Jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych kapłanów archidiecezji przemyskiej. Były sekretarz abpa Tokarczuka, ukształtowany przez archiwalia i posługę we Lwowie, pracujący naukowo najpierw na KUL, a następnie na Uniwersytecie Papieskim w Krakowie – ks. prof. Józef Wołczański to postać wielowymiarowa i nietuzinkowa. Niestrudzony wydawca źródeł (zwłaszcza do dziejów archidiecezji lwowskiej), były dziekan Wydziału Historii i Dziedzictwa Kulturowego UPJPII, swoim dorobkiem mógłby obdzielić co najmniej trzech uczonych, a podejściem do obowiązków pewnie i tylu księży. Złotousty orator, wielokrotnie przemawiający przy różnych okazjach, cieszy się od lat uznaniem swoich słuchaczy w całej Polsce.
Trudno się dziwić, że grono jego uczniów, współpracowników i przyjaciół postanowiło ks. Wołczańskiego uczcić tomem studiów, który tyle co ukazał się nakładem wydawnictw krakowskiej „Historii Iagelloniki” i przemyskiego TPN. Dzieło mające osiemset stron to hołd postaci, która od wielu lat swoją postawą i pracowitością inspiruje kolejne pokolenia. Poza sylwetką jubilata i jego bibliografią, a także okolicznościowymi listami gratulacyjnymi, monografia zbiorowa zawiera rozmaite teksty z zakresu historii Kościoła w XIX i XX w., głównie odnoszące się do dziejów diecezji przemyskiej i archidiecezji lwowskiej – zatem dwóch podstawowych terytoriów, którymi naukowo zajmuje się ks. Wołczański. Całość zredagował wiceprezes TPN prof. Tomasz Pudłocki.
Wręczenie jubileuszowej księgi, z okazji 65. rocznicy urodzin i 40-lecia pracy naukowej, odbyło się 4 listopada w krakowskiej parafii św. Floriana. Miejsce nie było przypadkowe. To tam od lat posługę duszpasterską pełni ks. profesor, z parafią tą związany był też przez lata w II połowie XIX w. św. bp Józef Sebastian Pelczar, którego tablicę odsłonięto w bazylice św. Floriana kilka lat temu, właśnie dzięki staraniu ks. Wołczańskiego. Uroczystość zgromadziła grono zarówno świeckich i duchownych z różnych okolic Polski, jak i ze Lwowa. Na czele delegacji przemyskiej stał ks. abp Adam Szal – wszak przemyślanie zasilili w dużej liczbie swoimi tekstami monografię, inni zaś uczcili jubilata w Tabuli Gratulatorii. W licznych mowach wspominano nie tylko dorobek naukowy i duszpasterski jubilata, ale i jego postawę wobec studentów, kolegów, sytuacji na Ukrainie, ratowania polskiego dziedzictwa na Kresach. Stąd i tytuł tomu – Fideliter et constanter, a więc „wiernie i konsekwentnie”.
***
Ksiądz profesor Wołczański, chociaż kończy swoją przygodę z dydaktyką uniwersytecką, wciąż ma wiele planów naukowych. Regularnie przyjeżdża też do Przemyśla. Tyle co, bo 4 listopada był jednym z prelegentów na sesji z okazji 650-lecia metropolii lwowskiej, zaś 18 listopada przemawiał w TPN. A to tylko ułamek jego aktywności. Pozostaje mu życzyć długich lat w zdrowiu i szczęściu, a także realizacji wielu zamierzeń wydawniczych.
TP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze