Mirosław Bar w listopadzie ubiegłego roku, w wyniku nieszczęśliwego upadku doznał czterokończynowego porażenia układu narządów ruchu, w związku z czym potrzebuje wysokospecjalistycznej rehabilitacji i opieki neurologicznej. Z zamiarem wsparcia byłego dyrektora „piętnastki” w koncercie charytatywnym na Zamku Kazimierzowskim wystąpił m.in. Krzysztof Iwaneczko.
Dla Mirosława Bara zagrali i zaśpiewali, oprócz Krzysztofa Iwaneczki, Trio X, Przemyski Młodzieżowy Chór Kameralny „Vox Juventum”, zespół 4 Decades, Kapela Strażacka „Czy się wali czy się pali”, wykonawcy z przemyskich szkół – SP 15 oraz SP 11. W przerwach pomiędzy występami poszczególnych artystów prowadzący koncert – Katarzyna Prokopowicz oraz Jaromir Barański sięgnęli do historii choroby Mirosława Bara oraz przybliżali zebranym jego filozofię życiową.
Mirosław Bar deklaruje, iż najważniejsze dla niego rzeczy w życiu to: miłość, dobro, pomoc drugiemu człowiekowi i tworzenie do wartości. – Myślę, że[paywall] każdy, kto współpracował z panem Mirosławem, kto dobrze go zna, potwierdzi – to nie są tylko puste słowa. On zawsze, kiedy tylko mógł, wyciągał pomocną rękę, szukał rozwiązania, działał ze stoickim spokojem. To właśnie działanie i wszystko, co prowadzi do jego zaplanowania, kojarzą mi się z panem Barem – stwierdziła Katarzyna Prokopowicz, niegdyś uczennica SP 15, następnie nauczycielka, której szefem był Mirosław Bar. – On nigdy nie zabierał się za rzeczy nierealne. Zazwyczaj zdroworozsądkowo, małymi krokami, ale wytrwale dążył do osiągnięcia wybranego przez siebie celu. Konsekwentnie, pomimo przeciwności losu, stawiał na realizację marzeń – dodała.
Były dyrektor „piętnastki” jest autorem wielu niezwykle trafnych i wartościowych sentencji. Jedną z nich są słowa „Człowiek stoi, świat nie czeka”. Prowadząca koncert wspomniała pewną sytuację sprzed lat i związane z nią swe zdziwienie. Zapytała niegdyś M. Bara: „Ile godzin przeznacza pan na sen?” „Cztery, maksymalnie pięć” – brzmiała odpowiedź. M. Bar wyjaśnił następnie, iż szkoda mu czasu na spanie, bowiem jest tyle informacji do przeczytania, tyle rzeczy do zrobienia, nie zamierza zatem marnować ani minuty ze swojego życia. Dziś wcale nie śpi dłużej. Czy tak chce? Z różnych względów spać nie może. Od prawie siedmiu lat jest w stałym procesie rehabilitacyjnym. Wypracował już bardzo wiele. Jednak przez upadek, który miał miejsce niespełna trzy miesiące temu, wrócił do punktu wyjścia.
Zebrane podczas koncertu charytatywnego pieniądze trafiły do M. Bara. Zostaną przeznaczone na kosztowną rehabilitację, której teraz potrzebuje jak nigdy wcześniej. Walczy bowiem o życie, o sprawność, o to, by wrócić do działania. Za pośrednictwem Katarzyny Prokopowicz dyrektor Bar zwrócił się do wszystkich, którzy wspierają go na różne sposoby: – Jest tyle pięknych słów na wyrażenie mojej wdzięczności (…), pozwólcie jednak, że posłużę się prostym cytatem z wiersza Przyjaciele Adama Mickiewicza: „Prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie”. Dziękuję wam, przyjaciele, za to, co dla mnie robicie, za to, że jesteście.
Organizatorami koncertu byli: Polskie Towarzystwo Walki z Kalectwem, Stowarzyszenie Dyrektorów Szkół, Przedszkoli, Placówek Oświatowych, Osób Zarządzających Oświatą, SP nr 15 w Przemyślu, Przemyskie Centrum Kultury i Nauki ZAMEK.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Każdy kto jest w stanie pomóc i pomaga bliźniemu w chwilach zwątpienia lub materialnie, jest godny najwyższego szacunku .Miłość, szacunek do człowieka jest więcej warta niż wszelkie dobra materialne tego świata. Wszak z miłości do drugiego człowieka będziemy rozliczani tam wyżej gdzie nie sięga władza ludzka.
>>rozliczani tam wyżej gdzie nie sięga władza ludzka.<<Jakie wyżej, gdzie wyżej? Przegięłaś siostro.
Każdy kto jest w stanie pomóc i pomaga bliźniemu w chwilach zwątpienia lub materialnie, jest godny najwyższego szacunku .Miłość, szacunek do człowieka jest więcej warta niż wszelkie dobra materialne tego świata. Wszak z miłości do drugiego człowieka będziemy rozliczani tam wyżej gdzie nie sięga władza ludzka.
>>rozliczani tam wyżej gdzie nie sięga władza ludzka.<<Jakie wyżej, gdzie wyżej? Przegięłaś siostro.