Prawdą jest, że w tym roku grzyby obrodziły jak nigdy. Ochoczo więc wybieramy się do lasu w poszukiwaniu darów natury, łącząc przyjemne z pożytecznym. Prawdą jest także i to, iż w lesie trzeba uważać. Bo natura bywa czasami zwodnicza.
Przez całą noc, z 21 na 22 września br., policjanci z Jarosławia i Lubaczowa poszukiwali 20-letniego grzybiarza, mieszkańca gminy Radymno. 21 września br. popołudniu poszedł na grzyby do lasu w okolicach Miękisza Nowego. Po zapadnięciu zmroku, zgubił się. Patrole sprawdzały drogi dojazdowe i tereny leśne na granicy dwóch powiatów. Rano, jeden z policjantów zauważył zaginionego w lesie. Nie wymagał on pomocy medycznej.
O zaginięciu młodego mężczyzny powiadomiła policjantów jego rodzina. Z zawiadomienia rodziny wynikało, że 20-latek wyszedł z kolegą. Po pewnym czasie, będąc już w lesie, rozdzielili się. Po zapadnięciu zmroku siostra rozmawiała z zaginionym i wtedy oświadczył, że zgubił się w lesie. Potem jego telefon milczał. Zaginionego poszukiwały policyjne patrole z Jarosławia, Radymna i komendy w Lubaczowie. Funkcjonariusze sprawdzali drogi leśne w rejonie: Czerniawki, Miękisza Nowego i Miękisza Starego, Tuchli, Zaleskiej Woli, Chałupek Chotynieckich. Dzielnicowi z lubaczowskiej komendy sprawdzali tereny w Nowej Grobli, teren Bihali i Potoku Jaworowskiego.
Tuż po g. 6 rano 22 września br. jeden z policjantów zauważył mężczyznę, który wyglądem odpowiadał rysopisowi zaginionego. Na szczęście nic mu się nie stało, został odwieziony do domu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Jak się ni zna lasu siedzi się w domu i zajada pieczarki z tesko
Jak się ni zna lasu siedzi się w domu i zajada pieczarki z tesko