jakiego nie można spotkać w innych rejonach naszego kraju. Mam do niego olbrzymi sentyment.

Czy warto mieć w życiu jakąś pasję?

Reklama

–  Oczywiście. Ona daje radość i powoduje nasz rozwój. Pozwala piękniej patrzeć na świat wokół nas i mieć większą motywację do działania i tworzenia, co powoduje lepsze samopoczucie i chęć do życia. 


fot.Paweł Bugira
Leszek Matysiak w środku, przy swoich rzeźbach.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości