Reklama

Z wodą „wyciekło” 150 tysięcy złotych. Spółdzielcy PSM za to zapłacą?

08/08/2018 19:30

Mieszkańcy Przemyskiej Spółdzielni Mieszkaniowej są zdumieni rozliczeniem za wodę, jakie otrzymali w ostatnich dniach. Nie rozumieją doliczonych do rachunków opłat za różnice w odczytach wodomierzy. – Spółdzielnia wprowadza dodatkowe opłaty – twierdzą.

Mieszkańcy Przemyskiej Spółdzielni Mieszkaniowej są zdumieni rozliczeniem za wodę, jakie otrzymali w ostatnich dniach. Nie rozumieją doliczonych do rachunków opłat za różnice w odczytach wodomierzy. – Spółdzielnia wprowadza dodatkowe opłaty – twierdzą[paywall].

 

Na przełomie lipca i sierpnia przemyślanie mieszkający w zasobach PSM otrzymali półroczne rozliczenie za wodę. Są zdumieni tym, że oprócz stałych rubryk, zobaczyli jeszcze jedną z naliczeniem opłaty za różnice w odczytach. – Nikt w spółdzielni nie potrafi nam powiedzieć, skąd się to wzięło. W poprzednich rachunkach tego nie było – mówią.

Reklama

 

6 tysięcy mieszkań to 150 tys. zł

– W ostatnich dniach zgłaszało się do mnie bardzo wielu mieszkańców i wszyscy prosili o pomoc w wyjaśnieniu niezrozumiałych dla nich kosztów za wodę w rozliczeniu, które dostali od PSM – mówi Maciej Kamiński, członek rady nadzorczej PSM. – Jak się dowiedziałem, zostali obciążeni dodatkową kwotą od około 19 do nawet ponad 30 złotych. Ludzie nie wiedzą z czego wynikają te opłaty, ponieważ nie ma na rachunku podanej żadnej podstawy, na przykład regulaminu, ani przypisu dotyczącego tej kwoty – dodaje.

Reklama

Mieszkańcy mówią, że takie dodatkowe naliczenie dostał każdy właściciel mieszkania na każdym osiedlu. – Średnio na każde mieszkanie przypada 25 złotych. To może niedużo, ale wszystkich mieszkań jest ponad 6 tysięcy, a to daje już około 150 tysięcy złotych – mówią.

Z ich ustaleń wynika, że spółdzielnia zliczyła straty z wszystkich budynków i rozdzieliła na wszystkich mieszkańców, bez względu na to, jak duża strata była w danym bloku. Wielkość dopłaty jest zależna jedynie od metrażu mieszkania. – Zastosowano odpowiedzialność zbiorową – twierdzą. Zgodnie jednak z przepisami, każda nieruchomość powinna być rozliczana indywidualnie. Tak przynajmniej wiosenną podwyżkę czynszów w niektórych budynkach uzasadniał prezes PSM.

Reklama

 

Nieszczelność, czy rachunki za nieuczciwych?

Skąd się wzięły w ogóle różnice w odczytach? – Zgodnie z przepisami, różnica między odczytami wodomierzy w poszczególnych lokalach a wodomierzem głównym w danym bloku może wynieść do 5 procent. U mnie w bloku różnica wyniosła jednak 7,6 procenta, a u mojej mamy aż 20 procent – wylicza pan Krzysztof.

Skoro różnice są tak duże, można sądzić, że w instalacji jest nieszczelność i woda wycieka, ale już po przepłynięciu przez główny wodomierz. Pan Wojciech zauważa, że w jego piwnicy, która sąsiaduje z węzłem CO, od kwietnia pojawia się woda. – W spółdzielni mi powiedziano, że to nie jest ta woda i żebym sobie ubezpieczył piwnicę – opowiada.

Reklama

– Za chwilę się okaże, że jest jakaś awaria w ogrzewaniu i też nas obciążą kosztami. A później prezes się chwali, że ma milion złotych nadwyżki – denerwują się. – Do tej pory takie rzeczy były pokrywane z funduszu eksploatacyjnego. Nie rozumiemy, dlaczego tym razem jest inaczej – mówią.

Porozmawialiśmy również z mieszkańcami PSM na innych osiedlach. Oni podejrzewają, że uczciwi lokatorzy muszą płacić za tych, którzy rachunków nie regulują, bo spółdzielnia musi się przecież rozliczyć z PWiK-iem.

 

PSM nie udziela informacji

Oprócz tego niektórzy mieszkańcy dziwią się wynikom odczytów z wodomierzy w ich mieszkaniach. Niedopłaty wynoszą nawet kilkaset złotych. Przykładem jest pani Jadwiga, która ma dopłacić 400 zł. – Oczywiście przy płaconych na bieżąco rachunkach. Wynika z tego, że zużyłam dodatkowo 40 kubików wody. Usłyszałam w spółdzielni, że liczniki są na pewno sprawne i może mam spłuczkę zepsutą – twierdzi.

Reklama

– Oczywiście próbowałem wyjaśnić te sprawy w samej spółdzielni, jednak niewiele się dowiedziałem, podobnie jak i mieszkańcy, którzy przez te ostatnie dni licznie odwiedzili PSM w tej sprawie – mówi M. Kamiński.

W związku z tą sytuacją, 5 członków rady nadzorczej PSM (Maciej Kamiński, Marcin Kowalski, Anna Sienkiewicz, Krzysztof Barszczak i Wojciech Kamiński) złożyli wniosek o zwołanie posiedzenia tego gremium. – Chcemy uzyskać od zarządu informację, dlaczego mieszkańcy w ostatnim czasie ponoszą kolejne koszty. Robimy to na wniosek mieszkańców, którzy mają duże wątpliwości co do tego. Chcemy się dowiedzieć z czego to wynika lub kto je wprowadził? – mówi M. Kamiński.

Reklama

Zachęca przy tym, aby mieszkańcy, którzy mają wątpliwości co do naliczonych opłat, kierowali pisma do zarządu spółdzielni oraz do rady nadzorczej.

W PSM nie znaleźliśmy odpowiedzi na pytania mieszkańców. Prezes przebywa obecnie na urlopie, a wiceprezes Tadeusz Sobol nie chciał rozmawiać na ten temat na łamach prasy i odesłał do prezesa. Ten jednak obecnie przebywa na urlopie.


fot.Paweł Bugira
– Przerzucenie różnic w odczytach na lokatorów jest niesprawiedliwe – uważają mieszkańcy osiedla Salezjańskie.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    rejablonska_824 2018-08-08 14:07:22

    Ładny przekręt

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    dd - niezalogowany 2018-08-08 19:41:10

    Tylko w Przemyslu możliwe takie sprawy,jeszcze zaplacimy za awarie i ubytki na u.Piłsudskiego!!dość!!ludzie mają dość

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Olga - niezalogowany 2018-08-08 20:12:06

    Brawo w końcu ktoś się tym zajął!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama