Pod hasłem „Porozmawiajmy o nowej szkole” odbyła się debata zorganizowana przez Platformę Obywatelską w Przemyślu. Wprowadzając w spotkanie, poseł Marek Rząsa powiedział, że celem dyskusji jest nie tyle rozmowa o tym, co się już wydarzyło, ale o tym, jak powinna wyglądać szkoła za pół roku, czy rok.
Głównym gościem spotkania była poseł Joanna Kluzik-Rostkowska, minister edukacji w latach 2013 – 2015. Spotkanie zgromadziło jednak zaledwie kilkanaście osób.
– Prędzej czy później ktoś inny niż PiS będzie rządził i trzeba się będzie z problemem zmierzyć – powiedział M. Rząsa. Czy wracamy do gimnazjów, czy poprawiamy szkoły ośmioklasowe? Co z podstawami programowymi, co ze[paywall] szkołą demokratyczną? Czy szkoła powinna być bardziej państwowa, czy samorządowa? – to tylko niektóre tematy, jakie zasugerował.
J. Kluzik-Rostkowska przyznała, że sądziła, iż strajku uda się uniknąć i rząd dojdzie z nauczycielami do porozumienia. Stwierdziła, że czerwona lampka powinna się zapalić już na przełomie roku, kiedy pojawiały się pierwsze protesty oddolne, niekoordynowane przez żadną z central związkowych. Zdaniem byłej minister edukacji, rozmowy były prowadzone w sposób „niezrozumiały”, bo powinno się siedzieć, „aż się wysiedzi” jakiś kompromis.
J. Kluzik-Rostkowska skrytykowała podstawę programową, szczególnie dla klas 7 i 8, które „były pisane na kolanie”. Twierdziła, że na spotkaniu w Koszalinie członkowie ZNP w szczególności zwracali uwagę na ten właśnie problem.
Uczestnicy spotkania zwrócili natomiast uwagę na dwa inne problemy. Pierwszy to chaos panujący w oświacie, związany z reformą edukacji, programami nauczania i organizacją zajęć. – To jest cyrk, który my przeżywamy – mówiła jedna z nauczycielek.
Bardzo szybko podniesiono temat szkół niepublicznych. Nauczyciele określili swoją sytuację w nich „wyjętą spod prawa”, ponieważ nie w takich placówkach nie obowiązuje Karta Nauczyciela, a Kodeks Pracy. W takiej sytuacji nauczyciel ma tyle godzin tablicowych, ile wskaże mu właściciel szkoły (maksymalnie 40). – Mam 30 godzin i zarabiam dwa tysiące. Nie jestem już w stanie mówić – żaliła się jedna z nauczycielek.
Taka sytuacja często występuje w szkołach prowadzonych przez stowarzyszenia lub inne podmioty prywatne, tam gdzie zlikwidowano placówki publiczne. Pedagodzy zwrócili uwagę, że proceder ten rozpoczął się w 2011 r., natomiast obecnie kuratorium nie pozwala na likwidację.
– Prywaciarze płacą bardzo różnie na zasadzie wolnorynkowej. To powinno być ujednolicone. Edukacja jest ważna, że nie może działać na regułach wolnorynkowych – mówili. Potwierdzała to J. Kluzik-Rostkowska, zwracając uwagę, że w takiej sytuacji nauczyciele swobodnie w ciągu roku będą mogli zmieniać pracę, w efekcie czego ciężko będzie zapewnić uczniom ciągłość edukacji.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.A co Wy zrobiliście dla szkół podczas 2 kadencji?
Grono dyskutantów jest nieliczne... hmmm....
Bo wszyscy wiedzą, że im nie zależy na dobry szkoły tylko powrocie do władzy. Przez 8 lat nie pomogli nauczycielom ani uczniom a dziś osoby typu Halicki robi sobie z protestującymi nauczycielami zdjęcia. Gratuluję "inteligencji" tym nauczycielom
Nasze szkolnictwo jedynie co w niej wychodzi to reformy.Geniuszy od reform mamy pod dostatkiem od epoki Gomółki aż do dzisiaj.Co dały te reformy.Nic dobrego.Jak kształcą polskie szkoły w porównaniu z innymi krajami to niestety wypadamy fatalnie.Chwalimy się,że nasz absolwent napakowany jest wiedza.Tak to się zgadza,z tym,że 80% tej wiedzy dla niego jest całkowicie nieprzydatne.Ba nawet nie rozwija intelektualnie.Nasi absolwenci nie nadają się na samodzielne stanowiska w żadnej dziedzinie życia.Az tak nauka w naszych szkołach jest oderwana od rzeczywistości.Można śmiało powiedzieć,ze nasi absolwenci mają wiedzę ale co z tego jak nie potrafią jej wykorzystać.Co parę lat zmieniamy podstawy programowe,ponieważ poprzednie się nie sprawdziły.Żadna nasza szkoła nie uczy myślenia ani też umiejętności korzystania z wiedzy dzisiaj już dostępnej poza szkolnictwem.Prawie wszystkie przedmioty nauczania są oderwane od życia i rzeczywistości istnieją sobie a muzom.Programy są przeładowane do granic możliwości.Każdy idiota polityk a takimi są politycy ponieważ do niczego się nie nadają uważa siebie za geniusza w wychowaniu i kształceniu ponieważ on też ma dzieci i doskonale wie jak ich wychować na idiotów.Popatrzmy na szkolnictwo francuskie,angielskie czy też niemieckie o wiele uboższe w wbijaniu wiedzy do głowy uczniom.Ale o dziwo absolwenci potrafią znależć się w życiu i to na bardzo odpowiedzialnych stanowiskach i decydują o życiu nie tylko narodów ale iświata.A nasze dzieci przeładowane wiedzą odnajdują się na zmywaku czy też niższych usługach funkcjonujących na odpowiedzialności w trójkącie"przynieś zanieś i pozamiataj'To fakt,ze największych idiotów w oświacie mamy z PiS z ostatnimi popisami włącznie.Ale swoje zasługi na tym polu ma też PO która problem oświaty chce rozwiązywać z korzyścia dla swojego ugrupowania.Niestety tak PiS jak też PO są grabarzami polskiej obecnej oświaty.I lepiej będzie jak te dwa ponure ugrupowania polityczne przestaną się wtrącać ze swoimi pomysłami w oświatę.A rozwiązanie proste i możliwe.Każdy nauczyciel powinien zarabiać dwa razy tyle co policjant.Jest tylko jeden szkopuł.Dla każdej władzy niedemokratycznej policjant jest bardziej potrzebny by utrzymała władze.
No wlasnie.Co zrobiliście dla szkol podczas swoich dwóch kadencji?Wy poprostu chcecie wrócić do władzy.Tylko zapomnieliście o tym,ze nauczyciel swoj rozum ma i swoje wie,bo to 21 wiek,a nie sredniowiecze.
Panie Pośle Rząsa proszę o przyklady pomocy szkolnictwu w latach 2006-2014. Teraz przyjeżdża Pani Poseł, która jeszcze jakiś czas temu była po stronie Waszych obecnych oponentów,potem daliście jej resort. To tylko pokazuje, że Wasz jedyny cel to władza i nic więcej.
ALE TO JUZ BYLO I NIE WROCI WIECEJ O TYM MOZNA JUZ ZAPOMNIEC KOCHANA PLATFORMO HAHAHA
Tak się zastanawiam, dlaczego zawsze w MEN zasiada na kierowniczym stołku menda i szuja nienawidząca swoich podwładnych i chcąca dla nich jak najgorzej, robiąca wszystko by ich pozycję i prestiż osłabić. Zastanawiam się dlaczego w innych resortach ministrowie stoją murem za swoimi podwładnymi (np. policjantami, żołnierzami, lekarzami, etc.) a w tej pier.....ej edukacji jest zupełnie na odwrót.A tak btw, gdybym spotkała face to face tego babsztyla J. Kluzik jakąśtam, to ciężko by mi było powstrzymać się od dania jej w mordę.
PISoBOLSZEWICKA kloaka i jej pojmowanie demokracji w bolandii he he.Dojna zmiana w oświacie przepoczwarzyła się w podłą.
Tacy opiekunczy posłowie no cud malina haj sie troszcza o wszystkich.Fałszemm ociekaja takie spotkania.
Nauczyciele nic nie uzyskają. Zostali tylko sprytnie zmanipulowani.
Oszukali was tak naprawdę to na tej łodzi płyniecie już sami.
Zdziwienie mnie ogarnęło bo Tadzio zdobył się na krytykę PO, bo to że krytykuje PiS to u niego norma. Ba, nawet w miarę racjonalnie odniósł się do problemu oświaty.Tadzio, za komuny mówiło się że państwo jest milicyjne bo milicjant zarabiał dużo więcej od nauczyciela. Dzisiaj w żaden sposób nie da się tego przełożyć na obecne realia. Nie zamierzam ubliżać nauczycielom ale fakt jest taki że danego przedmiotu może się wyuczyć przeciętniak, z wyjątkiem matematyki i czy fizyki bo tu trzeba trochę myślenia abstrakcyjnego oraz logiki. W dzisiejszych czasach przestępczość jest zupełnie inna , żeby być dobrym policjantem to trzeba mnóstwo nauki i praktyki ; przestępczość zorganizowana, białe kołnierzyki, mafie kształcą już dla siebie ekonomistów czy prawników aby wykorzystać ich wiedzę w wyszukiwaniu luk w przepisach czy w jaki sposób zawoalowany oszukiwać państwo z ogromnych pieniędzy, Do tego handel narkotykami, przejmowanie majątków/ np kamienic/ ,czy prostytucja za pomocą której np. wywiera się np naciski na polityków. Podsumowując aby być wysokiej klasy specjalistą policjantem to trzeba się mocno nagłówkować , wylać hektolitry potu oraz w dodatku zszargać nerwy. Niech bardzo dobrzy nauczyciele zarabiają porządne pieniądze a bardzo dobrzy policjanci nie mniejsze. Wszystko powinno zależeć od wyników a niestety w jednym jak i drugim przypadku jest etatyzacja zamiast oceny osiągnięć. Żyjemy w czasach zmain czyli zgodnie z chińskim porzekadłem w złych czasach. Debilni politycy,jeden głupszy od drugiego, ciągle "reformują" a w efekcie jest coraz gorzej. Ile to już weszło nowych przepisów przez te 30 lat ile kretyństwa przelano na papier ile "mądralińskich" widzieliśmy w TY, ile z tych debili siedzi w parlamencie łącznie z europejskim już kolejną kadencje i co ? Jest coraz gorzej.
Jasne, nawet złodzieje nie cierpią konkurencji w korycie a co dopiero PISoBOLSZEWIA.
PODŁA ZMIANA inaczej nie potrafi he he. TUCZNIK+ to wyznacznik PISoBOLSZEWICKICH miernot w zarządzaniu inżynierią społeczną.
na pewno dyskusja bardzo ciekawa,hahahaha
no juz juz spokojnie, a teraz wracaj do zakładu bo na wolności możez sobie zrobić krzywdę
Teraz już to wyraźnie widac.PO i PiS nie interesuje ani dola ucznia ani tym bardziej dola nauczyciela.Oni sa zainteresowani tylko swoimi podłymi zagrywkami politycznymi by jak największe korzyści wyciagnąc dla swoich ugrupowań.Przestańmy sie łudzić,ze te obydwie partie działaja dla dobra Naszego Kraju oraz dla dobra Polaków.Im to całkowicie zwisa. Widać już tylko jak w podłościach się prześcigają.
Skoro PO "nie zrobiło nic" z oświatą przez osiem lat (to co prawda jest nieprawdą bo dane chociażby o podwyżkach są bezdyskusyjne), PiS z tego "nic" zrobił przez cztery lata jeszcze gorzej, czyli całkowitą ruinę szkolnictwa - to pytanie powinno brzmieć: kto ma zrobić wreszcie porządek z naszą oświatą? Dzieci cały czas się rodzą i nie mogą czekać latami aż dorośli zmądrzeją. Z tego bałaganu skorzystał jak widać kościół i przejmuje rząd dusz naszych najmłodszych i negatywne tego skutki już się pojawiają w ogromnych brakach wiedzy ogólnej i patologicznym podejściu do życia współczesnego na miarę XXI wieku - tak to bym nazwał. Jedyną lekturą staje się katechizm a remedium na zjawiska naukowe - modlitwa. Co robić?
Tłumy zainteresowanych , przyszłych reformatorów he he
A co Wy zrobiliście dla szkół podczas 2 kadencji?
Grono dyskutantów jest nieliczne... hmmm....
Bo wszyscy wiedzą, że im nie zależy na dobry szkoły tylko powrocie do władzy. Przez 8 lat nie pomogli nauczycielom ani uczniom a dziś osoby typu Halicki robi sobie z protestującymi nauczycielami zdjęcia. Gratuluję "inteligencji" tym nauczycielom