W 2017 roku na przejściach granicznych podległych Bieszczadzkiemu Oddziałowi Straży Granicznej odprawiono ponad 13 milionów osób. To o ponad 1 milion więcej niż jeszcze rok wcześniej. Nastąpił nieznaczny spadek pojazdów, którymi podróżni przekraczali polsko-ukraińską granicę. Powód? Coraz więcej z nich pozostawia własne auta i przesiada się do autobusów bądź pociągów.
18 bm. w komendzie Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej w Przemyślu podsumowano miniony rok. Komendant pułkownik Robert Rogoz podkreślił, że ostatnie 12 miesięcy to kolejny okres[paywall], kiedy zanotowano wzrost liczby odprawionych podróżnych. Ta tendencja utrzymuje się od 2014 roku, kiedy przejścia przekroczyło blisko 10 milionów osób.
– Pod tym względem ostatni rok był rekordowy – stwierdził płk Rogoz. – Obecny z pewnością nie będzie gorszy. Podejrzewamy, że padną kolejne rekordy – dodał.
Wzrost ruchu to następstwo m.in. zniesienia obowiązku posiadania wiz przez obywateli Ukrainy podróżujących do Unii Europejskiej. Od 11 czerwca 2017 roku muszą oni natomiast posiadać paszport biometryczny i spełnić pozostałe warunki wjazdu określone w przepisach. Pobyt w ramach ruchu bezwizowego nie może trwać dłużej niż 90 dni w ciągu 180-dniowego okresu.
W 2017 roku funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej zatrzymali 105 osób, które nielegalnie przekroczyły tzw. zieloną granicę, to o ponad 40 procent więcej niż w 2016 roku.
– Najwięcej było obywateli Bangdaleszu, Turcji, Rosji, Indii i Pakistanu – powiedział pułkownik Adam Pacuk, zastępca komendanta. – Ponadto ujawniliśmy towary pochodzące przestępstw o wartości ponad 52 milionów złotych. Wśród nich narkotyki, których wartość oszacowano na ponad 24,5 miliona złotych – wyliczył.
Służby graniczne obserwują nowe formy działalności przestępczej związanej z towarami akcyzowymi. To szmuglowanie przez granicę melasy do fajek wodnych bądź jej nielegalna produkcja w kraju. Niezależnie od tego zdecydowanie najczęściej przemycanym towarem wciąż pozostają papierosy. W poprzednim roku funkcjonariusze przechwycili 421 tysięcy paczek.
Przedstawiciele Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej zapowiedzieli kolejne inwestycje mające na celu zwiększenie bezpieczeństwa. Wśród nich wymieniono: budowę wyposażonych w systemy optyczne i termowizję wież obserwacyjnych w Bystrem, Kalwarii Pacławskiej i Żmijowiskach, rozbudowę placówek SG w Hermanowicach, Korczowej i Wetlinie oraz rozbudowę systemów ochrony technicznej granicy zewnętrznej UE w zakresie urządzeń nadzoru. W 2017 roku do służby w BiOSG przyjęto 55 osób. W tegorocznych planach jest 90.
– Nowi funkcjonariusze trafiają głównie do służby na przejściach granicznych w Medyce, Korczowej i Budomierzu – wyjaśnił płk Rogoz. – Potrzeba wzmocnień kadrowych wynika również z faktu planowanego do uruchomienia w 2020 roku polsko-ukraińskiego przejścia granicznego w Malhowicach k. Przemyśla – nadmienił.
Obecnie w BiOSG pracuje 2026 funkcjonariuszy i 300 pracowników cywilnych. Pierwsi z nich ochraniają odcinek granicy o łącznej długości 373 km, w tym odcinek z Ukrainą o długości 239 km i ze Słowacją – 134 km.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze