Kolejna odsłona dyskusji o remoncie ul. Kraszewskiego w Jarosławiu nic nie przyniosła. Każdy został przy swoim zdaniu. Obie strony miały tylko okazję, by swoje przypomnieć i sobie docinać. Większość radnych stwierdziła, że jest za remontem, ale nie pozwoli na zrobienie z ulicy w centrum miasta drogi tranzytowej z ciężkim ruchem.
„Innymi słowy na Kraszewskiego nadal będą powstawały dziury w jezdni i drżały zabytkowe kamienice, gdyż remontu nie będzie. Szansa na 4 miliony dotacji przepadła” – komentował na portalu społecznościowym burmistrz Jarosławia Waldemar Paluch.
Kkolejny raz starał się przekonać radnych do wejścia w unijny projekt realizowany w ramach Programu Współpracy Transgranicznej Polska – Białoruś – Ukraina, mający poprawić m.in. infrastrukturę drogową oraz usługi transportowe. Większość radnych uważa, że skorzystanie z dofinansowania wymusi otwarcie ul. Kraszewskiego na ciężki ruch, a sama modernizacja wycinkę drzew, a możliwe, że także wyburzenie[paywall] jednego z budynków i zabierze jej spacerowy charakter. Burmistrz zapewnia, że zmiany będą niewielkie, a o ruchu tranzytowym nie ma mowy. Mieszkańcy są podzieleni. Jedni popierają burmistrza. Inni przeciwstawiających się mu radnych. Na ostatniej sesji zwołanej w trybie nadzwyczajnym radni kolejny raz projekt burmistrza odrzucili.
– Nie jesteśmy przeciw. Jesteśmy za właściwą przebudową. Program, z którego mielibyśmy korzystać, mówi o poprawie infrastruktury komunikacyjnej, o usługach transportowych, o połączeniach między regionami – zauważał wiceprzewodniczący RM Tadeusz Słowik.
– Od lat uważamy, że ulica Kraszewskiego wymaga remontu i upiększenia. To jeden z najstarszych deptaków w mieście. Według planów ma się stać drogą szybszą i mniej bezpieczną. Nie wykluczając wprowadzenia ciężkiego ruchu – dodawał przewodniczący Janusz Szkodny. – Mówimy o wydaniu wielkich pieniędzy na autostradę przez centrum Jarosławia, a nie o remoncie Kraszewskiego.
– Zachowajmy charakter ulicy – apelował radny Mariusz Walter. Nic nie dały uwagi radnej Bożeny Łanowy, która próbował przekonać, że towary będą dostarczane przez mniejsze samochody. Wacław Spiradek apelował w imieniu swojej wnuczki o pozostawienie drzew. Na uwagę burmistrza, że w projekcie uczestniczą inne gminy i jeśli Jarosław wystąpi, to zadanie upadnie, radni odpowiadali, że ich zadaniem jest dbać o dobro swojego miasta. Do rady wpłynął także protest z kilkudziesięcioma podpisami mieszkańców niezgadzających się z proponowaną przez burmistrza formą przebudowy.

fot.Roman Kijanka
Mieszkańcy również mają podzielone zdania. Radny Mariusz Walter przekazuje prezydium RM ich protest przeciwko proponowanej przez burmistrza modernizacji.
– Wszyscy chcą remontu. Ja chcę takiego z prawdziwego zdarzenia. Z wymianą infrastruktury. Koszty wynoszą około 5 milionów złotych. Z tego 90 procent obejmuje dofinansowanie. Chodzi o 900 metrów ulicy Kraszewskiego. Uważam, że zrobienie nakładki asfaltowej to za mało. Za kilka lat znowu wypadną dziury – mówił W. Paluch. – Nikt nie chce zwiększać prędkości. Nie projektuje drogi dla tirów. Dziennie przejeżdża ulicą około 3,5 tysiąca samochodów i pod te warunki projektujemy, a program transgraniczny ma na celu poprawę usług turystycznych – argumentował.
Znacznie dłuższy komentarz zamieścił burmistrz na swym profilu. „Z przykrością zawiadamiam, że pomimo moich ogromnych starań ul. Kraszewskiego nie będzie remontowana. Rada Miasta (nie wszyscy radni) nie pozwoliła na przystąpienie do partnerstwa, wykonanie projektu i wnioskowanie o środki unijne na ten remont. Pomimo licznych głosów mieszkańców, które wskazywały na konieczność wykonania tych prac, nie zważając na głosy w konsultacjach społecznych w tej sprawie, pomimo pism wójtów gmin Pawłosiów i Przeworsk oraz rad tych gmin, uchwał rad dzielnic I, VI i VII, popierających ten projekt, radni zablokowali możliwość pozyskania dotacji i wyremontowania ulicy” – komentuje burmistrz.
Remontu ul. Kraszewskiego chcą radni i burmistrz. W. Paluch dąży do przeprowadzenia go z wykorzystaniem wsparcia unijnego. Większość radnych, obawiając się, że skorzystanie z pomocy wymusi znaczne zwiększenie ruchu, uważa, iż należy przeprowadzić modernizację w mniejszym zakresie bez wchodzenia w program transgraniczny. Obie strony nie mogą się porozumieć, a emocje, docinanie sobie i odniesienia osobiste dodatkowo utrudniają dyskusję.
Na ostatniej sesji RM wzięły górę nad powagą i godnością najważniejszych organów władzy w mieście, czyli burmistrza i RM. Bezcelowe przegadywanie przerwał Jarosław Pagacz, wiceprzewodniczący RM, zgłaszając wniosek o zakończenie wywodów. – Temperatura dyskusji niebezpiecznie wzrosła. Uważam, że należy ją zamknąć, bo i tak zdanie radnych się nie zmieni – stwierdził. Rozpatrywanie przerwano. Radni, jak zauważył wiceprzewodniczący, zdania nie zmienili. Dziesięciu było przeciw projektowi burmistrza. Uchwała kolejny raz upadła.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Tak to jest jak ludzie zarządzający infrastrukturą miejską po 15-tej wyjeżdżają poza Jarosław do miejsca zamieszkania. Drzewa i zieleń miejska to dla nich uciążliwość i zbędny dodatek. Ostatnio padła ofiarą akacja na Zamkowej koło dawnego ruchu. Uderzył w nią co prawda piorun, ale drzewa przeżywają takie rzeczy i rosną dalej przez długie lata.
Przed naszym budynkiem na ul Kraszewskiego rosną stare drzewa wyższe od naszej kamienicy .Jesienią te liście zatykają nam rynny i zaległe liście gniją, co powoduje korozję naszego dachu ,nikt tych drzew nie przycina odpadające konary lądują na naszych kamienicach .Proszę mi odpowiedzieć kto odpowie gdy, dojdzie do tragedii, bo dojdzie , to jest tylko kwestią czasu , gdy po burzy drzewo uszkodzi nam budynek , czy ktoś z radnych o tym pomyślał
Jestem mieszkańcem tej ulicy i nikt u mnie nie był za podpisem , skąd oni biorą te podpisy .Ja osobiście jestem za wymianą tych starych drzew na jakieś niższe iglaste , bo i w zimie będzie zielono
Wszyscy by chcieli drzew tylko nie przed swoim domem
Nie mogłem być na spotkaniu w szkole bo pracuję w tych godzinach jeszcze ,ale wysłuchałem w internecie ,pani która zabrała głos i mówiła że jest biologiem i serce jej się kraje że te stare drzewa trzeba wyciąć , to ja jej odpowiadam ,że jestem budowlańcem i mnie się serce kraje gdy widzę zalegające i gnijące liście i konary na dachach tych pięknych kamienic i jako budowlaniec mogę stwierdzić że kiedyś dojdzie tam do katastrofy budowlanej, między innymi przez stare drzewa .Dobrze się mówi gdy się tu nie mieszka lub nie zna na tym i nigdy nie było się na dachu tych kamienic jesienią
Walter , Muzyczka i pozostali z Pis ja też jestem za Pis, ale Was nie rozumiem i powiem wam tylko tyle i aż tyle, chciałbym żeby wam posadzono drzewo 2 m przed oknem i byście nigdy nie oglądali słońca ,to byście może zrozumieli, jak to się żyje bez słońca i co to znaczy, mając tuż za oknem tak wysokie drzewo , już pomijam sprawy bezpieczeństwa budynku
Chodzą i się pytają czy chcesz by tędy jeżdziły TIR-y to każdy powie że nie , jeżeli sie spytają czy chcesz tu inne drzewa niższe ,by nie zagrażały tym budynkom to każdy powie tak i tak to jest , ja tam mieszkam i u mnie nikt nigdy nie był
Piotrek bo oni wiedzą gdzie iść ,a może chodzą po innych ulicach , u mnie też nikt nie był a może chodzą rano gdy są same babuszki he. he .he
Nakładki asfaltowe to jest po prostu partaczenie roboty i radni nie powinni robić z siebie pośmiewiska ,tu są stare budynki które mają piwnice ,podnoszenie terenu negatywnie wpłynie na te obiekty (okien piwnicznych cudzych kamienic się nie zasypuje bo to jest niezgodne z prawem,Radny Muzyczka jest młody, ale o tym powinien wiedzieć ) My tu nie chcemy autostrady, ale taż nie chcemy wody w piwnicach i też nie chcemy prowizorycznego remontu ,nikt na zachodzie nie podnosi dróg miejskich, tylko nawierzchnie są wymieniane a nie nakładane .
Gdy nałożą asfalt to podniosą drogę ,a to wymusi podniesienie chodnika ,to woda nam się wleje do klatek schodowych przez bramy wjazdowe ,czy radni tego nie wiedzą ?
po remoncie ulica będzie otwarta dla 40 tonowych ciężarówek, pomyślcie czy kamienice to wytrzymają?
My mieszkańcy tej ulicy uważamy że remont powinien polegać na wymianie nawierzchni ,na wymianie tych starych drzew na jakieś karłowate lub, iglaste bo obecne tylko szpecą i stwarzają zagrożenie .chcemy tu miejsca parkingowe ,zgadzamy się z tym że nie można dopuścić do zwiększenia tonażu ,ale można zaprojektować planowane rondo tak by nie było możliwości wjechać dużym samochodem ,instalacji podziemnych nie trzeba wymieniać bo są niedawno wymienione i za taki remont będziemy Wam wdzięczni
Nie wierzę w to by ktoś się odważył tu puścić 40 tonowe ciężarówki Ulica Kraszewskiego była zabudowana początkiem 1900 r. w tych latach jeżdziły bryczki .Budowa a często dobudowa w tych szeregowych pięknych kamienic ( którym też by się przydał remont) była wykonywana bez stosowania tz. ankrów ( wiązań wieńcowych wokół) .W dobudowie nie było to możliwe bo tylko 3 ściany dobudowano .Proszę sobie tylko wyobrażić 40 tonowego Tira który zatrzymuje się pod górką obok szkoły 11, by wjechać na główne skrzyżowanie, a potem rusza, drgania spowodowane ciężarem doprowadziły by do zawalenia się kamienicy narożnej Pacaków z całą pewnością ,nadmieniam że ona i nie tylko ona jeż się sypie . Szanowna rado przeciwnych można wszystko zrobić i zapisać w uchwale tak by nie dopuścić do zwiększenia tonażu i zrobić konieczny remont w taki sposób by nasza ulica wyglądała przyzwoicie
Tak to jest jak ludzie zarządzający infrastrukturą miejską po 15-tej wyjeżdżają poza Jarosław do miejsca zamieszkania. Drzewa i zieleń miejska to dla nich uciążliwość i zbędny dodatek. Ostatnio padła ofiarą akacja na Zamkowej koło dawnego ruchu. Uderzył w nią co prawda piorun, ale drzewa przeżywają takie rzeczy i rosną dalej przez długie lata.
Przed naszym budynkiem na ul Kraszewskiego rosną stare drzewa wyższe od naszej kamienicy .Jesienią te liście zatykają nam rynny i zaległe liście gniją, co powoduje korozję naszego dachu ,nikt tych drzew nie przycina odpadające konary lądują na naszych kamienicach .Proszę mi odpowiedzieć kto odpowie gdy, dojdzie do tragedii, bo dojdzie , to jest tylko kwestią czasu , gdy po burzy drzewo uszkodzi nam budynek , czy ktoś z radnych o tym pomyślał
Jestem mieszkańcem tej ulicy i nikt u mnie nie był za podpisem , skąd oni biorą te podpisy .Ja osobiście jestem za wymianą tych starych drzew na jakieś niższe iglaste , bo i w zimie będzie zielono